• rozwiń
    • WIG20 2234.60 +0.03%
    • WIG30 2533.73 +0.09%
    • WIG 58786.48 +0.06%
    • sWIG80 11591.71 +0.18%
    • mWIG40 3753.83 +0.19%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 10:39

Dostosuj

Płaczące dzieci w samolocie. Linie lotnicze wprowadziły nową funkcję

Luksusowy rządowy samolot trafił na sprzedaż. Nowy właściciel zapłaci krocie Odtwórz: Luksusowy rządowy samolot trafił na sprzedaż. Nowy właściciel zapłaci krocie
Luksusowy rządowy samolot trafił na sprzedaż. Nowy właściciel zapłaci krocie "Źródło: controller.com"

Linie lotnicze Japan Airlines (JAL) wprowadziły nową funkcję w swoim systemie rezerwacji biletów. Pokazuje on, na których miejscach siedzą małe dzieci. Sprawa mocno podzieliła internautów.

Japońskie linie zaprezentowały właśnie nowe narzędzie rezerwacji, które wskazuje, gdzie może siedzieć dziecko w wieku od dwóch do ośmiu lat. Ikona dziecka pojawia się przy wyborze miejsca na pokładzie. Mapa działa tylko podczas dokonywania rezerwacji za pośrednictwem strony internetowej JAL.

Przewoźnik zastrzegł jednak, że narzędzie nie jest niezawodne. Ikona może się nie pojawić np. gdy w ostatniej chwili nastąpiła zmiana samolotu. Linie zwróciły też uwagę, że nowa funkcja nie gwarantuje, że pasażerowie nie będą mogli usłyszeć płaczu dziecka.

Internauci podzieleni

Ruch JAL zyskał już uznanie wśród niektórych użytkowników mediów społecznościowych. "Dziękuję za ostrzeżenie, gdzie dzieci planują krzyczeć podczas 13-godzinnej podróży" - napisał na Twitterze biznesmen Rahat Ahmed. Jak dodał, taka funkcja powinna być obowiązkowa we wszystkich liniach lotniczych.

Inni jednak krytykują podróżnych za nietolerancję wobec najmłodszych pasażerów. "To dzieci, też nimi kiedyś byliśmy. Musimy nauczyć się tolerancji, bo wkrótce zaczniemy wymagać mapy miejsc dla osób oddychających ustami, puszczających bąki, śliniących się czy pijaków" - napisał G Sundar.

Andrew Lim przyznał, że "kiedyś myślał podobnie jak Rahat, ale zmienił zdanie po tym, jak urodził mu się syn. "Jestem bardzo przychylny rodzicom podróżującym z dziećmi" - dodał.

Z kolei Deirdra Hardimon zauważyła, że "małe dzieci nie są w stanie zaplanować płaczu lub krzyku".

Jeszcze inni sugerowali, aby korzystać ze słuchawek z funkcją redukcji hałasu.




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (15)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Taximan
"To dzieci, też nimi kiedyś byliśmy." to nie jest argument - ja jak bylem maly i jechalem pociagiem albo autobusem i nie daj BOZE przyszlo by mi chociaz do glowy zeby plakac to ojciec wyplacilby mi liscia i temat byl zalatwiony do konca podrozy - ENDE, a dzis .. .. .. to jest totalna katastrofa nie tylko dzieci ale tez rodzicow !!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
slavk0
>>>(...)bo wkrótce zaczniemy wymagać mapy miejsc dla osób oddychających ustami, puszczających bąki, śliniących się czy pijaków" - napisał G Sundar.

Jestem za taką mapą!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
anja_baranska
Sprawa wydaje mi się bardzo prosta. Ci, którzy uważają, że to dobry pomysł rezerwują miejsca z dala od dzieci. Ci, którzy uważają, że to zły pomysł i dyskryminacja, rezerwują miejsce tuż obok dzieci. Wszyscy szczęśliwi.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
JP17
Co to wogóle za tłumaczenie przeciwników?: "inni jednak krytykują podróżnych za nietolerancję wobec najmłodszych pasażerów. "To dzieci, też nimi kiedyś byliśmy." To żaden argument. Ja jak byłem małym, płaczącym dzieckiem to nie latałem samolotem i nie sprawiałem dyskomfortu pasażerom. Proste.
  • 5
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
mirw
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Katarzyna 18
brawo!w koncu ktos zrobil cos o czym inni mysleli od dawna. Dzieci placza z roznych powodow i czasem jest to wynik strachu, bolu czy zmeczenia. Sugerowalabym natomiast zastanowienie sie nad restrykcjami dla rodzicow ktorzy nie umieja badz nie dbaja o zapanowanie nad dzieckiem, ktore zupelnie jest nieprzystosowane do zycia w spoleczenstwie
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Skarpeta
Świetny pomysł !!! Dlaczego z powodu jednego dziecka ma cierpieć często ponad sto osób. Ja bym poszła krok dalej i umieszczała informację o narodowościach pasażerów.
  • 3
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ŁKS Widzew
Ale tu winni są tylko i wyłącznie rodzice za to, że nie potrafią wychować dzieciaków, które zwyczajnie nie wiedząc gdzie jest granica, ciągle ją przekraczają...
  • 5
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
MackoWSz
To tak nie działa. Jest pewna granica, po której już ciężko uspokoić bardzo małe dziecko. Jeśli natomiast mówimy o dzieciach kilkuletnich, to zwykle to wina rodzica.
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
mirw
taka już natura dzieci, że starają się przekraczać granice, w ten sposób się uczą, ale zgodzę się z Tobą, że obowiązkiem rodzica jest pokazać dziecku, których granic nie można przekraczać, a tu często tego brakuje...
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Wally_73
proponuję raz jeszcze przeczytać tekst... tym razem ze zrozumieniem...
"...od ośmiu dni..." wina rodziców bezapelacyjna.... hahaha
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
bejzi
a jak dziecko ma 3 mies to ciężko mówic o wychowaniu , myślę że rodzice z tak nieznośnymi dziecmi mogliby sobie na przez jakiś czas pojezdzic na wakacje samochodem
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
lamia1
A co to zmienia jak sie stwierdzi ,że to wina rodziców ? Darcie jest cichsze? Przecież nikt nie mówi ,że wprowadza taki przepis bo dzieci są winne , obojętnie czyja wina - ktoś nie chce słuchać wrzasków i siedzieć na kopanym całą droge fotelu i nie wchodzi w to czyja wina .
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane