• rozwiń
    • WIG20 2356.27 -0.91%
    • WIG30 2683.65 -0.87%
    • WIG 59853.57 -0.72%
    • sWIG80 10982.00 -0.01%
    • mWIG40 4072.25 -0.57%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 15:16

Dostosuj

Konflikt interesów czeskiego premiera. Eurokomisarz wskazał na trzy rozwiązania

Andrej Babisz jest bogatszy od Donalda Trumpa Odtwórz: Andrej Babisz jest bogatszy od Donalda Trumpa
Andrej Babisz jest bogatszy od Donalda Trumpa "Źródło: TVN24 BiS"

Unijny komisarz do spraw budżetu Guenthera Oettingera dał kilka wskazówek premierowi Czech Andrejowi Babiszowi, jak może uniknąć konfliktu interesów związanych z dotacjami dla swojej byłej firmy Agrofert. Według portalu Respekt.cz to dowód, że szef rządu jest w konflikcie z europejskim prawem.

Eurokomisarz do spraw budżetu w liście opublikowanym przez portal Respekt.cz zaproponował Babiszowi trzy sposoby na uniknięcie konfliktu interesów. Miałby przerwać swoje i swojej rodziny związki z koncernem Agrofert, zapewnić, aby firma nie dostawała żadnych dotacji z funduszy europejskich lub zagwarantować, że jako polityk nie będzie uczestniczyć w podejmowaniu niektórych decyzji.

"Jako jedyny beneficjent funduszy powierniczych, do których przekazane zostały pańskie akcje (…) holdingu >>Agrofert<<, jest pan zainteresowany gospodarczym sukcesem tych przedsiębiorstw" - cytuje "Respekt" korespondencję z Brukseli i sugeruje, że możliwy konflikt interesów nie jest już tematem wewnętrznych analiz prawników Komisji Europejskiej, tylko oficjalnej korespondencji.

Premier Czech ma problemy

W liście do premiera eurokomisarz sugeruje, że rozwiązaniem problemu może być przekazanie akcji holdingu nie do zwykłego funduszu powierniczego, lecz do tak zwanego ślepego funduszu, w którym środki są inwestowane w sposób nieznany ich właścicielowi. Tym samym ani Babisz, ani jego rodzina, nie wiedzieliby czy jakaś decyzja o charakterze politycznym będzie miała wpływ na zyski firmy.

Zdaniem Transparency International, która zainicjowała europejskie zainteresowanie możliwym konfliktem interesów, takie rozwiązanie nie oczyści Babisza, ponieważ Agrofert jest zbyt dużą firmą, żeby premier nie znał rezultatów swoich decyzji.

Innym rozwiązaniem wskazywanym przez Oettingera jest odcięcie firmy od wszelkich europejskich dotacji. Przeprowadzenie tej operacji jest stosunkowo proste, zauważa portal i przypomina, że w 2017 roku Agrofert dostał ponad 81 milionów 100 tys. euro dotacji.

Eurokomisarz zasugerował również, iż Babisz mógłby powstrzymać się od podejmowania decyzji prowadzących do konfliktu interesów. Musiałby w tym celu zrezygnować z udziału w rządowej Radzie do spraw strukturalnych i funduszy inwestycyjnych, nie decydować i nie prowadzić korespondencji w sprawach, które mogłyby oznaczać zysk dla firmy, a jeżeli takie decyzje miałyby być podejmowane, nie powinien robić tego premier.

W związku z możliwym konfliktem interesów Parlament Europejski przyjął w czwartek rezolucję wzywającą Komisję Europejską do wstrzymania dotacji dla Agrofertu, a czeskie ministerstwo finansów zadeklarowało, że nie będzie kierować wniosków o wypłaty dla firmy.

Agrofert

Babisz założył i kierował firmą jeszcze przed rozpoczęciem kariery politycznej i wejściem do rządu, jako wicepremier i minister finansów w 2014 roku. Po przyjęciu ustawy o unikaniu konfliktu interesów, w 2017 roku przekazał akcje do funduszu powierniczego. W sierpniu br. zaczęły obowiązywać nowe przepisy europejskie, w myśl których zwykłe fundusze nie są wystarczającą gwarancją unikania konfliktu interesów przez polityków.

Agrofert jest największą czeską firma działająca w sektorze rolno–spożywczym. Realizuje kompleksową produkcję pieczywa, wędlin i mięsa. Jest też drugą co do wielkości firmą w sektorze chemicznym. Do Babisza za pośrednictwem spółki "Mafra" należą m.in. wielkonakładowe gazety "Mlada Fronta Dnes" i "Lidove Noviny".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane