• rozwiń
    • WIG20 2188.36 +0.23%
    • WIG30 2476.93 +0.27%
    • WIG 57527.77 +0.19%
    • sWIG80 11421.67 -0.07%
    • mWIG40 3651.64 +0.12%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 11:07

Dostosuj

Temat: Energetyka

Białoruś buduje elektrownię atomową. Łukaszenka odpowiada sąsiadom

Incydent na budowie elektrowni atomowej na Białorusi  Odtwórz: Incydent na budowie elektrowni atomowej na Białorusi
Incydent na budowie elektrowni atomowej na Białorusi "Źródło: Google Earth"

Prezydent Alaksandr Łukaszenka zapowiedział w środę, że Białoruś zbuduje elektrownię atomową mimo sprzeciwu innych państw. Krytykującym projekt "sąsiadom", czyli Litwie, ponownie zaproponował, by wspólnie pomyśleć, jak skorzystać na inwestycji.

- Zamiast torpedować (budowę elektrowni atomowej - red.), lepiej razem pomyśleć, jak elektrownię eksploatować - powiedział Łukaszenka, cytowany przez państwową agencję BiełTA. Prezydent wystąpił w czwartek podczas zjazdu białoruskich naukowców, w którym bierze udział ponad 2 tys. delegatów.

Zapewnił, że Białoruś poważnie traktuje kwestię bezpieczeństwa elektrowni, a obiekt, jakich "na świecie istnieją setki", powstanie pod białoruskim Ostrowcem, mimo że "inni tego nie chcą".

Sprzeciw Litwinów

Litwa traktuje budowaną na Białorusi przez koncern Rosatom elektrownię jako "rosyjski projekt polityczny" i uważa go za zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa, zarzucając Mińskowi, że nie podchodzi rzetelnie do kwestii bezpieczeństwa i informuje o nich wybiórczo.

Latem w specjalnej ustawie Litwa uznała elektrownię, położoną około 50 km od Wilna, za zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa. Wcześniej parlament tego kraju przegłosował zapisy blokujące ewentualne zakupy energii elektrycznej pochodzącej z Ostrowca.

Do tego samego Litwa próbuje namówić inne państwa UE - potencjalnych nabywców białoruskich nadwyżek. O tym, że Polska nie zamierza kupować energii z białoruskiej siłowni, mówili w tym roku minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski i pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.

Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker powiedział pod koniec listopada, że "UE w pełni solidaryzuje się" z Litwą w związku z jej obawami wobec białoruskiej elektrowni i zamierza "uważnie przyglądać się" tej sprawie.

Mińsk twierdzi z kolei, że Litwa kwestię tę upolitycznia. Władze Białorusi zapewniają, że w trakcie budowy i eksploatacji będą stosować się do przyjętych na Zachodzie standardów bezpieczeństwa atomowego i między innymi dlatego dobrowolnie pod Ostrowcem przeprowadzono w ubiegłym roku stress testy, a raport w tej sprawie przekazano do analizy Komisji Europejskiej. Do Mińska i na budowę obiektu przybywają też regularnie misje ekspertów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej - kolejna ma się odbyć w marcu przyszłego roku.

Dwa bloki energetyczne

Elektrownia pod Ostrowcem, w obwodzie grodzieńskim, będzie składała się z dwóch bloków energetycznych o łącznej mocy do 2400 megawatów. Pierwszy blok ma zostać uruchomiony w 2019 roku, drugi - rok później. Siłownia będzie korzystać wyłącznie z rosyjskiego paliwa jądrowego.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane