• rozwiń
    • WIG20 2159.91 +1.74%
    • WIG30 2443.18 +1.81%
    • WIG 56895.37 +1.54%
    • sWIG80 11446.40 +0.22%
    • mWIG40 3629.46 +1.17%

Ostatnia aktualizacja: 2019-10-11 17:15

Dostosuj

Krok dalej od Brexitu. Przełomowa decyzja Trybunału

Brexit pod znakiem zapytania Odtwórz: Brexit pod znakiem zapytania
Foto: Daniel Chapma/Flickr/(CC BY 2.0) | Video: tvn24 Foto: Oficjalna procedura Brexitu - opisana w art. 50 Traktatu o UE - ma zostać uruchomiona najpóźniej do końca marca 2017 roku | Video: Brexit pod znakiem zapytania

Brytyjski Wysoki Trybunał (High Court) orzekł w czwartek, że rząd w Londynie potrzebuje zgody parlamentu, aby rozpocząć formalny proces wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. To stawia pod znakiem zapytania cały proces. Rząd zapowiedział odwołanie od dzisiejszej decyzji Trybunału.

Trybunał dał rządowi zgodę na złożenie apelacji. Prawnik rządu powiedział, że Sąd Najwyższy zajmie się tą sprawą w dniach 5-8 grudnia.

Rząd poinformował jednocześnie, że jest rozczarowany orzeczeniem Trybunału w sprawie art. 50 i jest zdecydowany, aby doprowadzić do tego by wynik referendum został uszanowany.

"Kraj zdecydował o opuszczeniu Unii Europejskiej w referendum, które zostało zatwierdzone ustawą parlamentu. A rząd jest zdeterminowany, aby szanować wynik głosowania. Będziemy odwoływać się od tego wyroku" - głosi oświadczenie rządu.

Skargę do Trybunału złożyła znana w Londynie biznesmenka Gina Miller. Chodziło o to, kto ma prerogatywy, żeby przeprowadzić Brexit.  Miller twierdziła, że rząd nie może podjąć żadnych działań bez uprzedniej zgody parlamentu.

Z kolei Theresa May uważa, że nie musi mieć aprobaty parlamentu, by uruchomić artykuł 50 Traktatu Lizbońskiego, co byłoby formalnym początkiem Brexitu. Powołuje się na królewską prerogatywę, która dawałaby jej jednoosobowo taką moc. Trybunał zdecydował jednak dzisiaj, że taką moc ma wyłącznie parlament.

Na decyzję Trybunału zareagował funt, który gwałtownie zyskuje do dolara.

Decyzja nie jest nieodwracalna

Rząd planował, że procedurę Brexitu - opisaną w art. 50 Traktatu o UE - uruchomi najpóźniej do końca marca 2017 roku. Rozpocząłby się wówczas dwuletni okres negocjacji międzyrządowych na temat przyszłych relacji polityczno-gospodarczych pomiędzy Wielką Brytanią i 27 pozostałymi państwami unijnymi.

- Można zmienić zdanie po rozpoczęciu tego procesu - powiedział BBC TV John Kerr, były brytyjski ambasador i człowiek, który projektował art. 50 Traktatu Lizbońskiego.

- W tym okresie, jeżeli kraj zdecyduje, że nie chce już wychodzić, wszyscy byliby niezadowoleni z powodu marnowania czasu. Mogliby próbować narzucić polityczną cenę, ale zgodnie z prawem nie mogliby zmusić nikogo do wyjścia - dodał.

Będzie drugie referendum?

Wypowiadając się przed Wysokim Trybunałem w ub. miesiącu prokurator generalny Jeremy Wright stwierdził, że zawiadomienie w sprawie uruchomienia artykułu 50. będzie nieodwracalne.

Kerr, który według BBC doradza szkockiemu rządowi, stwierdził jednak, że artykuł 50. "nie jest nieodwołalny". Jak pisze Reuters, jeśli uruchomienie tego artykułu mogłoby być cofnięte, mogłoby to wpłynąć na negocjacje w sprawie Brexitu.

Kerr chce, aby parlament lub obywatele - w drodze wyborów lub drugiego referendum - zrewidowali decyzję o wyjściu z Unii Europejskiej w okresie od roku do 18 miesięcy.

Były ambasador dodał, że jeśli Szkocja miałaby zagłosować za niepodległością, to najpewniej szybko udałoby się jej wejść do Wspólnoty.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (38)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
JMatthew
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Tyberios
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
KuLla
Po wynikach referendum parlament musi potwierdzić Brexit, nie ma innego wyjścia. Inaczej wrzucą posłów do Tamizy. UK to nie Polska, gdzie posłowie PO i PSL obiecywali jedno, a potem zabierali polakom pieniądze z OFE.
  • 0
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
michal_cqcd3
jak zwykli ludzie myślą, że mogą o czymś zadecydować, to akurat oznacza, że nie myślą ;)
  • 0
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Kaowiec84
Wiekszosc wypowiadajacych sie tu "specjalistow" ze narod zdecydowal, trzeba uszanowac jego wole itd nie ma pojecia o czym pisze. Referendum w UK nie oznaczalo ze tak jak ludzie zdecyduja tak ma byc tylko ze wynik glosowania ma byc wytyczna i wskaznikiem nastrojow w spoleczenstwie dla parlamentu do dalszej debaty czy wyjsc z UE czy nie.
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Yaspi
Brytyjczycy zadecydowali. Kto ma jakieś wątpliwości ten jest zwykłym zdrajcą i powinien ponieść tego konsekwencje.
  • 2
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij
pająk9876
No i wiadomo po co są Trybunały aby nawet jak 99% obywateli powie tak w jakiejś sprawie to Trybunał powie NIE i bedzie jak chcą elity. Ale to demokracja:)
W komunie była przewodnia rola partii w UE jest przewodnia rola Trybunału! hahahahahahahahh
  • 3
  • 6
  • zgłoś naruszenie
zamknij
lucek27
To jest tylko techniczny problem z tym, kto ma prawo uruchomic art.50, Rzad czy Parlament? Niech Parlament Brytyjski uruchomi wyjscie. To nie ma nic wspolnego z Parlamentem UE. Ale widocznie to przerasta zdolnosc koncepcji niektorych ludzi.
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Tyberios
Za komuny było co pajączku lepiej nie, rządziła jedna Partia która była nieomylna. Bije od ciebie nostalgia za tym systemem.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
zdelegalizować myślistwo
sądy to cyrk, naród się wypowiedział, jak można po wyrażeniu woli przez cały naród mówić, że to od parlamentu zależy, skoro parlament ma tylko reprezentować naród gdy naród nie ma technicznej możliwości się wypowiedzieć ?!
  • 4
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SB1
Loading...
SB1
  • 2
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Tyberios
@SB1 kopiesz się z końmi próbując im wytłumaczyć problematykę, to jest poza ich mentalnym zasięgiem zrozumienie tego. Nie są w stanie ogarnać nic poza tym co im Partia powie, takie drony czekające na polecenie kierujących nimi politruków.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
smerf_mady
Do Tyberios u Nas w Polsce powinno być podobnie bo co 5 lat wybieramy rząd a on powinien reprezentować naród, a w praktyce to na tym wyborze się przeważnie kończy
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane