• rozwiń
    • WIG20 2109.52 -0.03%
    • WIG30 2414.98 0.00%
    • WIG 56204.55 +0.30%
    • sWIG80 11590.84 -0.22%
    • mWIG40 3787.27 +0.23%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 09:01

Dostosuj

Walentynki tuż-tuż. Hakerzy biorą na celownik aplikacje randkowe

Walentynki tuż-tuż. Hakerzy biorą na celownik aplikacje randkowe
Foto: Shutterstock Foto: Miliony osób korzystających z aplikacji randkowych na smartfony znajduje się na celowniku cyberataków

Myślisz o miłości w pracy i szukasz jej korzystając z aplikacji? Musisz uważać, bo jak zauważa International Business Machines Corp to czas intensywnej aktywności wielu grup hakerskich. Internetowi przestępcy mogą włamać się, przy użyciu miłosnych aplikacji, do wewnętrznej sieci twojego pracodawcy i wykraść informacje objęte tajemnicą lub szpiegować organizację, w której pracujesz.

Jak wynika z raportu 26 z 41 analizowanych aplikacji randkowych w systemie Android miało średni lub wysoki wskaźnik potencjalnego wycieku danych wrażliwych. Oznacza to, że użytkownicy nie mogą czuć się bezpiecznie.

IBM nie wymienił nazw "wrażliwych" aplikacji. Autorzy raportu zwrócili się jednak do wydawców aplikacji z uwagami do ich systemu zabezpieczenia.

Hakerzy czyhają

Aplikacje takie jak Tinder, OkCupid i Match stały się w ostatnich latach bardzo popularnymi komunikatorami, które jednocześnie wykorzystują opcję publikowania zdjęć i usługi geolokalizacyjne.

Z badania wynika, że około połowa pracowników firm, w których przeprowadzono badanie korzysta z aplikacji randkowych. Są to najczęściej osoby, korzystające z tego samego telefonu zarówno do pracy i zabawy, bądź użytkujące własne urządzenia podczas codziennych obowiązków. Owe zjawisko globalne jest znane jako BYOD (Bring Your Own Device - Przynieś Swoje Urządzenie).

- Głównym problemem BYOD jest to, że, jeśli nie są one odpowiednio zarządzane, organizacje mogą być narażone na wyciek poufnych danych firmowych za pośrednictwem urządzeń będących własnością pracowników - czytamy w raporcie IBM.

Głównym problemem jest to, że ludzie korzystający z aplikacji randkowych nie mają świadomości, że są potencjalnie narażeni na problemy z bezpieczeństwem, dokładnie takie same jak podczas korzystania z e-maila oraz stron internetowych.

Hakerzy mogą wykorzystać sytuację kiedy użytkownicy z niecierpliwością oczekują na powiadomienie "o zainteresowaniu ze strony potencjalnej miłości", wysyłając jednocześnie fałszywe wiadomości, aby zebrać poufne informacje lub zainstalować w urządzeniu złośliwe oprogramowanie.

Zalecenia

Aparat w telefonie oraz mikrofon może być włączany zdalnie przez wrażliwe aplikacje, ostrzega IBM. Umożliwia to hakerom podsłuchiwanie zarówno prywatnych rozmów jak i poufnych spotkań biznesowych. Jednocześnie dane geolokalizacyjne mogą również doprowadzić do stalkingu i dostępu do danych rozliczeniowych konkretnego użytkownika. Konsekwencje mogą być opłakane w skutkach.

Użytkownikom aplikacji randkowych zaleca się unikanie wyjawiania danych poufnych, używania unikalnych haseł. Dodatkowo zaleca się także stosowanie najnowszych poprawek oprogramowania i jednoczesne śledzenie uprawnień jakie posiada każda instalowana aplikacja.

Jak wynika z raportu Pew Research Center za 2013 rok, z serwisów lub aplikacji randkowych skorzystało około 31 milionów Amerykanów.

InterActiveCorp (IAC), która jest właścicielem takich aplikacji jak Tinder, OkCupid i Match, jak dotąd nie odniosła się do raportu IBM.



Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane