• rozwiń
    • WIG20 2319.10 -1.69%
    • WIG30 2669.43 -1.61%
    • WIG 60097.10 -1.44%
    • sWIG80 12009.31 -0.51%
    • mWIG40 4238.99 -0.95%

Ostatnia aktualizacja: 2019-03-22 17:15

Dostosuj

Temat: Unia Europejska

Parlament Europejski przeciwko cięciom w unijnym budżecie

Czerwińska o cięciach w unijnym budżecie. "Będziemy negocjować" Odtwórz: Czerwińska o cięciach w unijnym budżecie. "Będziemy negocjować"
Czerwińska o cięciach w unijnym budżecie. "Będziemy negocjować" "Źródło: tvn24bis"

Parlament Europejski skrytykował cięcia, które zaproponowała Komisja Europejska w projekcie unijnego budżetu na lata 2021-2027. Zdaniem europosłów finansowanie wspólnej polityki rolnej i polityki spójności musi zostać utrzymane przynajmniej na obecnym poziomie.

Według własnych obliczeń Parlamentu, zaproponowane przez Komisję cięcia wyniosą w rzeczywistości 10 procent w przypadku funduszy rolnych i 15 procent w przypadku polityki spójności, a nie "około 5 procent" w obu przypadkach, jak obliczyła Komisja.

Europosłowie są przeciwni jakimkolwiek cięciom. Ich zdaniem finansowanie wspólnej polityki rolnej i polityki spójności musi zostać utrzymane przynajmniej na obecnym poziomie.

Parlamentarzyści sprzeciwiają się w szczególności radykalnym cięciom, zaproponowanym w odniesieniu do Funduszu Spójności (o 45 proc.) i Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich (o ponad 25 proc.).

Takie postulaty znalazły się w nieustawodawczej rezolucji przyjętej w środę 409 głosami za, przy 213 głosach przeciw i 61 wstrzymujących się.

Inne postulaty

Zdaniem PE również proponowane przez Komisję zwiększenie środków na kluczowe programy, takie jak badania czy Erasmus+, jest znacznie mniejsze niż zapowiadano.

Parlament wnioskuje w rezolucji o potrojenie budżetu programu Erasmus+, podwojenie specjalnych środków finansowych dla małych i średnich firm oraz na walkę z bezrobociem wśród młodzieży i zwiększenie o co najmniej 50 proc. budżetu na badania i innowacje. Podkreśla, że potrzebne są również dodatkowe środki finansowe na bezpieczeństwo, migrację i stosunki zewnętrzne.

Europosłowie wyrazili też rozczarowanie zaproponowanym przez KE poziomem kolejnego budżetu, ustalonym na 1,1 bln euro, co stanowi 1,08 proc. dochodu narodowego brutto "UE-27". Podkreślili, że jest to w rzeczywistości poziom niższy niż obecny budżet, a tymczasem niezbędne jest dodatkowe finansowanie nowych priorytetów politycznych oraz nowych wyzwań stojących przed Unią. Ich zdaniem ten poziom na lata 2021-2027 powinien wynosić 1,3 proc. dochodu narodowego brutto.

Posłowie z zadowoleniem przyjęli propozycję wprowadzenia trzech nowych źródeł dochodów budżetu UE, opartych na nowym systemie podatku od firm, dochodach z systemu handlu uprawnieniami do emisji i podatku "od plastiku". Ich wprowadzenie - zdaniem PE - pozwoliłoby na zmniejszenie bezpośrednich składek państw członkowskich opartych na dochodzie narodowym brutto.

PE w rezolucji "przypomina swoje przychylne stanowisko wobec stworzenia mechanizmu, w ramach którego państwa członkowskie, które nie przestrzegają wartości określonych w art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE), będą mogły ponosić konsekwencje finansowe". Informuje też, że zamierza dokładnie przeanalizować wszystkie aspekty tej propozycji i "wprowadzić niezbędne przepisy w celu dopilnowania, by beneficjenci końcowi budżetu Unii nie mogli zostać w żaden sposób dotknięci naruszeniami zasad, za które nie są odpowiedzialni".

Zgodnie z unijnym traktatem na propozycje budżetowe Komisji Europejskiej muszą wyrazić zgodę zarówno Parlament Europejski jak i Rada Europejska.

Wiceminister: Nie akceptujemy cięć

Propozycje KE skrytykował również wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański. W wywiadzie dla portugalskiego dziennika "Diario de Noticias" Szymański powiedział, że Polska nie akceptuje żadnych cięć w budżecie Unii Europejskiej.

"Zaproponowane cięcia, nie tylko w stosunku do Polski, są nie do zaakceptowania. Nie możemy zgodzić się na tak nierównomierną redystrybucję wewnątrz UE, aby nie powiedzieć - dyskryminującą. Wierzę, że inne kraje, między innymi Portugalia, podzielają tę opinię" – powiedział Konrad Szymański.

Cięcia w polityce spójności

Na początku maja KE przyjęła projekt budżetu UE na lata 2021-2027 w wysokości 1,279 biliona euro. Według niego cięcia w unijnej polityce spójności mają wynieść około 7 procent, a we Wspólnej Polityce Rolnej około 5 procent. Znacznie różnią się jednak w odniesieniu do poszczególnych krajów.

Jak wynika z wtorkowej propozycji Komisji Europejskiej, Polska ma otrzymać 64,4 mld euro z unijnego budżetu na politykę spójności w latach 2021-2027.

Propozycja KE oznacza, że nasz kraj znajdzie się wśród krajów, których dotkną największe cięcia. Według założeń Komisji ograniczenie funduszy UE dla poszczególnych krajów mogą wynieść maksymalnie 24 proc., natomiast w górę fundusze mogły pójść najwyżej o 8 proc.

Największe cięcia dotyczyłyby: Węgier (-24 proc.), Litwy (-24 proc.), Estonii (-24 proc.), Czech (-24 proc.), Malty (-24 proc.), Polski (-23 proc.), Słowacji (-22 proc.) i Niemiec (-21 proc.).

Na plusie byłyby: Rumunia (wzrost o 8 proc.), Bułgaria (8 proc.), Grecja (wzrost o 8 proc.), Włochy (wzrost o 6 proc.), Cypr oraz Finlandia (5 proc.) i Hiszpania (2 proc.).

Polska - pod względem kwot bezwzględnych - pozostałaby jednak największym beneficjentem funduszy spójności.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane