• rozwiń

Temat: Niemcy

Niemcy zrobią wyjątek dla polskich przewoźników? "Przepisy ws. płacy nie zostaną rozmiękczone"

Niemiecka płaca dla Polaków? Odtwórz: Niemiecka płaca dla Polaków?
Foto: Shutterstock | Video: TVN24 Biznes i Świat Foto: Minister odrzuciła zarzuty, że skutkiem ustawy jest większa biurokracja krepująca działalność przedsiębiorców | Video: Niemiecka płaca dla Polaków?

Niemiecka minister pracy Andrea Nahles oświadczyła w czwartek, że przepisy regulujące obowiązującą od początku roku płacę minimalną nie zostaną pomimo krytyki rozmiękczone. W piątek z Nahels ma się spotkać polski minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz.

W czwartek w tej samej sprawie polska minister rozwoju i infrastruktury Maria Wasiak rozmawia z niemieckim ministrem transportu i infrastruktury cyfrowej Alexandrem Dobrindtem.

Bez furtek

- Płaca minimalna obowiązuje powszechnie, bez żadnych furtek - powiedziała Nahles w Berlinie, cytowana przez dpa. Szefowa resortu pracy dodała, że będzie "spokojnie obserwowała dalszy rozwój wypadków". Kompleksowa ocena (skutków ustawy) nie jest po upływie zaledwie trzech tygodni możliwa. SPD nie pozwoli w każdym razie na rozmiękczenie przepisów - zaznaczyła Nahles.

Minister odrzuciła zarzuty, że skutkiem ustawy jest większa biurokracja krepująca działalność przedsiębiorców. Rejestracja godzin pracy obowiązująca pracodawców jest jej zdaniem konieczna, aby zapobiec nadużyciom.

Od 1 stycznia w Niemczech obowiązuje ustawa o płacy minimalnej; stawka za godzinę, która dotyczy zarówno Niemców, jak i obywateli innych państw pracujących w tym kraju, wynosi co najmniej 8,50 euro. Według władz w Berlinie stawka minimalna obowiązuje również kierowców z firm transportowych spoza Niemiec. W praktyce każda firma transportowa, której pojazd przejeżdżałby tranzytem przez terytorium Niemiec, musiałaby płacić swoim kierowcom odpowiednio wysokie stawki.

Wyjaśnienia ws. płacy

Rzecznik Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju Piotr Popa mówił w środę PAP, że Polska nie podziela opinii niemieckiej administracji co do zakresu stosowania ustawy o płacy minimalnej w Niemczech. - Polscy przewoźnicy transportowi są nieproporcjonalnie bardziej obciążani nowymi wymogami administracyjnymi niż wskazywałby na to cel niemieckiej ustawy o płacy minimalnej, jakim jest ochrona pracowników. Cel ten nie może stać się barierą, która ogranicza wolną konkurencję na rynku międzynarodowych przewozów drogowych - ocenił. Dodał, że Polska ma poważne wątpliwości co do zgodności niemieckiej ustawy z prawem UE i w związku z tym podjęła w tym zakresie działania na forum UE.

KE poprosiła Niemcy o wyjaśnienia ws. przepisów o płacy minimalnej i ich zastosowania do zagranicznych kierowców.

Rozmowę telefoniczną ws. polskich przewoźników z Nahles przeprowadził w ub. piątek Kosiniak-Kamysz. Zwrócił się z prośbą o interpretację zakresu stosowania niemieckich regulacji, szczególnie do transportu międzynarodowego i tranzytu.

Pytania od 12 państw

Z kolei w Warszawie na ten temat premier Ewa Kopacz rozmawiała z wicepremierem, ministrem gospodarki Januszem Piechocińskim i komisarz UE ds. rynku wewnętrznego Elżbietą Bieńkowską. Ze źródeł zbliżonych do gabinetu polskiej komisarz wynika, że zasadnicze wątpliwości KE dotyczą nie samego wprowadzenia w Niemczech płacy minimalnej, która w UE obowiązuje już w 22 państwach, ale zasadności stosowania tych przepisów do transportu, tranzytu i kabotażu na terenie Unii.

Pytania w tej sprawie skierowało do KE obok Polski 12 innych państw UE: Słowacja, Czechy, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Słowenia, Chorwacja, Litwa, Estonia, Portugalia, Hiszpania i Irlandia. Ich przedstawiciele spotkali się w ub. piątek w Brukseli z urzędnikami dyrekcji generalnych KE ds. transportu i ds. zdrowia. Jak poinformowano po spotkaniu, padł m.in. postulat, by stosowanie budzących kontrowersje przepisów zostało zawieszone do czasu wyjaśnienia, czy są zgodne z prawem UE.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (5)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
paszkowicz
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
MarianJK
przy okazji sankcji dla Rosji wprowadza się sankcje dla Polski to logiczne kto wstawi się za Polską? Rosjanie?
dlaczego rząd nie wprowadzi dla niemieckich firm zatrudniających w Polsce pracowników najniższej płacy obowiązującej w niemczech?
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Sebek 1
Pani Kopacz martwi się ale o przedsiębiorstwa transportowe ale nie spyta się kierowców którzy mają płacone najniższą krajową a resztę szef daje pod stołem i okrada Państwo. Niemcy po prostu martwią się o swoich pracowników. A Pani Kopacz martwi się żeby Polak był tanią siłą roboczą dla Polaka.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
michal_witkowskiawdc
i myslisz ze to Niemcy zapłaca te 8,5 euro ? nie ty je zapłacisz ....Słowacja, Czechy, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Słowenia, Chorwacja, Litwa, Estonia, Portugalia, Hiszpania i Irlandia też mają teraz problem
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
miki_kowalski
Znając życie Niemcy postawią na swoim, konkurencja transportowa z ich kraju powinna być wyeliminowana, chyba, że zastosują się do ich wymagań.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane