• rozwiń
    • WIG20 2064.12 -0.69%
    • WIG30 2365.71 -0.84%
    • WIG 55227.60 -0.73%
    • sWIG80 11570.82 -0.55%
    • mWIG40 3756.24 -0.97%

Ostatnia aktualizacja: 2019-08-16 17:15

Dostosuj

Po Grecji czas na Portugalię? Lizbona jest spokojna

Po Grecji czas na Portugalię? Lizbona jest spokojna
Foto: sxc.hu Foto: Portugalia śledzi wydarzenia w Grecji, ale ze spokojem

Portugalia chce łagodzić obawy, że jest po Grecji najsłabszym punktem w strefie euro. Może jednak wciąż stwarzać kłopoty, jeśli konfrontacja lewicowego rządu Grecji i europejskich wierzycieli skończy się tzw. Grexitem, czyli wyjściem Grecji ze strefy euro.

Reuters przypomina, że w czasie apogeum kryzysu finansowego w Europie niektóre kraje znalazły się w poważnych kłopotach. Dotyczyło to obok Grecji także Portugalii, która blisko roku po zakończeniu programu pomocowego rozwija się gospodarczo, finansowo i społecznie.

Więcej pieniędzy

Lizbona poinformowała w tym tygodniu, że będzie dążyć do wcześniejszej spłaty 14 mld euro pożyczki z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Ateny tymczasem potrzebują jeszcze więcej pieniędzy - czytamy.

Zdaniem agencji różnice między krajami widać w tym, że centroprawicowy rząd Portugalii jest jeszcze bardziej konserwatywny w przestrzeganiu polityki oszczędności niż wymagają tego wierzyciele. - Europa ma interes i obowiązek, aby pomóc Grecji w przezwyciężeniu jej problemów. Ale nie da się tego zrobić bez względu na wszystko - powiedział w tym tygodniu premier Portugalii Pedro Passos Coelho.

Portugalski minister gospodarki Antonio Pires de Lima powiedział agencji Reuters, że to naturalne, że Lizbona powinna naciskać na Grecję w sprawie reform podobnych do tych zastosowanych w Portugalii. Tamtejsze gazety cały czas śledzą każdą wiadomość dotyczącą greckiej sagi.

Reuters przypomina, że Portugalia w środę wyemitowała 10-letnie obligacje z rekordowo niskim oprocentowaniem - 2,51 proc. W tym czasie greckie obligacje wystawiane są na ok. 11 proc.

Inne różnice

Reuters zaznacza, że w przeciwieństwie do Grecji i Hiszpanii, gdzie coraz większą popularność uzyskują partie anty-oszczędnościowe, w Portugalii nie widać żadnych radykalnych partii, które zbierałyby znaczącą liczbę głosów.

- Nikt nie mówi o Portugalii - powiedział Antonio Barroso, wiceprezes Teneo Intelligence, odnosząc się do hipotetycznego wpływu wydarzeń w Grecji na Lizbonę. Dodał, że czas na pojawienie się silnej, anty-oszczędnościowej partii w Portugalii minął. Reuters zwraca uwagę, że sprzyja to uspokojeniu przed zaplanowanymi na jesień wyborami. Nawet jeśli opozycyjni socjaliści wygrają, mogą oni kontynuować wcześniejszą politykę - czytamy.

Ryzyko jednak wzrośnie, jeśli pogorszy się sytuacja w Grecji. - Jeśli opuści strefę euro, nie będzie to miało wpływu na Portugalię. Wszyscy mówią jednak, kto będzie następny. Nie możemy zapomnieć, że Portugalia jest w lepszej sytuacji, ale nie powinniśmy zapominać o naszym długu w wysokości 130 proc. PKB - podkreślił Filipe Garcia, szef Informacao de Mercados Financeiros.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
SEBBAX
Portugalia czeka cierpliwie co zrobi Grecja i na jakie ustępstwa UE jej pójdzie... jeśli Grecja dostanie od UE to czego żąda - to zapewne wtedy i Portugalia wystąpi ze swoimi żądaniami, które nie będą mogły byc tak daleko idące jak żądania Grecji, bo Portugalia nie ma strategicznego położenia...
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane