• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Wielka Brytania

Londyn wygania ludzi na barki. "Całą pensję wydawałam na mieszkanie"

Londyn wygania ludzi na barki. "Całą pensję wydawałam na mieszkanie"
Foto: Fakty TVN Foto: Wielka Brytania: młodzi, których nie stać na własne mieszkanie, kupują… barki

Nie stać cię by zamieszkać na lądzie, zamieszkaj na barce. Z tego założenia wychodzi już teraz około 10 tys. mieszkańców Londynu. To głównie młodzi ludzie, których nie stać na kupienie mieszkania. Ceny w brytyjskiej stolicy są horrendalne, więc młodzi wybierają coś tańszego i jak sami przyznają o wiele mniej komfortowego. Materiał "Faktów z Zagranicy".

Kariera w londyńskim City nie od razu wiąże się z wysokimi zarobkami, dlatego ważne, by mieszkać blisko i niedrogo.

Wysokie ceny

Ceny mieszkań w Londynie coraz częściej przekraczają bowiem granicę zdrowego rozsądku. Za dwupokojowe mieszkanie w niektórych okolicach trzeba zapłacić co najmniej 500 tys. funtów, czyli około 3 mln złotych. A za wynajem - po przeliczeniu - około 12 tys. złotych miesięcznie.

- To głupie, że koszty wynajmu mieszkań są aż tak wysokie. Całą pensję wydawałam na mieszkanie aż pomyślałam - może kupię mieszkalną barkę. Wciąż będę żyć w Londynie, ale łatwiej mi będzie spłacić kredyt jaki musiałam na nią wziąć - tłumaczy Tara O'Sullivan, właścicielka mieszkalnej barki.

16-metrowa barka kosztuje około 185 tys. funtów. Dla wielu taka cena za swoje cztery kąty, to niemal okazja.

Dodatkowe opłaty

- Zainteresowanie jest duże i wciąż przybywa chętnych do życia na łodzi, bo wielu uważa, że to tańsza opcja mieszkaniowa w Londynie, ale to dość wymagający sposób życia. Nie można zapominać, że wiążą się z tym także dodatkowe opłaty - twierdzi Sorwar Ahmed z Canal&River Trust.

Opłaty pobierane są między innymi za cumowanie i korzystanie z udogodnień na przystaniach. Niektóre umowy pozwalają bowiem na cumowanie tylko przez 2 tygodnie i trzeba się co jakiś czas przeprowadzać. Dodatkowo, żyjąc na jednej z takich łodzi, trzeba oszczędzać wodę, prąd i przestrzeń, bo mieszkalne barki nie są zbyt przestronne.

- Wszyscy widzimy, że zwiększyła się liczba mieszkających na łodziach, ale nie przybyło udogodnień dla nas. W całym Londynie jest tylko pięć punktów składowania ścieków i nieczystości. To śmiesznie mało. Wodniacy nie pojawili się tu znikąd, a przez lata nikt nie inwestuje w rozwój takiej infrastruktury - narzeka Blanka Hay, właścicielka mieszkalnej barki.

Program "Fakty z Zagranicy" od poniedziałku do piątku o godz. 20.00 w TVN24 Biznes i Świat.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (5)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane