• rozwiń
    • WIG20 2349.60 -0.09%
    • WIG30 2704.93 -0.01%
    • WIG 60780.82 -0.01%
    • sWIG80 12038.39 +0.02%
    • mWIG40 4276.20 +0.24%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 14:29

Dostosuj

Temat: Internet

"Powoduje katastrofalne straty". Sprawdź, jak się ustrzec przed Petyą

Paweł Pilarczyk o tym, jak zabezpieczyć się przed atakiem Odtwórz: Paweł Pilarczyk o tym, jak zabezpieczyć się przed atakiem
Paweł Pilarczyk o tym, jak zabezpieczyć się przed atakiem "Źródło: tvn24"

- Petya powoduje katastrofalne straty, ponieważ szyfruje wszystkie dane na dysku twardym komputera i dane są praktycznie nie do odzyskania - mówił w TVN24 Paweł Pilarczyk, redaktor naczelny Pclab.pl.

Wirus Petya zaatakował wczoraj systemy komputerowe między innymi na Ukrainie, Danii, w Wielkiej Brytanii i Holandii. Wśród ofiar prawdopodobnie są także firmy z Polski.

Gość TVN24 Paweł Pilarczyk zwracał uwagę, że nie jest to nowe zagrożenie. - To zagrożenie typu ransomware, które polega na szyfrowaniu danych użytkownika. Aby dane zaczęły się szyfrować, użytkownik musi wykonać pewną akcję, czyli uruchomić wirusa, którego dostaje najczęściej mailem - wyjaśniał redaktor naczelny Pclab.pl.

Jak podkreślał, możemy się przed nim zabezpieczyć. - Wystarczy nie otwierać podejrzanych załączników i jesteśmy bezpieczni - podkreślał gość TVN24, dodając, że pomocne może być również wykonywanie kopii zapasowych plików na zewnętrznych urządzeniach.

- To trochę kłopotliwe, ale jeżeli wiemy, że mamy cenne dane, to warto to robić - mówił Pilarczyk.

Atak celowy

Ekspert zwracał uwagę, że choć niewielkie, to "jest ryzyko", że wiadomość z wirusem możemy otrzymać od zaufanej, bliskiej nam osoby. - Nadawcy takich maili starają się jak najbardziej podszywać pod naszych znajomych, bo wiadomo, że dużo łatwiej otworzymy taki załącznik - zauważył. Jednocześnie wyjaśniając, że abyśmy dostali taką spersonalizowaną wiadomość, "atak musiałby być ukierunkowany konkretnie na nas".

Tak mogło być we wtorek w przypadku wielu banków i instytucji państwowych na Ukrainie, które jako pierwsze padły ofiarami wirusa Petya. - Są różne domysły, prawdopodobnie pewne duże przedsiębiorstwa były atakowane celowo, ponieważ listy motywacyjne trafiały do działów rekrutacji w tych firmach - tłumaczył Pilarczyk.

- Wiadomo, że osoby, które rekrutują prawdopodobnie nie są bardzo technologicznie uświadomione i myślały, że otwierały CV w mailu, a okazało się załączony był program, który rozpoczynał szyfrowanie plików - wskazywał.

Jakie straty

Ekspert podkreślał, że "Petya powoduje katastrofalne straty, ponieważ szyfruje wszystkie dane na dysku twardym komputera i dane są praktycznie nie do odzyskania". - Nawet zapłacenie okupu prawdopodobnie nie pozwoli nam uzyskać klucza deszyfrującego - mówił.

Na atak narażeni są przede wszystkim użytkownicy urządzeń z systemem Windows. - Aczkolwiek tego typu zagrożenia występują również w wersji dla smartfonów - zastrzegał Pilarczyk.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
marcinponiewierski
A programy antywirusowe i aktualizacje nie pomagają? Powinny pomagać nowe aktualizacje.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane