• rozwiń
    • WIG20 2179.53 -0.69%
    • WIG30 2471.15 -0.76%
    • WIG 57618.54 -0.70%
    • sWIG80 11589.08 -0.33%
    • mWIG40 3715.08 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Na Węgrzech zakazano handlu w niedziele. Przedsiębiorcy protestują

Na Węgrzech zakazano handlu w niedziele. Przedsiębiorcy protestują
Foto: EPA Foto: Na Węgrzech sklepy w niedziele będą nieczynne

Węgrzy mieli wczoraj ostatnią szansę zrobić zakupy w niedzielę. Od 15 marca wchodzą bowiem w życie nowe przepisy. Zdaniem rządu przybliży to Węgry do innych europejskich krajów, ale przedsiębiorcy protestują i uprzedzają, że może to się zakończyć redukcją zatrudnienia.

Począwszy od połowy marca sklepy będą mogły być otwarte tylko w godzinach 6.00-22.00. W życie wejdzie też zakaz otwierania sklepów w niedziele.

Wyjątkiem są apteki, małe sklepy prowadzone przez ich właścicieli lub członków rodziny, a także sklepy zlokalizowane w szpitalach, więzieniach, na stacjach benzynowych, lotniskach, dworcach kolejowych i autobusowych. Kioski z prasą, piekarnie i kwiaciarnie będą mogły być natomiast otwarte do południa.

Wyjątki dostosowane do "realiów"

Zakaz nie będzie obowiązywać tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Przedsiębiorcy będą mogli pracować w cztery niedziele przed tym świętem oraz w jedną niedzielę dowolnie wybraną przez przedsiębiorcę.

Rzecznik rządu Zoltan Kovacs uzasadnił, że rząd próbuje dostosować rodzime przepisy do norm, jakie obowiązują w innych europejskich państwach. - Węgrzy przyzwyczają się bardzo szybko - zapewnił. Dodał również, że przepisy są dostosowane do "realiów", ponieważ w niedziele sklepy będą mogły być otwarte w miejscach popularnych wśród turystów.

Wsparcie małych przedsiębiorców

Celem węgierskiego rządu jest wsparcie małych węgierskich przedsiębiorstw kosztem dużych międzynarodowych firm handlowych takich jak Tesco, Auchan i Lidl.

Wcześniej premier Viktor Orban powiedział, że celem rządu jest "ochrona społeczeństwa przed koniecznością pracy w niedziele". Przedstawiciele związków zawodowych i organizacji pracowniczych twierd jednak, że krótsze godziny otwarcia doprowadzą do redukcji etatów.

Węgierska Rada Centrów Handlowych, Krajowy Związek Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Demokratyczna Unia Niezależnych Związków Zawodowych są przeciwne nowym przepisom i zbierają podpisy w sprawie organizacji referendum w tej sprawie.

Uważają, że zakaz może m.in. utrudnić studentom znalezienie pracy w niepełnym wymiarze godzin i w weekendy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Niki0000
Popieram z całych sił. Na całym cywilizowanym zachodzie niedziela jest dniem wolnym, a nie handlowym szaleństwem wyścigu szczurów.
  • 3
  • 6
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane