• rozwiń

Indonezja chce polskich jabłek, statków i autobusów

Nowy ambasador Indonezji w Polsce Peter F. Gontha zapowiada, że będzie zabiegał o co najmniej dwukrotne zwiększenie wymiany handlowej z Polską Odtwórz: Nowy ambasador Indonezji w Polsce Peter F. Gontha zapowiada, że będzie zabiegał o co najmniej dwukrotne zwiększenie wymiany handlowej z Polską
Foto: shutterstock.com | Video: PAP Foto: Zdaniem ambasadora Indonezja mogłaby w najbliższych latach zwiększyć import polskiego nabiału, polskich produktów rolnych, owoców | Video: Nowy ambasador Indonezji w Polsce Peter F. Gontha zapowiada, że będzie zabiegał o co najmniej dwukrotne zwiększenie wymiany handlowej z Polską

Nowy ambasador Indonezji w Polsce Peter F. Gontha zapowiada, że będzie zabiegał o co najmniej dwukrotne zwiększenie wymiany handlowej z Polską. Mówi o budowie statków w polskich stoczniach, imporcie jabłek, nabiału czy autobusów.

Obecnie roczna wartość polsko-indonezyjskiej wymiany handlowej wynosi zaledwie 850 mln dolarów, a nadwyżka Indonezji to ponad 300 mln dolarów. Ambasador przekonuje jednak, że oba kraje mają potencjał, by zwiększyć obroty handlowe.

– Mogę obiecać, że podczas mojej kadencji naszym celem będzie zwiększenie wymiany handlowej o 300 proc. Wierzę, że Polska i Indonezja bez problemu powinny osiągnąć wymianę handlową o wartości co najmniej 1,5 mld do 2 mld rocznie – zadeklarował dyplomata, który objął stanowisko w połowie stycznia.

W ostatnich latach Indonezja importowała z Polski głównie produkty przemysłu chemicznego, maszyny czy produkty pochodzenia zwierzęcego, m.in. nabiał. Z kolei Polska sprowadzała maszyny, wyroby przemysłu chemicznego, wyroby przemysłu lekkiego i artykuły rolno-spożywcze.

Garuda przewiezie jabłka


Zdaniem ambasadora Indonezja mogłaby w najbliższych latach zwiększyć import polskiego nabiału, polskich produktów rolnych, owoców, specjalistycznych technologii czy sprzętu obronnego.

Wśród owoców wymienia głównie jabłka, których eksport ucierpiał po wprowadzeniu w sierpniu 2014 roku rosyjskiego embarga. – To konieczność. Grzechem byłoby, gdybyśmy tego nie robili – ocenił.

– Rozmawiałem już z przedstawicielami władz indonezyjskich linii lotniczych Garuda. Są gotowi transportować jabłka z Polski przez Amsterdam do Indonezji – wyjaśnił. Jak dodał, prowadzone są rozmowy z dużymi sieciami handlowymi, m.in. z Carrefourem w Indonezji, w sprawie importu świeżych polskich owoców i warzyw.

– Chcielibyśmy zacząć importować polskie mleko w proszku. Problemem są kwoty – mówi Gontha. Co sześć miesięcy w Indonezji ustala się kwoty dla importerów. Te na pierwsze półrocze są już wyznaczone, więc do końca czerwca nie ma możliwości sprowadzenia mleka w proszku z Polski. Jednak jest to możliwe w drugiej połowie tego roku.

Statki i autobusy


Ambasador wskazuje, że Indonezja, kraj ok. 17 tysięcy wysp, mogłaby współpracować też z Polską w przemyśle morskim, głównie stoczniowym. Jest to związane z tym, że jednym z priorytetów obecnego rządu w Dżakarcie jest kilkukrotne zwiększenie połowu i eksportu ryb.

– Polska jest jednym z największych budowniczych statków w historii. Stocznie w Gdańsku i Gdyni budują duże statki dla krajów skandynawskich, Norwegii, Holandii, Danii. Statki zamawiają tam kraje Bliskiego Wschodu. Dlaczego Indonezja nie miałaby tego zrobić? – mówił Gontha.

Podkreślił, że „Polska ma długą historię morską i budowy statków” i dlatego polskie firmy mogłyby rozwijać indonezyjski sektor morski. Wymienił w tym kontekście statki dla straży przybrzeżnej, okręty patrolowe, zbiornikowce.

Zaznaczył, że Indonezji najbardziej zależy na budowie statków towarowych, kutrów oraz statków-przetwórni, na których ryby będą natychmiast przetwarzane i eksportowane tuż po dotarciu do portu. – Będziemy się przyglądać tym możliwościom i będziemy bardzo polegać na polskiej technologii i polskich władzach, by wspierały Indonezję i pomogły nam w przemyśle morskim – dodał ambasador.

Kolejnym sektorem, w którym Polska i Indonezja mogą współpracować, jest - zdaniem Gonthy - branża transportowa. – Polska ma sprzęt transportowy: autobusy, pociągi, tramwaje. Potrzebujemy takich firm jak Solaris, bo w ciągu następnych pięciu lat Indonezji będzie brakowało ok. 4 tys. autobusów – tłumaczył.

Polska i Indonezja nawiązały stosunki dyplomatyczne we wrześniu 1955 roku. Indonezja to największa gospodarka wśród krajów wchodzących w skład Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN), a od 2008 roku kraj jest też w grupie G20, czyli najbardziej uprzemysłowionych gospodarek świata.

Głównymi partnerami handlowymi Indonezji są kraje Azji: Chiny, Japonia, Singapur, Indie, Malezja, Korea Południowa, a także Unia Europejska, Australia i USA. Indonezja eksportowała w ostatnich latach przede wszystkim węgiel, ropę naftową i gaz ziemny, kauczuk, oleje roślinne, odzież, kawę. Importowała maszyny i urządzenia oraz sprzęt elektryczny, ropę naftową, wyroby metalowe, produkty chemiczne, pojazdy, statki, samoloty i sprzęt transportowy, odzież i obuwie.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane