• rozwiń
    • WIG20 2298.20 -1.14%
    • WIG30 2656.57 -1.03%
    • WIG 60144.37 -0.80%
    • sWIG80 14099.58 -0.19%
    • mWIG40 4633.61 -0.17%

Ostatnia aktualizacja: 2018-04-20 17:15

Dostosuj

Elektryczna rewolucja na norweskich drogach. "Zmiana idzie szybciej, niż zakładaliśmy"

Plusy i minusy aut elektrycznych Odtwórz: Plusy i minusy aut elektrycznych
Plusy i minusy aut elektrycznych "Źródło: tvn24bis.pl"

Ponad połowa nowych aut zarejestrowanych w Norwegii w 2017 roku to auta niskoemisyjne - wynika z danych przedstawionych w środę przez Norweską Federację Drogową (OFV). Wśród nich ponad 33 tysiące to auta elektryczne. Dla porównania w Polsce takich aut w zeszłym roku zarejestrowano około trzystu.

Rok 2017 był dla norweskiego przemysłu motoryzacyjnego rekordowy. Zarejestrowano 158 650 nowych samochodów osobowych, co oznacza, że to trzeci pod względem sprzedaży rok w historii - wynika z danych OFV.

Wśród nowych samochodów 33 080 to auta elektryczne.

Jeszcze więcej było aut hybrydowych. W 2017 r. zarejestrowano ich 49 736. To o 11 814 więcej niż w 2016 roku (wzrost o 31,2 proc.).

Szybciej, niż zakładano

Ogółem nowe hybrydy i auta elektryczne to 52 proc. nowych aut zarejestrowanych w Norwegii w 2017 roku. W 2016 roku było to 40 proc.

- Zmiana idzie szybciej, niż zakładaliśmy. Wielkie koncerny motoryzacyjne też deklarują zwrot w stronę aut o zerowej emisji - mówi szef OFV Oeyvind Solberg Thorsen w rozmowie z Reutersem.

Spada także sprzedaż silników Diesla. W 2012 roku nowych aut z takim napędem było ponad 64 proc., w 2016 - 31 proc., a w 2017 roku - tylko nieco ponad 23 proc. Jak uważa OFV, to już silny trend.

Średnio nowy zarejestrowany samochód będzie wytwarzał 82 g CO2 na kilometr, czyli o 11 g mniej niż auta zarejestrowane w 2016 roku. To nawet nieco poniżej celu rządu wynoszącego 85 g spalanego dwutlenku węgla na kilometr w 2020 roku - przypomina OFV.

Reuters komentuje, że rekordowy wynik to efekt zachęt, jakie Norwegowie otrzymują, żeby kupić hybrydy lub samochody elektryczne. Osoby kupujące tego typu samochody są zwolnione z płacenia niektórych podatków i opłat drogowych. Co więcej, kierujący takimi autami nie muszą też np. płacić za parking - przypomina agencja.

Świat w tyle

Z raportu "Global EV Outlook" przygotowanego w 2017 roku przez Międzynarodową Agencję Energetyczną (IEA) wynika, że w 2016 roku liczba samochodów elektrycznych na całym świecie przekroczyła 2 miliony (brak pełnych danych za rok 2017).

Jednak oprócz Norwegii jedynie w Holandii odsetek kupionych nowych aut elektrycznych przekroczył 5 proc. wszystkich nowych samochodów.

W Polsce od pierwszego do trzeciego kwartału 2017 roku zarejestrowano 263 samochody elektryczne - obliczyło European Automobile Manufacturers Association. Rok wcześniej było to 69 sztuk.

Zachęty i problemy

Żeby to zmienić, Rada Ministrów w samej końcówce ubiegłego roku przyjęła przygotowany przez Ministerstwo Energii projekt ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. W projekcie zapisano wiele zachęt, które mają sprawić, że polscy kierowcy przesiądą się do ekologicznych aut.

Jedną z nich jest zwolnienie z podatku akcyzowego (3,1 proc. wartości auta) samochodów o napędzie elektrycznym i wodorowym. Rząd chce również, aby użytkownicy aut na prąd nie płacili za parkowanie w miastach. Będą też mogli do końca 2025 roku jeździć po buspasach, o ile taką zgodę wydadzą zarządcy dróg.

Jednak IEA ocenia, że to brak infrastruktury jest głównym problemem rozwoju rynku aut elektrycznych. Zdaniem Agencji rozwój sieci ładowania wciąż nie nadąża się za pojawianiem się coraz większej liczby takich samochodów.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane