• rozwiń
    • WIG20 2324.21 +0.38%
    • WIG30 2675.13 +0.38%
    • WIG 60527.98 +0.25%
    • sWIG80 11893.09 -0.38%
    • mWIG40 4108.62 -0.02%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Wielka Brytania

Juncker i Hollande jednym głosem. Nie chcą Brytyjczyków po Brexicie

Foto: PAP/EPA/ JACKY NAEGELEN Foto: Prezydent Francji Francois Hollande ostrzega przed Brexitem

Prezydent Francji Francois Hollande ostrzegł, że jeśli w jutrzejszym referendum Brytyjczycy postanowią opuścić UE, to będzie to decyzja nieodwracalna, a jej konsekwencją będzie bardzo poważna groźba utraty dostępu do wspólnego rynku. Tymczasem szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker podkreślił, że nie będzie żadnych nowych negocjacji z tym krajem na temat jego funkcjonowania w ramach "28".

Zdaniem francuskiego prezydenta, "nastąpiłoby bardzo poważne zagrożenie, że Wielka Brytania straci dostęp do jednolitego rynku i wszystkiego, co wiąże się z Europejskim Obszarem Gospodarczym (EOG)". - Każdy musi sobie z tego zdawać sprawę - powiedział Hollande. EOG tworzą kraje Unii Europejskiej oraz Norwegia, Islandia i Liechtenstein, które dzięki temu mają dostęp do wspólnego unijnego rynku.

Hollande ocenił też, że stawką w referendum jest przyszłość Unii Europejskiej. - Chodzi o coś więcej niż przyszłość Wielkiej Brytanii - powiedział. Podkreślił, że wynik referendum będzie nieodwracalny. - Odejście kraju, który jest geograficznie, historycznie i politycznie w UE, miałoby ogromnie poważne konsekwencje. Francja wyciągnęłaby z tego wszystkie wnioski - powiedział Hollande.

Dodał, że "nazajutrz po referendum" Francja chce wraz ze wszystkimi swoimi partnerami, w tym zwłaszcza Niemcami, przedstawić pewne inicjatywy. Nie sprecyzował, na czym mają one polegać. W tym celu francuski prezydent ma się udać w przyszłym tygodniu do Berlina.

- Niezależnie, co się stanie, podjęte zostaną inicjatywy i do nas będzie należało pokierowanie ewolucją europejskiego projektu - powiedział Hollande.

Dymisja Junckera?

Tymczasem szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker ostrzegł w środę, dzień przed referendum ws. członkostwa Wielkiej Brytanii w UE, że nie będzie żadnych nowych negocjacji z tym krajem na temat jego funkcjonowania w ramach "28".

Szef Komisji mówił o tym na konferencji prasowej po spotkaniu z kanclerzem Austrii Christianem Kernem. - Brytyjscy politycy i wyborcy powinni wiedzieć, że nie będzie żadnych nowych negocjacji - oświadczył Juncker. - Wyjście oznacza wyjście - dodał.

Jak przypomniał, państwa unijne i Wielka Brytania zawarły porozumienie dotyczące dalszych warunków funkcjonowania tego kraju w UE w lutym. Ocenił, że jest ono dobre dla Londynu i pozostałych stolic. - Premier (David Cameron) dostał maksimum tego, co mógł osiągnąć, a my daliśmy maksimum tego, co mogliśmy dać. Nie będzie żądnych renegocjacji tego porozumienia - stwierdził.

Nie chciał powiedzieć, co zrobi, jeśli wynik referendum na Wyspach będzie negatywny.

Wcześniej rzecznik KE Margaritis Schinas odrzucił sugestie, jakoby Juncker w razie decyzji o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE miał zrezygnować ze stanowiska. Schinas podkreślił, że rolą KE było przygotowanie propozycji warunków funkcjonowania Wielkiej Brytanii w UE i instytucja ta wywiązała się ze swojego zadania.

O referendum

Już w czwartek Brytyjczycy zdecydują w referendum, czy ich kraj pozostanie w Unii Europejskiej, czy też ją opuści. Wskazania sondaży nie rozstrzygają wyniku plebiscytu.

Zobacz materiał "Faktów" TVN o referendum w Wielkiej Brytanii (21.06.2016):

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (13)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Faustino63
Brytyjczycy i tak liczą na status w UE jaki posiada Norwegia czy Szwajcaria. I pewnie dla dobra sprawy, w przypadku wyjścia z UE go i tak kiedyś uzyskają. Ale zemsta w pierwszych miesiącach będzie wielka. Szczególnie dla Londynu ze strony banków azjatyckich i amerykańskich. Wielka przeprowadzka do Frankfurtu, Brukseli, Amsterdamu.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Bytomska_Nacja
Brytyjczycy zachowują się tak jakby to ich prosili by wstąpili do UE. A prawda jest taka, że to Brytyjczycy prosili się by ich do UE przyjąć. Francuzi nigdy nie chcieli się na to zgodzić!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Bytomska_Nacja
Prawda jest taka, że Merkel i Holland zrobią pokazówkę po wyjściu GB z UE, tak aby nikomu więcej nic podobnego do głowy nie przyszło. Brytyjczycy mentalnie jeszcze żyją w czasach swojego imperium. Ale prawda jest taka, że to już nie imperium tylko mała wyspa. Po wyjściu z UE będą małą wyspą i w dodatku nic nie znaczącą!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
matt_blatt71xx
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Stone69
Junker to czlowiek Merkel, Anglicy go nie cierpia .Holland Socjalista z 10 % poparciem sie konczy i wlasnie ci skonczeni ktorzy doprowadzaja do najwiekszych spiec majac najmniejsze poparcie najwiecej szczekaja.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
majowy poranek 11
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane