• rozwiń
    • WIG20 2324.91 +0.52%
    • WIG30 2668.95 +0.52%
    • WIG 60026.06 +0.45%
    • sWIG80 11953.11 +0.04%
    • mWIG40 4186.94 +0.51%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Premier Chin optymistyczny w sprawie relacji z USA. Mimo wojny celnej

Skutki wojny handlowej. "Świat na tym straci" Odtwórz: Skutki wojny handlowej. "Świat na tym straci"
Skutki wojny handlowej. "Świat na tym straci" "Źródło: TVN24 BiS"

Chiny i Stany Zjednoczone mogą przezwyciężyć różnice zdań i przywrócić relacje na właściwy tor w duchu wzajemnego szacunku - powiedział w czwartek premier Chin Li Keqiang grupie odwiedzających Pekin amerykańskich polityków, mimo toczonej przez oba kraje wojny celnej.

Waszyngton nałożył już karne cła na towary z Chin warte 250 mld dolarów rocznie, na co Pekin odpowiedział jak dotąd taryfami na produkty z USA o wartości 110 mld dolarów rocznie.

"Wzloty i upadki"

Podczas spotkania z grupą republikańskich senatorów oraz jedną członkinią Izby Reprezentantów Li ocenił, że w ciągu ostatnich czterech dekad dwustronne relacje Chin z USA miały "wzloty i upadki".

- Solidny i stabilny rozwój relacji chińsko-amerykańskich służy wspólnym i fundamentalnym interesom mieszkańców obu naszych krajów (...). Mamy nadzieję, że Chiny i USA spotkają się w połowie drogi i będą razem pracować w duchu wzajemnego szacunku i równości - oświadczył chiński premier.

- W ten sposób nasze kraje będą w stanie przezwyciężyć różnice i będą miały mądrość, aby pokonać przeszkody i przenieść nasze relacje na jeszcze lepszy tor - zaznaczył Li.

"Konkurenci, nie przeciwnicy"

Senator ze stanu Tennessee Lamar Alexander powiedział premierowi ChRL, że delegacja odwiedziła Chiny, aby "pokazać szacunek dla wielkiego kraju i wielkiego narodu". - Wasz i nasz kraj są konkurentami, ale nie przeciwnikami, i wierzymy, że dzięki wzajemnemu szacunkowi będziemy dalej razem prosperować - dodał.

Senator zapowiadał, że będzie dyskutował z szefem chińskiego rządu na temat handlu, ale w rozmowie z dziennikarzami żaden z nich nie wspomniał o toczącej się wojnie celnej.

Zarzuty Trumpa

Prezydent USA Donald Trump grozi ocleniem całego chińskiego eksportu do jego kraju, jeśli Państwo Środka nie zrezygnuje z niesprawiedliwej jego zdaniem polityki handlowej. Trump zarzuca Pekinowi wymuszanie transferu technologii od amerykańskich firm, nieuczciwe dotacje do rodzimego sektora technologicznego i brak wzajemności w barierach rynkowych i inwestycyjnych.

Amerykański prezydent dopuszcza jednak możliwość wycofania części taryf, jeśli negocjacje z Chinami w sprawie ich polityki handlowej będą obiecujące – poinformował w środę doradca ekonomiczny Białego Domu Larry Kudlow.

Okazją do takich negocjacji może być zaplanowany na koniec listopada szczyt G20 w Buenos Aires, w którym ma uczestniczyć zarówno Donald Trump, jak i chiński prezydent Xi Jinping. W poniedziałkowym wywiadzie telewizyjnym Trump wyraził nadzieję na - jak to ujął - "wspaniałą umowę" z Chinami, ale ostrzegł, że w przypadku braku porozumienia sięgnie po kolejne taryfy na produkty warte miliardy dolarów.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane