• rozwiń
    • WIG20 2105.88 -0.20%
    • WIG30 2409.13 -0.26%
    • WIG 56121.78 -0.15%
    • sWIG80 11637.53 +0.40%
    • mWIG40 3765.22 -0.58%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Rosja

To nie sankcje, a tania ropa pogrążyła Rosję

To nie sankcje, a tania ropa pogrążyła Rosję
Foto: Shutterstock Foto: Wpływy z eksportu ropy i gazu stanowią ponad połowę przychodów budżetu Rosji

Niskie ceny ropy naftowej oraz zależność od surowców, a nie zachodnie sankcje nałożone na Rosję za aneksję Krymu i wspieranie separatystów z Donbasu są główną przyczyną kryzysu w Rosji - zgodzili się we wtorek eksperci, którzy wzięli udział w debacie na temat rosyjskiej gospodarki.

Specjaliści zwracali również uwagę, że rosyjskiej klasie rządzącej nie zależy na transformacji ekonomicznej, ponieważ jej głównym celem jest utrzymanie się przy władzy, a nie modernizacja kraju. Panujący w Rosji system oligarchiczny - jak wyjaśniali - tylko ułatwia realizację tego zamiaru, ponieważ wystarczy kontrolować niewielką grupę ludzi, by sprawować władzę nad całym krajem.

Jest gorzej?

Zwykli Rosjanie - jak powiedział Denis Wołkow z niezależnego rosyjskiego ośrodka badania opinii publicznej Centrum Lewady - choć odczuwają zmianę na gorsze, nie rozumieją, jakie są przyczyny kryzysu oraz powody nałożenia sankcji. Owszem, w sondażach przyznają, że kryzys jest i spodziewają się podwyżek cen w sklepach, ale wciąż jest im lepiej, niż w latach 90. XX wieku, czy wcześniej - wyjaśnił.

Jednak zależnie od regionów istnieją ogromne różnice w poziomie życia. Jak wskazała ekonomistka z Uniwersytetu Moskiewskiego Jekaterina Romanowa, podczas gdy w Moskwie i Sankt Petersburgu żyje się tak, jak w Unii Europejskiej, są w Rosji miejsca, gdzie np. przez kilka dni nie dostarcza się chleba. Przypomniała, że po roku 2000 nastąpił wzrost zamożności klasy średniej, teraz jej zdaniem zbliża się ona do poziomów z lat 90. XX wieku.

Rosyjski kryzys receptą

Romanowa zwróciła uwagę, że państwo nie eliminuje ryzyk związanych z gospodarką zależną od surowców. - Wydaje mi się, że kryzys mógłby być bardzo dobrym pretekstem dla rządzących, dla kół decyzyjnych, do zastanowienia się nad rekonstrukcją gospodarki - podkreśliła.

- Bezwzględnie słuszne jest twierdzenie, że główna przyczyną rosyjskiego wewnętrznego kryzysu gospodarczego wiąże się ze spadkiem cen węglowodorów, ropy naftowej - zaznaczył pochodzący z Krymu ukraiński dziennikarz i publicysta Paweł Kazarin. Jednak według niego sankcje dodatkowo pozbawiły państwo środków, zapewniających stabilność finansową.

Sytuacja gospodarcza może więc - w jego mniemaniu - skutkować dość znaczącymi zmianami w polityce: ograniczenie środków budżetowych może doprowadzić do konkurencji między różnymi grupami, które będą toczyły walkę o dostęp do nich, a więc kontrolą nad rosyjskimi regionami. - Podobną sytuację obserwowaliśmy na Ukrainie w latach 2012-2014, (...) gdzie doszło do ostrej konkurencji między różnymi grupami oligarchicznymi - zauważył Kazarin. Ale jego zdaniem nie będzie "rosyjskiego majdanu".

Wpływ sankcji

Rosyjski dziennikarz Denis Burakow przyznał, że choć nałożone przez Zachód sankcje sprawiają kłopot administracji, pomagają Kremlowi skonkretyzować przeciwnika. Sektor bankowy i ekonomiści przekazują władzom sygnały, że ich działania nie sprzyjają rozwojowi Rosji, lecz w oczach zwykłych Rosjan prezydent Władimir Putin jest "naczelnym ekonomistą oraz wielką nadzieją" - zauważył.

Kazarin dodał, iż sankcje pozwalają rozpowszechniać pogląd, że to Zachód próbuje wywołać w Moskwie "majdan".

Odnosząc się do konfliktu na Ukrainie, publicysta wyraził opinię, że Moskwa nie będzie dążyła do aneksji albo odłączenia Donbasu, lecz zechce pozostawienia go w granicach ukraińskich. Ten region charakteryzujący się silnym poparciem dla Rosji będzie stanowił przeciwwagę dla zwolenników NATO i Unii Europejskiej na pozostałych obszarach - mówił.

Recesja w Rosji

Rosyjska Służba Statystyki Państwowej (Rosstat) podała w sierpniu, że recesja w Rosji pogłębia się, a gospodarka skurczyła się w drugim kwartale tego roku o 4,6 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzegał też, że sankcje mogą zmniejszyć PKB Rosji o 9 proc.

Wpływy z eksportu ropy i gazu stanowią ponad połowę przychodów budżetu Rosji.

Znaczny spadek cen ropy na rynkach światowych do momentami poniżej 50 dolarów za baryłkę spowodował poważne osłabienie rubla. Rosyjska waluta od maja straciła na wartości około 15 proc.

Po aneksji Krymu i zaangażowaniem Federacji Rosyjskiej w późniejszy konflikt we wschodniej Ukrainie, sankcje na Rosję nałożyły w marcu 2014 r. m.in. USA, Kanada i UE. Restrykcje objęły przedstawicieli rosyjskich władz, wojska oraz firm, a także ograniczyły dostęp do rynków kapitałowych rosyjskim bankom i firmom państwowym z sektora naftowego i zbrojeniowego.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (17)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Xymeon
Przecież tak naprawdę poważne sankcje to sam Putin na własny naród nałożył... to on zabronił importu żywności. Zwykli ludzie nie odczują sankcji świata zachodniego bo co ich obchodzą technologie np. do wydobycia ropy, ale to, że nie mogą kupić nabiału, owoców, warzyw, mięsa i ryb, bo im batiuszka Putin zabronił - odczują.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jawotr
To prawda, ale sankcje to był gwóźdź do trumny. O znaczeniu bardziej psychologicznym niż praktycznym, ale każdy kto coś wie na o ekonomii, wie też że psychologia rynku ma czasem rozstrzygające znaczenie.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jankesJ23
"Władimir Putin jest "naczelnym ekonomistą oraz wielką nadzieją"

to tylko kwestia czasu jak zaczna sie zastanawiac co z ta nadzieja...
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ANGAWE
Na co liczy Putin w Syrii? Na wygraną Assada i kontrakt na rosyjskie uzbrojenie?
  • 6
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Przemysliciel
na to ze bedzie potrezbny zachodowi i w zamian za pseudo-walke z isis zostana zniesione sankcje zupelnie nie zwiazane z pomoca Assadowi.

takie troche pokrecone ale coz, to wlasnie Szczurek z Petersburga takie rzeczy wymysla.
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
AnonimW
Sowieci są w swoim żywiole, uraa, uraa, mają w co wierzyć, mają swojego cara - putina, mają tanią woodke, reszta świata ich nie interesuje, he he...
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ajw
Loading...
ajw
dziecko o tym wiedzialo, ze amerykanie obnizajac rope sztucznie na gieldach chca udezyc nie tylko w Rosje ale i w bogate Emiraty. Dlatego USA za wszelka cene nie chce dopuscic aby ropa na swiecie byla rozliczana w innej walucie niz USD. O tym kiedys myslal szach Iranu, Sadam, Kadaffi i inni i wiemyu gdzie oni teraz sie znajduja.
  • 0
  • 5
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jankesJ23
To mit. Amerykanm wisi w jakiej walucie rozliczana jest ropa. Waluty sa wymienialne i tyle. Ciekawe ze Niemcom, Japonii, Kanadzie czy innym rozwinietym krajom jakos nie przeszkadza ze ropa nie jest rozliczana w ICH walucie.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane