• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Niemcami będą rządziły kobiety. W radach nadzorczych ma ich być 30 proc.

Niemcami będą rządziły kobiety. W radach nadzorczych ma ich być 30 proc.
Foto: sxc.hu Foto: Bundestag przyjął w piątek przepisy, zgodnie z którymi od przyszłego roku co najmniej 30 proc. miejsc w radach nadzorczych najważniejszych spółek

Bundestag przyjął w piątek przepisy, zgodnie z którymi od przyszłego roku co najmniej 30 proc. miejsc w radach nadzorczych najważniejszych spółek w Niemczech będzie musiało być obsadzonych przez kobiety. Według badań są one niedoreprezentowane w biznesie.

Choć na czele rządu niemieckiego od 2005 roku stoi kobieta (kanclerz Angela Merkel), wśród szefów 30 największych spółek uwzględnionych w indeksie DAX nie ma ani jednej przedstawicielki tej płci - pisze agencja Reutera.

W spółkach giełdowych

30-procentowe kwoty dla kobiet będą obowiązywały od 2016 roku w ponad 100 spółkach giełdowych, gdzie w radach nadzorczych zasiadają przedstawiciele pracowników. Ok. 3,5 tys. średnich firm będzie musiało ustanowić własne kwoty, by zwiększyć liczbę kobiet na stanowiskach kierowniczych.

Jak wynika z opublikowanego ostatnio badania Niemieckiego Instytutu Gospodarki (DIW), w ubiegłym roku kobiety stanowiły 18,6 proc. członków rad nadzorczych w 100 największych firmach w kraju.

- Jeśli przy obsadzaniu najwyższych stanowisk w firmach nie będzie równych szans, to nie będzie ich też w innych obszarach - powiedziała w telewizji ZDF minister ds. rodziny, seniorów, kobiet i młodzieży Manuela Schwesig, nazywając piątkowe głosowanie historycznym krokiem w kierunku równouprawnienia.

Politycy "za"

Deputowani z rządzącej koalicji CDU/CSU-SPD poparli nowe przepisy, a opozycja wstrzymała się od głosu, argumentując, że nowe zasady nie są wystarczające. - Kwoty muszą mieć zastosowanie we wszystkich firmach - powiedziała deputowana opozycyjnej Lewicy Caren Lay.

Federalny Związek Przemysłu Niemieckiego (BDI) skrytykował 30-procentowe kwoty, nazywając je "czysto symbolicznym" posunięciem. Wyrażono ubolewanie, że w przepisach przewidziano kary dla prywatnych firm, ale nie dla sektora publicznego. Krytycy nowych przepisów wskazują też, że zwiększają one biurokrację i nie likwidują prawdziwych powodów braku równowagi płci w biznesie: braku opieki nad dziećmi i krótkiego dnia nauki.

Jak pisze agencja AP, od przyszłego roku firmy, które nie spełnią wymogów kwotowych, będą musiały zapełnić wakat kobietą lub nie obsadzać w ogóle stanowiska.

Kwoty dla kobiet w kierowniczych organach firm obowiązują już m.in. w Norwegii, Hiszpanii Francji i Holandii - pisze Associated Press.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane