• rozwiń
    • WIG20 2358.76 -0.57%
    • WIG30 2707.91 -0.52%
    • WIG 60680.62 -0.46%
    • sWIG80 11980.99 -0.07%
    • mWIG40 4175.74 -0.18%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

"Naprawdę ogromny krok" w stronę nowego systemu oceny praworządności w Unii

Szef MSZ: uzależnianie środków z budżetu Unii od oceny stanu praworządności jest nie do przyjęcia Odtwórz: Szef MSZ: uzależnianie środków z budżetu Unii od oceny stanu praworządności jest nie do przyjęcia
Szef MSZ: uzależnianie środków z budżetu Unii od oceny stanu praworządności jest nie do przyjęcia "Źródło: TVN24 BiS"

Ponad 20 krajów Unii Europejskiej zgadza się na utworzenie kompletnie nowego mechanizmu wzajemnej oceny praworządności - poinformowali we wtorek w Brukseli na wspólnej konferencji prasowej szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Belgii Didier Reynders i minister do spraw europejskich Niemiec Michael Roth.

Belgia zgłaszała propozycję w tej sprawie od ponad 3 lat, ale do tej pory koncepcja była jedynie dyskutowana. W projekt zaangażowały się jednak Niemcy, a we wtorek w Brukseli odbyło się nieformalne spotkanie w tej sprawie ministrów odpowiedzialnych za kwestie europejskie ze wszystkich państw unijnych.

- Mamy bardzo szeroką większość, powiedziałbym ponad 20 krajów, które popierają zasady w sprawie ustanowienia mechanizmu wzajemnej oceny dotyczącej praworządności - powiedział Reynders.

- To była długa i wyboista droga, ale dziś wykonaliśmy naprawdę ogromny krok do przodu, aby było jasne, że UE jest przede wszystkim unią wspólnych wartości, a nie tylko jednolitym rynkiem - dodał Roth.

Nowa procedura dla wszystkich

Intensywne prace nad tą koncepcją mają być prowadzone w czasie prezydencji Finlandii w UE w drugiej połowie obecnego roku. Nowy mechanizm ma być utworzony na wzór już istniejącej procedury oceny budżetów, czy sytuacji ekonomicznej państw członkowskich.

- Dziś wysyłamy jasny sygnał zarówno do naszych obywateli, jak i instytucji UE: kraje członkowskie biorą odpowiedzialność za przestrzeganie i ochronę praworządności w sposób poważny - zaznaczył minister ds. europejskich Niemiec.

Mechanizm oceny praworządności miałby być oddzielny od istniejącej już teraz procedury z artykułu 7., która dla wielu w Brukseli okazała się bezskuteczna.

Według założeń do stworzenia nowego narzędzia nie byłaby potrzebna zmiana traktatów, bo ocena i rekomendacje byłyby wypracowywane w procesie politycznym. - Wszyscy wiedzą, że zmiany traktatów, aby usprawnić istniejący mechanizm, są dalekie od rzeczywistości - przyznał Roth.

Wzajemna ocena ma być odpowiedzią na krytykę państw objętych procedurą z art. 7. mówiących o nierównym traktowaniu i podziale UE na Wschód i Zachód. - Nowa procedura będzie obowiązkowa dla wszystkich państw członkowskich - zaznaczył niemiecki minister.

- Musimy mierzyć się z wyzwaniami dotyczącymi praworządności i wspólnych wartości, ale nie tylko w dwóch, trzech krajach. To jest obowiązek nas wszystkich. Aby to zilustrować: antysemityzm, rasizm jest wielkim, wielkim wyzwaniem i obciążeniem dla nas w Niemczech. Może dzięki naszemu nowemu mechanizmowi będziemy mogli zbudować mosty pomiędzy Wschodem i Zachodem, Północą i Południem, aby przezwyciężyć stereotypy i klisze - tłumaczył Roth.

Proces polityczny

W mechanizmie miałyby być wykorzystywane oceny, czy rekomendacje istniejących instytucji, takich jak Agencja Praw Podstawowych UE czy Komisja Wenecka Rady Europy. - Nie chcemy tworzyć nowej administracji, będziemy wykorzystywać dostępne narzędzia. (...) To będzie proces polityczny, dyskusja na posiedzeniu Rady do Spraw Ogólnych z ministrami wokół stołu, tak jak mamy proces polityczny dotyczący kryteriów ekonomicznych - mówił Reynders.

Na tym etapie nie jest jasne, czy ocena wiązałaby się z jakimiś sankcjami dla krajów z problemami z praworządnością. Minister ds. europejskich Niemiec przypominał o propozycji KE dotyczącej powiązania funduszy unijnych z praworządnością. - To dla nas jedna z kluczowych spraw, jeśli chodzi o negocjacje nowych wieloletnich ram finansowych - powiedział.

Z kolei szef belgijskiej dyplomacji podkreślał, że konieczne jest, by wszędzie w UE była taka sama definicja praworządności, aby zapobiegać problemom w tym czy innym kraju unijnym. Celem jest, by w całej UE było "wspólne zrozumienie", co zapisane w traktacie wartości oznaczają w codziennym życiu.

Wszystkie państwa zgodziły się na powołanie grupy roboczej, żeby - jak mówił szef MSZ Belgii - "wejść w szczegóły" procedury i umożliwić jej uruchomienie tak szybko jak to możliwe.




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane