• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Rosja nie jest gotowa na kolejny wstrząs gospodarczy. A ceny ropy mogą znów spadać

Rosja nie jest gotowa na kolejny wstrząs gospodarczy. A ceny ropy mogą znów spadać
Foto: Shutterstock Foto: Ropa i geopolityka największymi zagrożeniami dla Rosji

Ceny baryłki ropy na poziomie 30 dolarów popchną rosyjską gospodarkę do poziomu, który zagrozi finansom kraju - twierdzi większość analityków przepytanych przez Bloomberga. Ekonomiści uważają, że niskie ceny surowca są największym ryzykiem dla Rosji, która jest nieprzygotowana do kolejnego wstrząsu na rynku. Zwracają też uwagę na inne zagrożenia: geopolitykę i ciągle słabego rubla.

- Jeżeli ceny ropy spadną niżej i pozostaną na tym poziomie dłużej, ryzyko destabilizacji fiskalnej i finansowej w Rosji znacznie wzrośnie - powiedział Siergiej Narkiewicz, analityk Promsvyazbanku.

Kluczowe zagrożenie

Cena ropy spadła w ciągu ostatniego roku o 37 proc. Baryłka ropy Brent kosztuje ok. 45 dolarów, ale cieplejsza niż zazwyczaj zima może osłabić popyt na ten surowiec na tyle, że cena surowca spadnie do 20 dolarów za baryłę - poinformowali analitycy Goldman Sachs w notatce z 18 listopada.

Ceny ropy naftowej spadają po tym, jak zapasy surowca w Stanach Zjednoczonych wzrosły do niemal rekordowego poziomu. Ponadto ministrowie ropy z OPEC, którzy w tym tygodniu będą obradować w Wiedniu, nie mają zamiaru obniżyć limitu dostaw surowca. Kraje OPEC od maja 2014 r. produkują co miesiąc więcej ropy niż wynosi miesięczny limit: 30 mln b/d.

- Niskie ceny ropy pozostają kluczowym zagrożeniem dla rosyjskiej gospodarki, pomimo dostosowania się do wstrząsu w trakcie 2015 roku - powiedział Andreas Schwabe, ekonomista Raiffeisen Bank w Wiedniu. - Problemy budżetowe wynikają z tego ryzyka, ale także ze słabszego rubla i nowej fali wysokiej inflacji.

Zachód zniesie sankcje?

Perspektywy jeszcze bardziej komplikują napięcia geopolityczne, które powstały w ub. tygodniu po strąceniu przez Turcję rosyjskiego samolotu wojskowego nad Syrią. Sytuacja pchnęła inwestorów do sprzedaży rosyjskich aktywów.

Oprócz wydarzeń na Bliskim Wschodzie, Rosja musi się także mierzyć ze skutkami międzynarodowych sankcji nałożonych na Moskwę za wywołanie kryzysu na Ukrainie.

W następstwie ataków terrorystycznych w Paryżu i Egipcie, między Rosją i jej wrogami z czasów Zimnej Wojny, doszło do dyplomatycznej odwilży, podsycanej optymizmem, że lepsze stosunki mogą pomóc Moskwie w likwidacji restrykcji - pisze Bloomberg.

56 proc. analityków, którzy wzięli udział w ankiecie Bloomberga jest zdania, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy Unia Europejska złagodzi swoje sankcje. Jeszcze w sierpniu twierdziło tak 24 proc. badanych. Z kolei 20 proc. ekonomistów przewiduje, że w najbliższym roku kalendarzowym swoje sankcje ograniczą Stany Zjednoczone, w porównaniu z 3 proc. trzy miesiące temu.

Zdaniem trzech europejskich dyplomatów, pod koniec stycznia kraje Unii Europejskiej prawdopodobne rozszerzą sankcje wobec Rosji na kolejne sześć miesięcy, pomimo lepszej współpracy w Syrii. Przywódcy krajów Wspólnoty będą omawiać tą kwestię na unijnym szczycie w dniach 17-18 grudnia.

- Tylko po zniesieniu sankcji rosyjska gospodarka powróci do wzrostu PKB - podkreśla Wolf-Fabian Hungerland, ekonomista Berenberg Bank w Hamburgu. - Pomimo unikalnej szansy na odwilż między Rosją a Zachodem istnieje znaczne ryzyko, że ta szansa nie zostanie wykorzystana, co oznacza długotrwałe sankcje - dodał.

Stresowy scenariusz

Rosja nauczyła się już żyć z cenami ropy na poziomie 40 dolarów i tylko obniżka ceny do 30 dolarów może wywołać kolejne pogorszenie. A nie jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz - powiedział wiceminister finansów Maksym Oreszkin 25 listopada.

Bank Rosji szacuje, że w scenariuszu stresowym (baryłka ropy za mniej niż 40 dolarów w latach 2016-18) gospodarka skurczy się w przyszłym roku o 5 proc. lub więcej, a ceny wzrosną o 7-9 proc. Według banku, mogłoby to zwiększyć zagrożenie dla inflacji i stabilności finansów państwa.

PKB spadnie w tym roku do 4,4 proc i może zmniejszyć się nawet o 1 proc. w przyszłym roku, jeżeli ceny ropy będą oscylowały wokół 50 dolarów - szacuje bank centralny.

Rubel stracił prawie 32 proc. wartości w stosunku do dolara, odkąd w listopadzie 2014 roku Bank Rosji zaniechał interwencji w obronie swojej waluty. To, po brazylijskim realu i kolumbijskim peso, trzeci najgorszy "występ" wśród walut z rynków wschodzących.

Putin pokazuje Zachodowi siłę. Sankcje zostaną zniesione?

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (9)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
pawel_stawicki
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Aandrzej
Ludzie,przestancie tak przezywac co to bedzie z Rosyjska gospodarka... to ich sprawa. Naprecanie napiecia wypowiedziami : a mnie sie wydaje... zakrawaja na smiesznosc.
  • 0
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
bogdan55
Jeżeli przestaniesz patrzeć na świat z poziomu swojej miski i wyjdziesz z budy to zobaczysz ,że świat nie jest taki prosty.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SKIDD
"Panie pułkowniku"? Zdegradowali generała Polko?
  • 0
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane