• rozwiń
    • WIG20 2171.75 -0.91%
    • WIG30 2464.87 -1.07%
    • WIG 57485.19 -0.98%
    • sWIG80 11656.29 +0.30%
    • mWIG40 3750.76 -1.91%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Gazprom

Bułgaria, Grecja i Rumunia porozumiały się ws. gazociągu. Rosyjski projekt znów przepadnie?

Bułgaria, Grecja i Rumunia porozumiały się ws. gazociągu. Rosyjski projekt znów przepadnie?
Foto: Gazprom Foto: Przedstawiciele Bułgarii, Grecji i Rumunii porozumieli się w środę w Sofii w kwestii rozbudowy infrastruktury energetycznej

Przedstawiciele Bułgarii, Grecji i Rumunii porozumieli się w środę w Sofii w kwestii rozbudowy infrastruktury, mającej połączyć systemy gazociągów ich państw z przyszłym Południowym Korytarzem Gazowym. To unijna koncepcja, której realizacja ma służyć dywersyfikacji szlaków i dostawców gazu do Europy, zmniejszając zależność od Rosji.

Chodzi o interkonektory, mające połączyć systemy gazociągowe Bułgarii, Rumunii i Grecji, tworząc tym samym połączenie z Gazociągiem Transadriatyckim (TAP). TAP ma dostarczać gaz znad Morza Kaspijskiego przez północną Grecję i Albanię do południowych Włoch. Według wstępnych planów TAP z azerskim gazem ma ruszyć w 2020 r.

Prośba o finansowanie

Na spotkaniu, w którym uczestniczyli ministrowie energetyki Bułgarii i Grecji oraz sekretarz stanu w resorcie energetyki Rumunii, obecni byli również przedstawiciele Słowacji i Węgier, które są zainteresowane planami rozwoju infrastruktury gazowej na Bałkanach.

Interkonektor między Bułgarią a Rumunią, który miał być gotowy trzy lata temu, ma wejść do użytku w końcu 2015 r. - poinformowała bułgarska minister energetyki Temenużka Petkowa. Na rumuńskim terytorium powstanie stacja kompresorowa; ma ona umożliwić rewers gazu do Bułgarii, która obecnie jest praktycznie pozbawiona możliwości otrzymywania innego gazu niż rosyjski. Przepustowość nitki po uruchomieniu stacji kompresorowej ma sięgać 1,5 mld m sześc. gazu rocznie.

Bułgaria i Grecja podpisały wstępne porozumienie o budowie interkonektora Komotini – Stara Zagora; projekt inwestycyjny ma zostać zatwierdzony 29 maja br. Budowa ruszy w marcu 2016 r., nitka o przepustowości 2 mld m sześc. ma wejść do użytku w drugiej połowie 2018 r. i położyć kres izolacji Bułgarii.

Oba państwa zwróciły się do KE z prośbą o wsparcie finansowe w wysokości 220 mln euro. List do KE podpisany przez stosowne instytucje w obu krajach wysłano - poinformowała Petkowa.

Co z Tureckim Potokiem?

Bułgarski wicepremier ds. europejskich Tomisław Donczew podkreślił, że środowe porozumienia tworzą podstawy do realnej dywersyfikacji źródeł i dróg dostaw gazu w regionie. - Europejska unia energetyczna nie jest możliwa bez adekwatnych regionalnych projektów, a właśnie negocjowaliśmy je dzisiaj – powiedział.

Grecki minister energetyki Panajotis Lafazanis podkreślił, że projekt gazociągu Turecki Potok (Turkish Stream) powstał po fiasku projektu South Stream, za co jego kraj nie ponosi żadnej odpowiedzialności. Jeśli rosyjski gaz zostanie dostarczony do granicy grecko-tureckiej, będzie przesyłany przez Macedonię do Europy Środkowej całkowicie zgodnie z unijnymi regułami - zapewnił grecki minister. Dodał jednak, że porozumienia w tej sprawie nie ma.

W przeddzień rosyjska telewizja państwowa, powołując się na Lafazanisa, podała, że Rosja i Grecja w najbliższych tygodniach chcą podpisać porozumienie o budowie na terytorium Grecji gazociągu, który będzie przedłużeniem projektowanej przez Gazprom magistrali Turecki Potok.

Donczew i Lafazanis nie wykluczyli współpracy, w tym finansowej, w budowie i eksploatacji przyszłego terminalu dla gazu skroplonego na wybrzeżu Morza Egejskiego. Lokalizacja terminalu nie jest jednak jeszcze ustalone ostatecznie, nie wyklucza się, że będzie to terminal pływający. - Będzie to kosztowna inwestycja - podkreślił grecki minister.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (5)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
twingo9
Sciemniaja, ze te interkonektory beda sluzyly dywersyfikacji gazu i odbioru gazu z Morza Kaspijskiego. Tak naprawde to bedzie sluzylo podzialowi gazu ruskiego z Tureckiego Potoku. I UE ma do tego doplacac?
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jawotr
Rosja będzie zmuszona zaopiekować się "rosyjskojęzycznymi" w Azerbejdżanie.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kolom
Właśnie przestaje opiekować się Ukrainą od 2020 roku, i jak widać już tam mają problemy. I tak źle i tak nie dobrze. Teraz będzie można importować tani gaz i ropę na Ukrainę z USA.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane