• rozwiń

Linie lotnicze zwolnią 10 tysięcy osób. Z powodu koronawirusa

Powroty do Polski. O czym należy pamiętać? Odtwórz: Powroty do Polski. O czym należy pamiętać?
Powroty do Polski. O czym należy pamiętać? "Źródło: tvn24"

10 tysięcy osób, czyli 90 procent załogi zostało zwolnionych z pracy w skandynawskich liniach lotniczych SAS. Przewoźnik zredukuje też znacznie liczbę połączeń. Decyzja ma związek ze skutkami pandemii koronawirusa na całym świecie.

KORONAWIRUS W POLSCE. RAPORT TVN24.PL

"Dla całej branży oraz SAS zamknięte granice oraz zalecenia ministerstwa spraw zagranicznych o rezygnacji z podróży sprawiły, że spadło zapotrzebowanie na bilety lotnicze do i ze Skandynawii" - tłumaczył na zwołanej w niedzielę w Sztokholmie konferencji prasowej prezes SAS Rickard Gustafson.

Podkreślił, że zwolnienia na razie mają charakter tymczasowy i w przypadku zmiany sytuacji mogą zostać cofnięte. Wdrożenie decyzji o redukcji zatrudnienia komplikuje różny system prawny w Szwecji, Danii oraz Norwegii, czyli państwach, w których SAS zatrudnia pracowników.

W miarę możliwości utrzymane zostaną jedynie "newralgiczne społecznie" połączenia oraz rejsy konieczne do sprowadzenia obywateli z zagranicy. Wśród wciąż obsługiwanych połączeń znajdą się m.in. Nowy Jork, Tokio, Frankfurt oraz Londyn.

Władze linii SAS wyraziły nadzieję, że w związku z trudną sytuacją otrzymają pomoc od państwa szwedzkiego, które jest ich udziałowcem.

Szwecja nie zdecydowała się na zamknięcie granic ani portów lotniczych.


Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane