• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Raport: Grecki dramat

Grecja pójdzie własną drogą, ale jest gotowa do współpracy. Nie ma silnych kart?

Foto: PAP Foto: grecja

Nowy rząd Grecji jest gotów współpracować z partnerami w UE i nie zamierza podejmować jednostronnych decyzji w sprawie zadłużenia kraju - oświadczył szef Parlamentu Europejskiego Martin Schulz po czwartkowym spotkaniu z greckim premierem Aleksisem Ciprasem.

- Istniały obawy, że Aleksis Cipras pójdzie własną drogą, ale to nieprawda, on nie jest za debatą. Grecja szuka rozwiązań na wspólnej bazie z europejskimi partnerami - powiedział Schulz, który złożył wizytę w Atenach jako pierwszy przedstawiciel UE od greckich wyborów parlamentarnych w niedzielę.

Przyznał, że rozmowa nie należała do łatwych i wciąż są tematy wymagające wyjaśnienia. Określił spotkanie jako "absolutnie szczere" i stwierdził, że Grecja jest otwarta na negocjacje - podaje AP.

Przekazał też, że w sprawie konfliktu na Ukrainie Grecja będzie rozmawiała z państwami UE o swoim stanowisku i nie będzie podejmować działań bez konsultacji z europejskimi partnerami.

W ostatnich dniach nowe władze greckie zgłosiły zastrzeżenia do oświadczenia UE w sprawie możliwych nowych sankcji wobec Rosji za jej rolę w ukraińskim konflikcie. Wywołało to spekulacje, że Ateny mogą być przeciwne wprowadzeniu tych restrykcji. W czwartek minister finansów Grecji Janis Warufakis powiedział, że zastrzeżenia dotyczyły nieskonsultowania oświadczenia z Atenami i nie znaczą, że Ateny zamierzają zawetować sankcje.

Podczas spotkania z Schulzem Cipras zaapelował do zagranicznych kredytodawców Grecji, by podarowali jej część długu i złagodzili warunki, na jakich udzielana jest pomoc finansowa, a także dali Atenom "więcej czasu na przeprowadzenie głębokich reform".

Wcześniej rząd grecki przygotuje listę propozycji, które powinny zostać przedyskutowane z partnerami ze strefy euro - dodał.

Szef greckiego rządu podkreślił, że Grecy "muszą zostać uwolnieni" od polityki radykalnych oszczędności, która - jego zdaniem - nie zdała egzaminu. Mówił też o "nowej relacji" między Atenami i partnerami w UE, w ramach której wspólnym celem obu stron powinno być wspieranie wzrostu gospodarczego i tworzenie miejsc pracy. Solidarność zapewni Europie lepszą przyszłość - oświadczył.

Cipras zapowiedział też, że jego rząd będzie zdecydowanie walczył z unikaniem opodatkowania, korupcją i nepotyzmem.

Bez weta Grecji

W czwartek ministrowie spraw zagranicznych UE na nadzwyczajnym posiedzeniu podjęli decyzję o zaostrzeniu sankcji wobec Rosji w związku z nasileniem konfliktu na wschodniej Ukrainie.

Skrajnie lewicowa partia SYRIZA Ciprasa zdobyła najwięcej głosów w niedzielnych wyborach parlamentarnych i stanowi trzon nowego koalicyjnego rządu Grecji, tworzonego z udziałem populistycznej prawicowej partii Niezależni Grecy.

Grecja, której zadłużenie wynosi obecnie 177 proc. PKB, uniknęła bankructwa dzięki wielomiliardowym pakietom pomocowym udzielonym jej przez UE i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Cipras przed wyborami domagał się restrukturyzacji greckiego długu.

Grecja nie ma silnych kart

Nowy, populistyczny i lewicowy rząd Grecji zapowiedział renegocjację zadłużenia kraju, zerwanie z bolesnymi reformami oraz polityką oszczędności. W rozmowach z Unią Europejską nie ma jednak silnych kart przetargowych - komentują media i eksperci.

Nowy grecki rząd, kontrolowany przez lewicową SYRIZ-ę rzucił strefie euro najpoważniejsze, jak dotąd, wyzwanie: zamierza zerwać z polityką, którą UE narzuciła Grecji w zamian za uratowanie kraju przed niewypłacalnością - pisze amerykański ośrodek analityczny Stratfor.

Grekom będzie jednak trudno negocjować zarówno z instancjami unijnymi, jak i z głównym propagatorem polityki oszczędności, czyli Berlinem. Redukcja greckiego zadłużenia miałaby w Niemczech finansowe reperkusje, a ponadto Berlin bardziej martwią polityczne implikacje takiego rozwiązania - wyjaśnia Stratfor.

Daleko idące ustępstwa na rzecz nowego rządu w Atenach stanowiłoby w mniemaniu Niemiec niebezpieczny precedens w strefie euro oraz osłabiłoby pozycję Berlina w UE - kontynuuje Stratfor.

Znowu pojawia się oczywiste ryzyko "Grexitu" (wyjścia Grecji z eurolandu). W latach 2011 - 2012 kanclerz Niemiec Angela Merkel zdecydowała się pomóc Grecji, by zatrzymać ją w unii walutowej, ale teraz sytuacja się zmieniła. "Grexit" wyglądałby teraz jak coś, za co winę ponoszą sami Grecy - komentuje "Economist".



Tygodnik dodaje, że gospodarka Europy jest teraz w lepszej kondycji, zmieniły się też uwarunkowania polityczne: tym razem żądania Aten trafią również na opór innych krajów Europy północnej - jak Finlandii i Danii - które, tak jak Niemcy, będą się domagały, by Grecy spełnili obietnice reform i oszczędności.

Co z redukcją długu?

Próby wynegocjowania przez Ateny redukcji długu, bądź odłożenia terminu jego spłaty zostaną też zapewne oprotestowane przez inne kraje, które były objęte programami ratunkowymi UE oraz przymusem wdrażania reform: Portugalię, Hiszpanię czy Irlandię.

Wicekanclerz oraz minister gospodarki Niemiec Sigmar Gabriel ostrzegł w czwartek Grecję, że nie może winić zagranicznych kredytodawców - Międzynarodowego Funduszu Walutowego, strefy euro i Europejskiego Banku Centralnego za nierówności społeczne i ubożenie pewnych grup społecznych. Trzeba "respektować prawo nowo wybranego rządu do obrania własnego kursu, ale reszta obywateli Europy nie może brać na swe barki ciężaru zmian w greckiej polityce" - powiedział Gabriel, cytowany przez Reutera.

W piątek wizytę w Atenach złoży szef eurogrupy Jeroen Dijsselbloem, aby rozmawiać z Ciprasem oraz Warufakisem. Ta wizyta będzie faktycznym początkiem negocjacji Aten z wierzycielami. Cipras zapowiedział jednak, że jego rząd nie będzie już rozmawiał z tak zwaną trojką, czyli MFW, EBC i Komisją Europejską, lecz z bezpośrednio z wysokiej rangi politykami poszczególnych krajów unijnych; w najbliższych dniach rozpoczną się konsultacje z ministrami finansów Wielkiej Brytanii, Francji i Włoch.

EFE pisze też, powołując się na greckie media, że podczas rozmowy z szefem eurogrupy Cipras skoncentruje się na szukaniu "rozwiązania, które w jak najmniejszym stopniu obciąży europejskich podatników".

Jak podaje francuski "Le Point", unijny komisarz ds. gospodarki i finansów Pierre Moscovici wyklucza wszelkie "zerwanie" z Atenami.

- Obecny program pomocy Grecji został już przedłużony o dwa miesiące. Trzeba będzie sprawdzić, jak zadziała. Wraz z rządem w Atenach ustalimy, w jaki sposób możemy to sprawdzać, przy założeniu, że nadal stoimy u boku Grecji - powiedział Moscovici w rozmowie z "Le Parisien". Zapewnił też, że KE jest skłonna współpracować z Atenami w sposób "mniej inwazyjny niż dawniej".



Jak komentuje Stratfor, Cipras liczy przede wszystkim na to, że strefa euro nie chce wyjścia Grecji z unii walutowej, toteż pójdzie na ustępstwa w sprawie restrukturyzacji jej długu. Jednak jeśli premier okaże się nieustępliwy w tych negocjacjach, może doprowadzić do tego, że Ateny staną przed groźbą wykluczenia z eurolandu, czemu większość Greków jest zdecydowanie przeciwna.

Jeszcze kilka lat temu wizja "chaotycznego wyjścia Grecji ze strefy euro" stanowiła bardzo poważne zagrożenie dla "gospodarek i banków Europy". Teraz jednak taka perspektywa wydaje się mniej niebezpieczna. A ponadto "centrowe rządy krajów południowej Europy obawiają się, że jeśli szantaż Grecji okaże się skuteczny, to popchnie to ich własne elektoraty w ramiona tamtejszej populistycznej opozycji" - wyjaśnia brytyjski tygodnik.

"Economist" przyznaje jednak rację Ciprasowi w pewnych kwestiach: "słusznie sądzi on, że europejski program zaciskania pasa poszedł za daleko (...) i doprowadził do stagnacji oraz deflacji". Postuluje zatem poluzowanie finansowego rygoru w Grecji, a także potraktowanie jej tak, jak niektórych krajów afrykańskich - jako państwa, którego dług jest po prostu nie do spłacenia i powinien zostać umorzony. W ciągu ostatnich sześciu lat, mimo oszczędności i podnoszenia podatków wzrósł on do 175 proc. greckiego PKB.

"Economist" zastrzega jednak, że Cipras myli się, proponując odejście od reform, zwłaszcza w sektorze publicznym, a także rezygnację z prywatyzacji, ponieważ wdrożenie takiego planu uczyniłoby gospodarkę zupełnie niekonkurencyjną.

Jednak rząd Ciprasa zapowiedział już między innymi przywrócenie minimalnego wynagrodzenia i miejsc pracy w sektorze publicznym, reformę systemu podatkowego, przywrócenie umów zawartych w między rządem a związkami zawodowymi, a także wstrzymanie prywatyzacji wielkich przedsiębiorstw.

Rząd będzie potrzebował na wdrożenie swego programu wyborczego minimum 11 miliardów euro rocznie, które częściowo chce pozyskać z podatków, a po części zaoszczędzić dzięki restrukturyzacji długu.

Nie jest jednak na razie jasne, czy dysponuje jakimikolwiek kartami przetargowymi w negocjacjach, poza groźbą chaosu i wyjścia ze strefy euro. Nie wiadomo też, na jakie ustępstwa skłonni są pójść wobec Aten ich wierzyciele, a nade wszystko Berlin. "Grexit" jest więc wciąż bardzo prawdopodobnym, choć "katastrofalnym rozwiązaniem". "Tym razem byłoby ono jednak mniej bolesne niż w 2012 roku" - konkluduje "Economist".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
jawotr
Grecja nie ma żadnych kart, leży i kwiczy. Tylko UE może zadecydować co dalej. Pisałem wcześniej, że nie musimy obawiać się greckiego weta w sprawie sankcji... i co, miałem rację. Obowiązuje stara zasada, że ten kto ma pieniądze ten ma władzę.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
usmiech_prezesa
Grecja dostala asa kierowego od Putina: podlaczenie do gazociagu z Turcji. Wyobrazcie sobie co sie bedzie dzialo gdy gazociag bedzie gotow, Ukrainie zakreca tranzytowy kurek a w North Streem'ie zmniejsza cisnienie z powodow technicznych.
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane