• rozwiń

Polscy transportowcy mogą odetchnąć. Kosiniak-Kamysz: przepisy ws. płacy minimalnej w Niemczech zawieszone

Kosiniak-Kamysz: Przepisy ws.płacy minimalnej zawieszone Odtwórz: Kosiniak-Kamysz: Przepisy ws.płacy minimalnej zawieszone
Foto: shutterstock.com | Video: TVN24 BiS Foto: Przepisy ws. płacy minimalnej w Niemczech zawieszone. | Video: Kosiniak-Kamysz: Przepisy ws.płacy minimalnej zawieszone

Zakończyło się spotkanie ministra pracy i polityki społecznej Władysława Kosiniaka-Kamysza w Berlinie z niemiecką minister pracy Andreą Nahles. Wynik rozmów jest pozytywny dla polskich przewoźników: przepisy ws. płacy minimalnej w Niemczech zostały zawieszone. Tego domagała się Polska na unijnym forum. -

- Z zadowoleniem przyjmujemy informację, że przepisy dotyczące minimalnego wynagrodzenia i obowiązków administracyjnych oraz interpretacji z tym związanych dotyczące tranzytu przez Republikę Federalną Niemiec zostają zawieszone - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

- To rozwiązanie wprowadzone przez płacę minimalną, rozszerzone na transport, budzi wątpliwości wielu krajów członkowskich. Z zadowoleniem przyjmujemy dzisiejszą deklarację, choć podtrzymujemy dalej nasze zastrzeżenia co do zgodności [niemieckich przepisów] z prawem europejskim, dotyczące także transportu transgranicznego, jak również kabotażu - dodał minister.

Podkreślił że "Polska, ale też inne kraje Wspólnoty Europejskiej zgłaszały ten problem od kilku tygodni do Komisji Europejskiej, do rządu federalnego, jak również dyskutowały o tym na szczeblu unijnym".

Niemiecka minister pracy Andrea Nahles zastrzegła, że płaca minimalna w wysokości 8,50 euro za godzinę będzie nadal obowiązywała kierowców ciężarówek, które są załadowywane i rozładowywane na terenie Niemiec.

Premier Kopacz: My z naszej strony zrobiliśmy wszystko

Swoje zadowolenie z wyników rozmów wyraziła też premier Ewa Kopacz, która przebywa z wizytą w Paryżu. - Skomasowane, szybkie działania, szybka reakcja na problem, spowodowały, że możemy powiedzieć: na tę chwilę jesteśmy zadowoleni z efektów tych rozmów. Natomiast sprawę trzeba niewątpliwie rozwiązać. Rozwiązanie tej sprawy leży już po stronie Komisji Europejskiej. My z naszej strony zrobiliśmy wszystko - powiedziała dziennikarzom.

- Zawieszono wykonywanie zapisów ustawy o płacy minimalnej w stosunku do polskich tranzytowców do momentu opinii Komisji Europejskiej. KE będzie podejmować decyzje po odpowiedzi strony niemieckiej - dodała.

Premier podkreśliła, że wprowadzenie ustawy o płacy minimalnej w Niemczech to prawo tego kraju. Dodała jednak, że "akty wykonawcze, rozporządzenia i niekiedy nadinterpretacja, brak elastyczności" powodowały straty dla polskich przedsiębiorstw.

W ocenie Kopacz potrzebna jest solidarność w tym, co jest fundamentem Unii Europejskiej. - Polska głęboko w to wierzy, jestem przekonana, że zarówno Francja, Niemcy i wszyscy, którzy są w Unii, wierzą, że jej siłą jest i solidarność, ale też jednolity rynek. Dzisiaj musimy tak dostosować działania, żeby nie podważać jednolitego rynku - zaznaczyła.

W czwartek w tej samej sprawie polska minister rozwoju i infrastruktury Maria Wasiak rozmawiała z niemieckim ministrem transportu i infrastruktury cyfrowej Alexandrem Dobrindtem.

Od 1 stycznia w Niemczech obowiązuje ustawa o płacy minimalnej; stawka za godzinę, która dotyczy zarówno Niemców, jak i obywateli innych państw pracujących w tym kraju, wynosi co najmniej 8,50 euro. Według władz w Berlinie stawka minimalna obowiązuje również kierowców z firm transportowych spoza Niemiec. W praktyce każda firma transportowa, której pojazd przejeżdżałby tranzytem przez terytorium Niemiec, musiałaby płacić swoim kierowcom odpowiednio wysokie stawki.

Wyjaśnienia ws. płacy

Rzecznik Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju Piotr Popa mówił w środę, że Polska nie podziela opinii niemieckiej administracji co do zakresu stosowania ustawy o płacy minimalnej w Niemczech. - Polscy przewoźnicy transportowi są nieproporcjonalnie bardziej obciążani nowymi wymogami administracyjnymi niż wskazywałby na to cel niemieckiej ustawy o płacy minimalnej, jakim jest ochrona pracowników.

Cel ten nie może stać się barierą, która ogranicza wolną konkurencję na rynku międzynarodowych przewozów drogowych - ocenił. Dodał, że Polska ma poważne wątpliwości co do zgodności niemieckiej ustawy z prawem UE i w związku z tym podjęła w tym zakresie działania na forum UE.

KE poprosiła Niemcy o wyjaśnienia ws. przepisów o płacy minimalnej i ich zastosowania w stosunku do zagranicznych kierowców.

Ze źródeł zbliżonych do gabinetu polskiej komisarz wynikało, że zasadnicze wątpliwości KE dotyczą nie samego wprowadzenia w Niemczech płacy minimalnej, która w UE obowiązuje już w 22 państwach, ale zasadności stosowania tych przepisów do transportu, tranzytu i kabotażu na terenie Unii.

Pytania w tej sprawie skierowało do KE obok Polski 12 innych państw UE: Słowacja, Czechy, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Słowenia, Chorwacja, Litwa, Estonia, Portugalia, Hiszpania i Irlandia. Ich przedstawiciele spotkali się w ub. piątek w Brukseli z urzędnikami dyrekcji generalnych KE ds. transportu i ds. zdrowia. Jak poinformowano po spotkaniu, padł m.in. postulat, by stosowanie budzących kontrowersje przepisów zostało zawieszone do czasu wyjaśnienia, czy są zgodne z prawem UE.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (14)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
objektywny
To nazywa sie "dbalosc polskiego rzadu o polskich pracownikow" !!!. Brawo pani Premier, Brawo !!!!. I nie cieszmy sie, bo to zawieszenie dotyczy przewozow tranzytowych a nie kabotazu, co stanowi wieksza czesc uslug transportowych.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
saneka
panie Kosiniak, to jest tylko presunięcie w czasie, za pół roku niemcy wrócą do tematu, to czas aby Polska przygotowła się do 8.5 Euro, więc zlikwidować przywileje i połowę urzędników, do roboty !
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
marcin_schindler
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ProcTRAIL
A to ciekawe dlaczego Was nie stac, moze szefostwo jest zbyt pazerne i dla wlasnych zachcianek wyciaga kase z firmy, moze nie nadaja sie do zarzadzania zasobami ludzkimi jak rowniez sprzetem !!!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
hanna_stramka
Wie Pan co tłumaczenie o co nam chodzi jest chyba bezsensowne... Jak im tak dobrze po drugiej stronie granicy to radze się już zacząć pakować. A tym gagatkom i znawcą transportu dałabym poprowadzić firmę, ciekawe co by potem powiedzieli...
Mam nadzieję, że szybko rozwiążą tę syt.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
marek_gapinski
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kasior50
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane