• rozwiń
    • WIG20 2212.15 +1.32%
    • WIG30 2500.06 +1.21%
    • WIG 57986.45 +0.99%
    • sWIG80 11453.40 +0.21%
    • mWIG40 3649.14 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Portugalskie linie lotnicze trafią w prywatne ręce. Jest zgoda rządu

Portugalskie linie lotnicze trafią w prywatne ręce. Jest zgoda rządu
Foto: Flickr (CC BY SA 2.0)/ Russell Lee Photography Foto: Sytuacja finansowa TAP jest od kilku lat bardzo niekorzystna. Spółka pod koniec ub.r. zanotowała ponad 85 mln euro straty, a jej dług przekroczył 1 mld euro

Portugalski rząd wyraził zgodę na sprzedaż 61 proc. udziałów państwowych linii lotniczych TAP. Nabywcą będzie konsorcjum Gateway. Opozycja protestuje i zapowiada, że będzie próbowała anulować sprzedaż, jeśli dojdzie do władzy.

Jak poinformowała w czwartek sekretarz stanu ds. skarbu państwa Isabel Castelo Branco, centroprawicowy rząd Pedra Passosa Coelho wybrał ofertę tego amerykańsko-brazylijsko-portugalskiego konsorcjum, które chce zapłacić 354 mln euro za 61 proc. udziałów linii TAP.

- Rząd uważa sprzedaż udziałów spółki TAP konsorcjum Gateway za bardzo korzystne przedsięwzięcie. Pod każdym względem należy je uznać za sukces - powiedziała Isabel Castelo Branco.

Polski paszport

Konsorcjum Gateway wygrało przetarg z grupą Avianca należącą do Germana Efromovicha, brazylijsko-kolumbijskiego biznesmena z polskim paszportem. Już w grudniu 2012 r. próbował on przejąć udziały w spółce TAP. W tegorocznym konkursie syn żydowskich emigrantów z Polski obiecywał dokapitalizowanie portugalskiego przewoźnika kwotą 250 mln euro i przekazanie mu 12 nowych samolotów Airbus, a także odświeżenie do 2016 r. całej floty maszynami firmy Embraer.

Z kolei wybrane przez rząd konsorcjum Gateway zaproponowało inwestycje w portugalskie linie lotnicze na poziomie przekraczającym 350 mln euro oraz powiększenie floty TAP o 53 nowe samoloty.

Właścicielami Gateway są amerykańsko-brazylijski przedsiębiorca David Neeleman, do którego należą m.in. linie lotnicze Azul, oraz Humberto Pedrosa, portugalski biznesmen z sektora transportu autokarowego.

Neeleman i Pedrosa mają dwa lata na zapłatę za nabycie udziałów TAP. Do końca tego miesiąca będą musieli wpłacić do portugalskiego budżetu pierwszą transzę w wysokości 10 mln euro.

Nie chcą odpuścić

Związki zawodowe, do których należą pracownicy TAP i które od ponad roku strajkują przeciwko sprzedaży spółki, zapowiedziały już kontynuację walki przeciwko prywatyzacji państwowego przewoźnika. Syndykat SNPVA, zrzeszający personel lotniczy w Portugalii, z dystansem podszedł do ogłoszonej przez rząd sprzedaży udziałów TAP.

- Ogłoszenie przez rząd rzekomego nabywcy 61 proc. spółki TAP o niczym jeszcze nie przesądza. W tej sprawie musi się jeszcze wypowiedzieć Najwyższy Sąd Administracyjny, a także Komisja Europejska - powiedziała Ana Eira z biura prasowego SNPVA.

Eira wyjaśniła, że ostatecznego zamknięcia procesu prywatyzacji TAP należy się spodziewać dopiero za kilka miesięcy i prawdopodobnie nastąpi to już po jesiennych wyborach parlamentarnych w Portugalii. Przypomniała, że do sfinalizowania transakcji niezbędne będą podpisy ministrów nowego rządu.

Tymczasem Antonio Costa, szef opozycyjnych socjalistów, którzy przewodzą w przedwyborczych sondażach, zapowiedział w czwartek, że w przypadku objęcia władzy będzie próbował anulować transakcję sprzedaży udziałów TAP konsorcjum Gateway.

Sytuacja finansowa TAP jest od kilku lat bardzo niekorzystna. Spółka pod koniec ub.r. zanotowała ponad 85 mln euro straty, a jej dług przekroczył 1 mld euro.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane