• rozwiń

Niemcy podzielone ws. sankcji. "Im szybciej odejdziemy od zimnowojennej retoryki, tym lepiej"

Niemcy podzielone ws. sankcji. "Im szybciej odejdziemy od zimnowojennej retoryki, tym lepiej"
Foto: Shutterstock Foto: berlin.jpg

Premier Bawarii Horst Seehofer potwierdził w niedzielę na łamach dziennika "Bild" swój sprzeciw wobec utrzymywania sankcji nałożonych na Rosję w związku z aneksją Krymu i wspieraniem separatystów w Donbasie. Bawarski polityk spotka się w lutym z Putinem.

- Sankcje bardzo szkodzą gospodarce Bawarii, a także bawarskiemu rolnictwu - powiedział Seehofer. - Musimy zadać sobie pytanie, czy ten automatyzm "raz wprowadzone sankcje będą obowiązywać zawsze", jest uzasadniony - zaznaczył premier rządu Bawarii - jednego z najbardziej wpływowych krajów związkowych tworzących Republikę Federalną Niemiec.

Seehofer opowiedział się za "werbalnym rozbrojeniem" w relacjach z Rosją. - Im szybciej odejdziemy od zimnowojennej retoryki, tym lepiej i dla Bawarii i dla całych Niemiec - zaznaczył.

Wywiad dla "Bild am Sonntag" to kolejna wypowiedź Seehofera przeciwko sankcjom. Bawarski polityk poddał w wątpliwość ich sens m. in. w wywiadzie dla agencji dpa w połowie grudnia. Seehofer spotka się 4 lutego w Moskwie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Spotkanie z Putinem

Premier Bawarii jest szefem rządzącej w tym landzie CSU - partii tworzącej wraz z CDU i SPD

koalicyjny rząd Angeli Merkel. Jako najmniejszy koalicjant, CSU przy okazji kontrowersyjnych tematów stara się akcentować swoją niezależność od większej partii siostrzanej - CDU. W kryzysie migracyjnym CSU domaga się zaostrzenia polityki wobec uchodźców.

UE podjęła w grudniu decyzję o przedłużeniu o pół roku sankcji gospodarczych wobec Rosji, wprowadzonych w związku z jej zaangażowaniem w konflikt na wschodzie Ukrainy.

Obowiązujące obecnie restrykcje wygasają z końcem stycznia. UE uzależniła zniesienie restrykcji od wypełnienia porozumień z Mińska w sprawie zakończenia konfliktu na wschodniej Ukrainie. W Unii panuje zgoda, że porozumienia te nie zostały zrealizowane. Przewidują one między innymi odzyskanie przez Kijów do końca roku kontroli nad granicą z Rosją w regionie opanowanym przez separatystów.

Sankcje gospodarcze wobec Moskwy za wspieranie separatystów na wschodniej Ukrainie zostały wprowadzane przez UE latem 2014 roku. Obejmują one ograniczenia w dostępie do kapitału dla rosyjskich banków państwowych i firm naftowych, ograniczenia sprzedaży zaawansowanych technologii dla przemysłu naftowego, sprzętu podwójnego zastosowania oraz embargo na broń.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (8)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
baldie
Z tym pomysłem ograniczania zimnowojennej retoryki to niech się zgłosi na kreml, który poszedł jeszcze dalej i do retoryki dodał jeszcze zimnowojenne działania zbrojne.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Mapanari
Niemcy za to bardzo przejmują się "brakiem demokracji" w Polsce. Tylko patrzeć jak sankcje na nasz Kraj przeniosą. W końcu media, część banków, energetyka itd w Polsce należą do Niemców. Dzięki kolejnym rządom "polaczków"
  • 1
  • 6
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Rottweiler Lowca zKomuchow
I bardzo dobrze koniec popierania amerykanskiej ekspansji w europie i jej interesow.
  • 1
  • 8
  • zgłoś naruszenie
zamknij
baldie
Na razie to wyhamowywana jest ekspansja rosyjska a o tej amerykańskiej to pogadamy jak rozkręci się import amerykańskiej ropy :-)
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane