• rozwiń
    • WIG20 2194.58 -0.57%
    • WIG30 2490.03 -0.77%
    • WIG 58026.68 -0.72%
    • sWIG80 11627.70 +0.15%
    • mWIG40 3749.54 -1.58%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Mieszkańcy popularnej wyspy na wojnie z wycieczkowcami. "Są niczym pływające miasta"

Te miasta mają dość turystów Odtwórz: Te miasta mają dość turystów
Te miasta mają dość turystów "Źródło: TVN24 BiS"

Jedenaście tysięcy osób podpisało petycję, wzywającą do ograniczenia liczby statków wycieczkowych, które mogą zacumować w porcie Palma de Mallorca. Ma to być z jednej strony sposób na ograniczenie liczby turystów, a z drugiej - ochrona przed zanieczyszczeniem środowiska.

Około 500 wycieczkowców cumuje co roku w mieście na południowym wybrzeżu Majorki. Statki obsługują dwa miliony pasażerów rocznie.

"Są niczym pływające miasta"

Petycję, nawołującą do ograniczenia liczby statków wycieczkowych, podpisało już ponad 30 organizacji i 11 tysięcy mieszkańców wyspy. Sygnatariusze domagają się ograniczenia ruchu do jednego statku wycieczkowego dziennie, który będzie mógł przetransportować maksymalnie cztery tysiące pasażerów.

Tymczasem w szczycie sezonu w porcie dziennie cumuje od pięciu do ośmiu wycieczkowców, na których pokładach znajduje się nawet 15 tysięcy pasażerów.

"Turystyka oparta na rejsach wzrosła w sposób niezrównoważony i niepożądany dla naszego miasta, co ma poważny wpływ na środowisko i rosnące społeczne niezadowolenie" – napisano w petycji.

Sygnatariusze zwracają również uwagę na to, że zacumowany w porcie statek wytwarza 200 razy więcej zanieczyszczeń niż ruch na autostradzie. Według nich, statki pozbywają się brudnej wody z basenów i pralni zaledwie sześć kilometrów od wybrzeża. Mieszkańcy wyspy i organizacje pozarządowe argumentują, że znajdujące się w niej substancje mogą być szkodliwe dla morskich organizmów.

- Wyspa ma ograniczone zasoby. Statki są niczym pływające miasta, które wyrzucają odpady do naszych wód – powiedziała Marta Ferriol z Tramuntana XXI, jednej z organizacji popierających inicjatywę.

- Już podjęliśmy kroki w celu ograniczenia liczby mieszkań na turystyczny wynajem i hoteli, teraz czas na statki wycieczkowe – mówiła z kolei jedna z radnych Palma de Mallorca Neus Truyol.

Zaznaczyła jednak, że ewentualne restrykcje prawdopodobnie nie wejdą w życie przed 2022 rokiem, ponieważ zostały już podpisane umowy między portem w Palmie, a firmami rejsowymi.

Nie należy ich "demonizować"

Nie wszyscy jednak chcą wprowadzenia ograniczeń. Grupa 10 organizacji reprezentujących firmy turystyczne, taksówkarzy i restauracje twierdzi, że statków wycieczkowych nie należy "demonizować".

Według nich rejsy przynoszą wyspie milionowe zyski i tworzą wiele miejsc pracy.

Prawie połowa z 900 tysięcy mieszkańców Majorki mieszka w Palmie. Z atrakcji wyspy w ubiegłym roku skorzystało 10 milionów turystów.

W niedawno opublikowanym przez europejską organizację pozarządową Transport&Environment rankingu najbardziej zanieczyszczonych przez wycieczkowce portów Palma de Mallorca zajęła drugie miejsce po Barcelonie.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane