• rozwiń
    • WIG20 2200.95 +0.54%
    • WIG30 2501.93 +0.53%
    • WIG 58144.64 +0.45%
    • sWIG80 11589.85 +0.23%
    • mWIG40 3798.73 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-09-13 17:15

Dostosuj

Kraje UE nie chcą wpłacać na Fundusz Junckera. Wolą konkretne projekty

Kraje UE nie chcą wpłacać na Fundusz Junckera. Wolą konkretne projekty
Foto: Komisja Europejska Foto: Kraje UE obawiają się, że środki wpłacone do Funduszu nie wróciłby w do nich postaci inwestycji, tylko byłyby skierowane gdzie indziej

Państwa UE nie chcą wpłacać środków na powstający Europejski Fundusz Inwestycji Strategicznych, preferując uczestnictwo w konkretnych projektach za pośrednictwem swoich banków rozwojowych. Polska również wycofała się z deklaracji dołożenia środków do EFIS.

We wtorek w Brukseli odbyła się kolejna dyskusja szefów resortów finansów "28" nad zaproponowanym przez Komisję Europejską Europejskim Funduszem Inwestycji Strategicznych. KE ma nadzieję, że dzięki niemu uda się wygenerować w najbliższych latach inwestycje w europejską gospodarkę o wartości 315 mld euro.

Nikt nie chce płacić

Mimo że fundusz jest otwarty na wpłaty państw członkowskich (KE i Europejski Bank Inwestycyjny mają nań zarezerwowane 21 mld euro), to stolice nie deklarują wpłat.

- Widać już dziś, że mało prawdopodobne są wpłaty krajów członkowskich do tego jądra EFSI. Polska także przy braku towarzystwa innych krajów członkowskich nie pali się do takiej wpłaty - powiedział dziennikarzom minister finansów Mateusz Szczurek.

Ocenił, że wpłaty na tzw. platformy inwestycyjne, mieszące się w ramach funduszu i np grupujące kilka projektów w jednej dziedzinie, byłyby lepiej ukierunkowane, a mogłyby przynosić te same skutki co wpłaty na sam Fundusz, jeśli tylko będą powszechne. Polska na razie jednak nie chce deklarować wpłat na te platformy.

Szef EBI Werner Hoyer mówił podczas otwartej dyskusji z ministrami, że państwa członkowskie, zamiast kontrybucji w EFIS, mogą być zainteresowane współfinansowaniem wspólnych projektów, czy platform inwestycyjnych.

Obawy o środki

Stolice obawiają się, że środki wpłacone do Funduszu nie wróciłby w do nich postaci inwestycji, tylko byłyby skierowane gdzie indziej. Założenie EFIS jest takie, że ma on finansować wiarygodne projekty inwestycyjne; natomiast nie przewiduje on żadnych kwot geograficznych, czy sektorowych.

Hoyer relacjonował, że z jego rozmów wynika, że uczestnictwem w projektach EFIS są zainteresowane należące do państw banki rozwojowe i inne banki publiczne. W Polsce taką instytucją mógłby być Bank Gospodarstwa Krajowego.

Szef EBI dodał, że w tej chwili na platforma projektowa, która ma być rezerwą projektów inwestycyjnych dla EFIS cierpi na deficyt propozycji z sektora prywatnego. "Póki co struktury niekoniecznie zachęcają do zgłaszania projektów prywatnych inwestorów. Pamiętajmy, że nie chcemy mieć tylko projektów sektora publicznego" - podkreślił.

Dyskusja o zarządzaniu funduszem

Państwa członkowskie cały czas dyskutują też nad sposobem zarządzania funduszu. Polska chciała, by kraje wpłacające do EFIS miały swoich przedstawicieli w jego radzie kierującej. Do takiego podejścia przychyliła się też KE, jednak większość ministrów zabierających głos podczas wtorkowej dyskusji była temu przeciwna.

- Rada kierująca powinna działać bez uczestnictwa państw członkowskich - mówił minister finansów Danii Morten Ostergaard. Tłumaczył, że samo domniemanie, iż w decyzjach inwestycyjnych będą miały znaczenie jakieś przesłanki polityczne, byłoby szkodliwe.

Podobną opinię wyraził minister finansów Niemiec Wolfgang Scheuble, który podkreślał również, że należy się wystrzegać tworzenia niepotrzebnej biurokracji. - Nie chcemy mieć głosów państw w komitecie kierującym - stwierdził. Jego zdaniem decyzje dotyczące projektów powinny podejmować organy EBI.

Portugalska minister Maria Luis Albuquerque stwierdziła, że nie jest jasne, po co w ogóle tworzyć ten komitet kierujący. - Struktury zarządzania powinny być lekkie i nieupolitycznione w żaden sposób - oświadczyła.

Polska propozycja

Polska zaproponowała, by doradczy "węzeł inwestycyjny" (European Investment Advisory Hub), miał też swoje przedstawicielstwa lokalne, aby w swoich działaniach uwzględniał specyfikę danego kraju. Ciało to ma się zajmować pomocą w określaniu projektów, a także ich przygotowywaniem i wdrażaniem w całej UE.

- To może okazać się równie ważne, co sam fundusz, jako że coraz więcej inwestycji pochodzić będzie z państw członkowskich w poszczególnych projektach inwestycyjnych - przekonywał w czasie swojego wystąpienia minister Szczurek.

Szefowie resortów finansów mają rozmawiać na temat Funduszu w marcu. Według KE ma on zacząć działać we wrześniu. We wtorek EBI poinformował, że podjął decyzję o udostępnieniu już tej wiosny środków dla małych i średnich przedsiębiorstw w ramach EFIS.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane