• rozwiń
    • WIG20 2103.68 -0.21%
    • WIG30 2406.12 -0.16%
    • WIG 56047.39 -0.13%
    • sWIG80 11585.53 -0.05%
    • mWIG40 3753.25 -0.07%

Ostatnia aktualizacja: 2019-08-23 17:15

Dostosuj

Temat: Włochy

Po 4 strajki dziennie. Włosi uwielbiają protestować

Po 4 strajki dziennie. Włosi uwielbiają protestować
Foto: Shutterstock Foto: We Włoszech codziennie organizowane są średnio 4 strajki, co stawia ten kraj w światowej czołówce

We Włoszech codziennie organizowane są średnio 4 strajki, co stawia ten kraj w światowej czołówce. Obywatele są zakładnikami strajkujących pracowników różnych branż i służb - alarmuje urząd nadzorujący przebieg protestów.

Rekord padł w reformowanym przez rząd Matteo Renziego szkolnictwie, gdzie liczba akcji protestacyjnych wzrosła w ciągu roku o 200 procent.

Strajkują nauczyciele, ale także kolejarze, pracownicy zakładów oczyszczania miasta, piloci i stewardessy, załogi promów.

Więcej protestów notuje się na południu niż na północy.

Gdzie najczęściej?

- Ta liczba strajków nie jest czymś normalnym - stwierdził szef włoskiego urzędu nadzorującego ich przebieg Roberto Alesse komentując najnowsze dane. Wynika z nich, że w ciągu roku liczba protestów w transporcie miejskim wzrosła o 42 procent, a w firmach wywożących śmiecie - o jedną piątą.

- To dane z kraju pogrążonego w głębokim kryzysie, który znajduje się w bardzo patologicznych relacjach na rynku pracy - podsumował włoski urząd. Według danych z całych Włoch od stycznia do września odbyło się 1055 strajków podczas gdy w tym samym czasie w zeszłym roku było ich 995, co oznacza wzrost o 7,5 procent.

Najbardziej dotkliwe i wyjątkowo często ogłaszane są strajki komunikacji miejskiej i lokalnej. W zeszłym roku było ich 135, a w tym już 193. W Rzymie od stycznia było ich 16.

Jakie przyczyny?

Podstawowa przyczyna protestów to spory płacowe oraz kontrakty zbiorowe, które wygasły i nie są odnawiane.

W Senacie Włoch złożono projekt ustawy, której celem jest zwiększenie kompetencji urzędu nadzorującego proklamowanie i przebieg protestów w fazie rokowań po to, by ograniczyć liczbę akcji związkowych. Przewiduje on konieczność organizowania referendum w sprawie propozycji strajku, w którym musiałaby za jego ogłoszeniem opowiedzieć się większość pracowników.

W przeciwnym razie - ostrzega Roberto Alesse - obywatele będą coraz częściej zakładnikami paraliżu, przede wszystkim służb publicznych.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane