• rozwiń
    • WIG20 2188.20 +0.70%
    • WIG30 2521.46 +0.73%
    • WIG 56753.79 +0.71%
    • sWIG80 11547.10 +0.62%
    • mWIG40 3939.78 +0.74%

Ostatnia aktualizacja: 2019-05-24 17:15

Dostosuj

Największy wyciek danych w historii. Siedem rzeczy, które musisz wiedzieć o Panama Papers

Kluczowe fakty o Panama Papers Odtwórz: Kluczowe fakty o Panama Papers
Foto: Alejandro Ernesto/PAP/EPA Foto: Kancelaria Mossack Fonseca ma siedzibę w Panamie | Video: Kluczowe fakty o Panama Papers

Miliardy dolarów ukrywane w rajach podatkowych, miliony stron dokumentów i setki nazwisk z pierwszych stron gazet. Przedstawiamy wszystko, co powinieneś wiedzieć o aferze Panama Papers.

1. Co się wydarzyło?

W niedzielę 3 kwietnia Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ - The International Consortium of Investigative Journalists) we współpracy ze 108 redakcjami z całego świata (m.in. "The Guardian", "Sueddeutsche Zeitung", "Gazeta Wyborcza") ujawniło informacje pochodzące z potężnego wycieku tajnych danych z kancelarii Mossack Fonseca z siedzibą w Panamie. Dziennikarskie dochodzenie w tej sprawie trwało blisko rok. Ujawnione informacje dotyczą tysięcy klientów kancelarii, która specjalizowała się w tworzeniu spółek w rajach podatkowych. Dane sięgają roku 1976. Na liście są nazwiska głów państw, urzędników, sportowców i biznesmenów z całego świata.

2. Czym jest Mossack Fonseca?

To panamska kancelaria prawna, która specjalizuje się głównie w finansowych usługach offshore. Prościej rzecz ujmując, pomaga ona lokować zamożnym klientom pieniądze w innych krajach - zwłaszcza tych określanych mianem rajów podatkowych. Tworzy zagraniczne spółki, zakłada konta bankowe, załatwia wszelkie formalności.

MF ma biura na całym świecie i działa na zasadzie franczyzy. Zatrudnia ok. 600 pracowników w 42 krajach. Mossack Fonseca funkcjonuje m.in. w Szwajcarii, na Cyprze oraz Brytyjskich Wyspach Dziewiczych. Kancelaria działając na rynku od blisko 40 lat, obsłużyła ponad 300 tys. firm.

3. Co dokładnie wypłynęło?

Dane, które wyciekły z wewnętrznej bazy danych kancelarii Mossack Fonseca to ponad 11,5 mln plików o łącznej objętości 2,6 TB. To znacznie więcej, niż informacje ujawnione przez WikiLeaks w 2010 roku czy  przez Edwarda Snowdena w 2013 roku.

"Sueddeutsche Zeitung" zaznacza, że źródło, które przyczyniło się do odtajnienia danych chce pozostać anonimowe, prosi o ochronę, ale nie oczekuje żadnego finansowego wynagrodzenia.

ICIJ oświadczyło, że pliki zawierają informacje o ponad 214 tys. korporacjach offshore, przy czym 140 z nich ma powiązania z politykami, urzędnikami państwowymi, bądź ich rodzinami. Pojawiają się tam nazwiska 12 osób, które stoją dziś na czele państw.

4. Kto jest na liście?

Jak podaje BBC, z wyciekiem powiązanych jest łącznie 72 osób, które pełnią, bądź pełniły w przeszłości najważniejsze funkcje w państwie. Wśród nich pojawia się m.in. prezydent Rosji Władimir Putin, który na zagranicznych kontach ma przechowywać ponad 2 mld dol. oraz islandzki premier Sigmundur Davîo Gunnlaugsson, od którego wymaga się dymisji, po tym, jak ujawniono, że otworzył on firmę paliwową, a pieniądze ukrył na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych.

Inne znaczące nazwiska należą do Saudyjskiego króla Salmana, członków rodziny Davida Camerona, chińskiego premiera Li Penga oraz syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada. Pojawiają się także nazwiska celebrytów i sportowców - m.in. Lionela Messiego. Pośród ujawnionych danych znajdują się również wątki polskie.

5. Czy ktokolwiek złamał prawo?

Niekoniecznie. Trzymanie pieniędzy na tzw. kontach offshore może być całkowicie legalne, a praktyka stosowana jest często w celu ochrony funduszy przed przestępcami gospodarczymi. Niczym nagannym nie musi być też zakładania spółek w innych krajach, nawet tych ze znacznie bardziej korzystnymi systemami podatkowymi. Oznacza to, że osoby pojawiające się w dokumentach Mossack Fonsecka nie mogą być z automatu uznane za oszustów.

Z drugiej jednak strony, często takie działania są metodą na pranie brudnych pieniędzy, unikania opodatkowania lub ukrywanie funduszy przez skorumpowanych polityków czy ludzi biznesu.

6. Co dalej?

Z pewnością pojawią się kolejne informacje pochodzące z dokumentów Mossack Fonsecka. Świadczą o tym komentarze dziennikarzy śledczych zaangażowanych w prace nad analizą danych. Stefan Ploechinger  z "Sueddeutsche Zeitung" napisał na swoim koncie na Twitterze: „Poczekajcie tylko na to, co będzie dalej”.


Za śledztwem dziennikarskim pójść mogą też działania organów ścigania w poszczególnych krajach.

7. Co na to wszystko Mossack Fonseca?

Kancelaria oświadcza, że nie będzie odnosić się do konkretnych przypadków wykroczenia, powołując się na zasady poufności i dobro klientów. Broni jednak swoich działań, zaznaczając, że jest przeciwna praniu brudnych pieniędzy. Ubolewa nad nieuprawnionym wykorzystywaniu usług kancelarii, podkreślając jednak, że nie może ponosić odpowiedzialności za uchybienia i nieuczciwość pośredników - banków, księgowych czy innych kancelarii prawnych.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane