• rozwiń
    • WIG20 2193.09 +0.07%
    • WIG30 2489.94 -0.07%
    • WIG 57962.68 -0.16%
    • sWIG80 11616.02 -0.04%
    • mWIG40 3782.49 -1.08%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 12:10

Dostosuj

Temat: Wielka Brytania - Unia Europejska

Będą ostrzej negocjować Brexit. Chodzi o prawa obywateli unijnych i duże pieniądze

Orzeczenie Sądu Najwyższego o legalności zawieszenia parlamentu za kilka dni Odtwórz: Orzeczenie Sądu Najwyższego o legalności zawieszenia parlamentu za kilka dni
Orzeczenie Sądu Najwyższego o legalności zawieszenia parlamentu za kilka dni "Źródło: Reuters"

27 państw Unii Europejskiej planuje zaostrzyć stanowisko w wytycznych do negocjacji wyjścia Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty, które mają być przyjęte na dzisiejszym szczycie w Brukseli. Zmiany zaproponowane przez przedstawicieli krajów dotyczą m.in. rozliczeń finansowych i praw obywateli. Polska chce, by proces negocjacji w sprawie Brexitu zakończył się porozumieniem, które ustanowi możliwie jak najbliższe relacje Unii Europejskiej z Wielką Brytanią już jako krajem trzecim.

Tekst wytycznych, nad którym państwa członkowskie pracują od końca marca, został wstępnie uzgodniony w poniedziałek przez przedstawicieli państw członkowskich. Polityczną dyskusję nad nim przeprowadzili w czwartek w Luksemburgu unijni ministrowie odpowiedzialni za sprawy europejskie. Wytyczne mają zostać przyjęte przez szefów 27 państw i rządów UE.

Premier Beata Szydło przybyła do Brukseli w piątek wieczorem. Przed rozpoczęciem szczytu w sobotę premier odbędzie spotkania z przywódcami państw Grupy Wyszehradzkiej.

Polska chce, by proces negocjacji w sprawie Brexitu zakończył się porozumieniem, które ustanowi możliwie jak najbliższe relacje Unii Europejskiej z Wielką Brytanią już jako krajem trzecim. Zanim jednak negocjatorzy usiądą do stołu, by rozmawiać o przyszłych relacjach z Londynem, uzgodnione mają być prawa obywateli państw "27" mieszkających na Wyspach i Brytyjczyków na kontynencie, a także zobowiązania finansowe Londynu wobec unijnego budżetu.

Problem imigrantów

Jedna ze zmian, którą uzgodniono w poniedziałek, dotyczy praw obywateli unijnych, mieszkających w Wielkiej Brytanii. Źródła zbliżone do rozmów w tej sprawie poinformowały Polską Agencję Prasową, że dodano zapisy odnoszące się do zapewnienia prawa do rezydencji dla tych, którzy są na Wyspach od pięciu lat.

Sprawa ta może mieć duże znaczenie w negocjacjach, a problemy, które się z tym wiążą, ujawniają się już teraz. Jak doniósł we wtorek "Financial Times", brytyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych (Home Office) "zniechęca obywateli UE" do aplikowania o stały pobyt w Wielkiej Brytanii.

Aby zapobiegać takiej dyskryminacji, która po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE mogłaby przybrać dużo większe rozmiary, w wytycznych do negocjacji zwrócono uwagę na zapewnienie wzajemnych niedyskryminacyjnych gwarancji dla obywateli UE mieszkających w Wielkiej Brytanii i dla Brytyjczyków mieszkających w krajach UE.

Polacy na Wyspach

Polska chce, by proces negocjacyjny zakończył się porozumieniem, które ustanowi możliwie jak najbliższe relacje Wspólnoty z Wielką Brytanią już jako krajem trzecim.

- Chcemy, by wszystkie zręby dzisiejszej współpracy gospodarczej, handlowej, politycznej, obronnej mogły być zachowane, by Brexit nie przynosił niepożądanych negatywnych skutków dla naszej współpracy - powiedział wiceszef MSZ Konrad Szymański. Według niego polskiemu rządowi zależy na zagwarantowaniu roli kontrolnej państw członkowskich nad procesem negocjacji, które będzie prowadzić Komisja Europejska.

Zanim jednak negocjatorzy usiądą do stołu, by rozmawiać o przyszłych relacjach Wspólnoty z Londynem, uzgodnione mają być prawa obywateli państw "27" mieszkających na Wyspach czy zobowiązania finansowe Londynu wobec unijnego budżetu.


Polacy tworzą najliczniejszą grupę narodowościową spośród 27 państw UE mieszkających w Wielkiej Brytanii. W ocenie Szymańskiego nie wystarczy tu zasada wzajemności, która miałaby oznaczać, że sytuacja obywateli UE będzie w Wielkiej Brytanii dokładnie taka sama, jak Brytyjczyków we Wspólnocie. Jak mówił, celem Polski w tej kwestii jest, aby "zakres tych praw był zdefiniowany w prawie unijnym, a nie mógł być zdefiniowany w sposób dowolny". Inną ze zmian wprowadzonych w projekcie wytycznych jest dodanie do nich odniesienia do wieloletnich ram finansowych. "27" chce, żeby Wielka Brytania rozliczyła się ze wszystkich zobowiązań, które podjęła jako państwo członkowskie.

Dobrze dla Polski

Wskazanie w tym kontekście na wieloletnie ramy finansowe, czyli budżet na lata 2014-2020, pokazuje, że Brytyjczycy mieliby płacić do unijnej kasy już po wyjściu z UE, co planowo ma nastąpić w 2019 roku. Tymczasem rozliczenia wieloletnich ram wychodzą na kilka lat poza graniczną datę 2020 r.

W tekście dodano też odniesienie do zobowiązań wynikających z działalności Europejskiego Banku Inwestycyjnego, Europejskiego Funduszu Rozwoju oraz Europejskiego Banku Centralnego.

Dla Polski to korzystne zmiany. Zabiegał o nie podczas rozmów w belgijskiej stolicy minister ds. europejskich Konrad Szymański.

- Tekst ewoluuje cały czas w kierunku oczekiwań Polski - powiedział PAP jeden z naszych dyplomatów.

Warszawa opowiada się też za tym, by Londyn wywiązał się ze swoich zobowiązań wobec unijnego budżetu. Obecna perspektywa finansowa obowiązuje do 2020 roku, natomiast Wielka Brytania ma opuścić Wspólnotę w marcu 2019 roku.

Szymański podkreślił, że nie chodzi tu o "karanie" Wielkiej Brytanii za Brexit, czy "wystawianie rachunku".

- Wielka Brytania nie ma powodu, żeby była karana za swój demokratyczny wybór, ale musi się wywiązać ze zobowiązań, które zaciągnęła jako państwo członkowskie - mówił. W jego ocenie porozumienie w tej kwestii powinno być "rzetelne" i "uczciwe".

Stabilne finanse

Inna ze zmian w projekcie wytycznych dotyczy przyszłych relacji między UE a Wielką Brytanią. W tekście zapisano, że jakiekolwiek porozumienie w tej sprawie musi zabezpieczać "stabilność finansową" w UE i szanować reżim regulacyjny oraz nadzorczy.

Według nieoficjalnych informacji, na jakie powołują się brukselskie media, na taką zmianę naciskała m.in. Francja. Paryż, a także inne miasta na kontynencie - w Niemczech, Hiszpanii, czy Polsce - liczą na to, że exodus firm finansowych z Londynu po Brexicie pomoże im rozwinąć własne centra finansowe.

Projekt wytycznych przewiduje ponadto, że UE chce osiągnąć porozumienie, "ale przygotuje się, by być w stanie sprostać sytuacji, jeśli negocjacje miałyby upaść". Taka opcja dla obu stron byłaby niekorzystna, ale bardziej uderzyłaby w Wielką Brytanię.

Przyszłość Irlandii

Irlandzki premier Enda Kenny zwrócił się już wcześniej do unijnych partnerów, by zagwarantowali, że w przypadku zjednoczenia wyspy Irlandia Północna znajdzie się w Unii Europejskiej - podobnie jak to się stało z byłą NRD po zjednoczeniu Niemiec w 1990 roku.

Cytowane przez Reutersa unijne źródła w Brukseli zaznajomione z przygotowaniami do szczytu powiedziały, że przywódcy stwierdzą w sobotę "to, co jest oczywiste, czyli fakt, że również zjednoczona Irlandia pozostanie członkiem UE".

Irlandia Północna stanowi obecnie brytyjską prowincję i wraz z całym Zjednoczonym Królestwem ma opuścić UE zgodnie z decyzją podjętą przez Brytyjczyków w ubiegłorocznym referendum.

- Oczywiście UE nie zajmuje stanowiska w sprawie możliwości zjednoczenia Irlandii. Jeśli taka kwestia się pojawi, do narodów Irlandii i Irlandii Północnej będzie należało podjęcie decyzji, zgodnie z porozumieniem wielkopiątkowym - powiedziały źródła Reutersa.

To porozumienie z 1998 roku, poparte przez rządy Irlandii i Wielkiej Brytanii, przewiduje, że zjednoczenie Zielonej Wyspy ma być zatwierdzone w drodze referendów po obu stronach irlandzko-północnoirlandzkiej granicy.

Także obecny brytyjski rząd potwierdził, że w przypadku zjednoczenia Irlandia Północna powinna mieć możliwość ponownego przyłączenia się do UE.

Przebieg Brexitu

"27" chce też, by negocjacje zapobiegły powstaniu próżni prawnej, gdy już przestaną obowiązywać unijne traktaty. Wielka Brytania ma utrzymać część regulacji unijnych w swoim porządku prawnym.

- O tym, kiedy nastąpi przejście do drugiej fazy negocjacji, mają zdecydować państwa członkowskie - mówił Szymański w czwartek w Luksemburgu.

Przywódcy 27 państw członkowskich ostatecznie ocenią, czy postęp w negocjacjach dotyczących praw obywateli UE na Wyspach i zobowiązań finansowych jest wystarczający.
Dopiero gdy w kluczowych sprawach dojdzie do odpowiednich ustaleń, możliwe będzie przejście do drugiej fazy negocjacji, podczas której prowadzone będą rozmowy o ramach przyszłych relacji pomiędzy obiema stronami.

Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej 29 marca 2019 roku, dwa lata po rozpoczęciu procedury przez brytyjską premier Theresę May. Obie strony mają więc dwa lata na wynegocjowanie warunków opuszczenia Wielkiej Brytanii z UE.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane