• rozwiń

Niepokojące dane z USA. Lawina wniosków o zasiłki

Paweł Borys: przed nami trudne miesiące Odtwórz: Paweł Borys: przed nami trudne miesiące
Paweł Borys: przed nami trudne miesiące "Źródło: tvn24"

Liczba wniosków o przyznanie zasiłku dla bezrobotnych wzrosła w Stanach Zjednoczonych w minionym tygodniu do 3,28 miliona. - Ze względu na pandemię USA mogą już być w recesji - ocenił w czwartek prezes Fed Jerome Powell. Czwartkowe notowania na Wall Street zakończyły się wzrostami, ale wiążą się one z nadzieją, że zadziała pakiet stymulujący gospodarkę.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

- Dane o wnioskach o zasiłki dla bezrobotnych w USA były znacznie wyższe od konsensusu (oczekiwań ekonomistów - red.), liczba skoczyła do 3,28 mln wniosków wobec 281 tys. poprzednio i 211 tys. przed dwoma tygodniami – powiedział główny ekonomista ING Rafał Benecki.

Wcześniej najwyższy tygodniowy wzrost liczby wniosków o zasiłki zanotowano w październiku 1982 r. - na poziomie 695 tys. W czasie ostatniego kryzysu finansowego największy wzrost zanotowano w marcu 2009 r., gdy pracę straciło 665 tys. osób.




"Skok bezrobocia będzie bardzo duży"

Najnowsze dane w sprawie wniosków o zasiłki potwierdzają, że wpływ epidemii koronawirusa na gospodarki jest bardzo silny, a zatrudnienie najprawdopodobniej redukowały przede wszystkim branże najsilniej wyeksponowane na kryzys, np. zakwaterowanie i gastronomia.

- To odzwierciedla gwałtowny skok liczby zakażonych w USA, co powoduje duże zwolnienia na bardzo elastycznym amerykańskim rynku pracy. Ten skok (...) przewyższa wzrosty zgłoszeń notowane podczas kryzysu finansowego Lehman Brothers, a także największy tygodniowy skok w historii o 695 tysięcy z 1982 roku – mówi Benecki.

- Skok bezrobocia w USA będzie bardzo duży. Nowy pakiet fiskalny częściowo już przegłosowany w Kongresie zakłada w niektórych przypadkach nawet 100 proc. zasiłku dla osób tracących pracę w porównaniu do wcześniejszych dochodów, co oznacza dużą skłonność do odchodzenia z pracy na czas przestojów zakładów pracy z powodów epidemii – ocenił Benecki.

Zdaniem ekonomisty kłopoty gospodarki będą się powiększać, ponieważ zamknięcia firm i zakazy poruszania się rozszerzają. - Te dane szokują, ale pracownicy otrzymują świadczenia ze strony państwa, takie elastyczne dostosowanie rynku pracy to amerykańskie podejście do walki z recesją, potem odbicie gospodarki jest szybsze – wyjaśnił.

W lutym stopa bezrobocia w USA wyniosła 3,5 proc., co przekładało się na 5,8 mln Amerykanów bez pracy. To był najniższy odczyt od 50 lat.

USA "mogą już być w recesji"

Prezes Fed Jerome Powell powiedział w czwartek w telewizji NBC, że USA "mogą już być w recesji", a to, kiedy gospodarka odzyska dynamikę, będzie zależało od tego jak szybko uda się opanować pandemię koronawirusa.

- Nie jesteśmy ekspertami od pandemii. Powinniśmy raczej słuchać ekspertów. Dr Fauci powiedział, że to wirus będzie nam dyktował harmonogram, i dla mnie brzmi to słusznie - oznajmił Powell, cytując szefa krajowego instytutu alergii i chorób zakaźnych Anthony'ego Fauciego.

Jak komentuje Reuters, wypowiedź Powella to bardzo nietypowa deklaracja przedstawiciela banku centralnego USA, w której przyznaje on, że gospodarkę można już uznać za wchodzącą w recesję, choć nie ma jeszcze danych, które by to potwierdziły.

- Wiemy, że aktywność gospodarcza najprawdopodobniej znacząco spadnie w drugim kwartale i sądzę, że wielu ekspertów - i ja również - oczekuje, iż poprawi się ona w drugiej połowie roku - dodał Powell.

Fed uruchomił już program skupowania obligacji (luzowanie ilościowe - QE), które pozwoli wpuścić w obieg gospodarczy zastrzyk pieniędzy, a także obniżył stopy procentowe, aby ułatwić zaciąganie kredytów.

Kroki podjęte przez Fed mają wesprzeć gospodarkę i pomóc przedsiębiorstwom w zachowaniu płynności, a zatem nie dopuścić też do masowych zwolnień.

Wzrosty na Wall Street

Czwartkowa sesja na Wall Street zakończyła się mocnymi wzrostami głównych indeksów (ok 6 proc.), pomimo złych danych z rynku pracy. Inwestorzy mają nadzieję, że pakiet stymulacyjny w USA złagodzi negatywne efekty pandemii koronawirusa dla gospodarki.

- Dane o zasiłkach pokazują powagę kryzysu i jego szybkość. Natura tej recesji jest niecodzienna, mamy do czynienia z gwałtownym wpadnięciem w kryzys, co kontrastuje z poprzednimi recesjami, w których szok miał czas na narastanie. Bezrobocie może utrzymywać się na wysokim poziomie przez następne tygodnie - powiedziała Michelle Meyer, szefowa ds. amerykańskiej gospodarki w Bank of America.

Nadzieję daje przegłosowany przez Senat USA wart ok. 2 bln USD, czyli blisko 10 proc. PKB USA, pakiet stymulacyjny mający na celu złagodzenie skutków koronawirusa. To największa pomoc finansowa dla amerykańskiej gospodarki w historii.

By pakiet wszedł w życie, konieczne jest poparcie go przez Izbę Reprezentantów oraz podpis prezydenta. Niższa izba amerykańskiego parlamentu głosować będzie nad ustawą w piątek. Swój szybki podpis pod nią zapowiedział już Donald Trump, który wezwał Kongres do "bezzwłocznego" działania.




Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane