• rozwiń
    • WIG20 2231.15 -0.79%
    • WIG30 2528.08 -0.82%
    • WIG 58741.86 -0.68%
    • sWIG80 11545.66 -0.39%
    • mWIG40 3748.69 -0.84%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 11:23

Dostosuj

Minister gospodarki odchodzi. "Dymisja jest ucieczką z pola bitwy"

Minister gospodarki odchodzi. "Dymisja jest ucieczką z pola bitwy"

Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk zapewnił w środę, po rezygnacji ministra gospodarki Aivarasa Abromavicziusa, że jego rząd będzie pracował, nie zważając na naciski. Według prezydenta Petra Poroszenki minister powinien zostać i kontynuować reformy.

„Będziemy nadal walczyć i pracować. Jeśli to się komuś nie podoba, jeśli nie podoba się to deputowanym czy frakcjom parlamentarnym, to mają oni konstytucyjne prawo zebrać 150 głosów, wystąpić w parlamencie z wnioskiem o wotum nieufności wobec rządu, znaleźć większość i przejąć pełnię odpowiedzialności” – powiedział podczas posiedzenia Rady Ministrów w środę. Premier podkreślił też, że on sam będzie bronił członków swojej ekipy.

Powinien zostać

Po południu prezydent Poroszenko napisał na Facebooku, że minister powinien pozostać na swym stanowisko i nadal wprowadzać reformy.

Jaceniuk ocenił, że dyskusje o dymisji jego rządu to wynik walki o władzę i o dostęp do finansów państwowych. - Wywierane są naciski na poszczególnych ministrów i na cały rząd. Jest to brudna rzeczywistość polityczna, której się sprzeciwiam - podkreślił.

Premier oświadczył, że osobiście będzie bronił każdego ze swoich ministrów, jednak zaznaczył, że rozumie stanowisko tych, którzy podejmują decyzję o opuszczeniu rządu. Jednocześnie podkreślił, że „w tej sytuacji dymisja jest ucieczką z pola bitwy, a tutaj trzeba walczyć dalej”.

Co z reformami?

Abromaviczius oświadczył w środę, że ustępuje z urzędu ministra rozwoju gospodarczego i handlu ze względu na blokowanie reform w tym resorcie. Poinformował także, że ludzie prezydenta Petra Poroszenki starali się narzucić mu własne kandydatury na stanowiska szefów przedsiębiorstw państwowych.

Abromaviczius oskarżył o takie działania Ihora Kononenkę, wiceprzewodniczącego frakcji parlamentarnej prezydenckiego Bloku Petra Poroszenki i partnera biznesowego szefa państwa. Kononenko, który uważany jest za szarą eminencję w ekipie Poroszenki, odrzucił te oskarżenia.

Co myśli Zachód?

Odejście Abromavicziusa wywołało „rozczarowanie” państw zachodnich, których akredytowani w Kijowie ambasadorowie wydali w tej sprawie utrzymane w ostrym tonie oświadczenie. „Jesteśmy głęboko rozczarowani dymisją ministra rozwoju gospodarczego i handlu, pana Aivarasa Abromavicziusa, który ma realne osiągnięcia w reformach na Ukrainie” – napisali.

„W ciągu ubiegłego roku pan Abromaviczius i jego ekipa dokonali postępów w realizacji twardych, ale niezbędnych przemian, których celem było ustabilizowanie ukraińskiej gospodarki, wykorzenienie chronicznej korupcji, dostosowanie Ukrainy do wymogów programu Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz działanie na rzecz kształtowania bardziej otwartej i przejrzystej władzy” – czytamy.

Pod oświadczeniem, w którym dyplomaci zaapelowali do ukraińskiej ekipy rządzącej o odrzucenie „drobiazgowych sporów”, podpisali się ambasadorowie: Unii Europejskiej, Kanady, Francji, Niemiec, Włoch, Litwy, Norwegii, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Szwajcarii.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane