• rozwiń
    • WIG20 2235.52 -0.59%
    • WIG30 2531.97 -0.67%
    • WIG 58816.98 -0.55%
    • sWIG80 11572.11 -0.16%
    • mWIG40 3758.82 -0.57%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Nowy rosyjski gazociąg ma ominąć Ukrainę. "Przyłączyć chce się kolejny niemiecki koncern"

Nowy rosyjski gazociąg ma ominąć Ukrainę. "Przyłączyć chce się kolejny niemiecki koncern"
Foto: Flickr (CC BY-SA 2.0)/ saturn ♄ Foto: Według "Kommiersanta" udział w tym projekcie dwóch kluczowych odbiorców gazu w Niemczech ma ułatwić uzyskanie zgody na jego realizację od regulatora niemieckiego rynku gazowego

Do projektowanego przez Gazprom gazociągu Nord Stream 2 gotów jest przyłączyć się niemiecki Wintershall, naftowo-gazowa spółka holdingu BASF - informuje dziennik "Kommiersant".

Rosyjska gazeta podaje, że w piątek w Berlinie strony podpisały list intencyjny w tej sprawie. W czerwcu rosyjski monopolista podpisał takie dokumenty z innym niemieckim koncernem - E.ON, a także z brytyjsko-holenderskim Royal Dutch Shell i austriackim OMV.

Żeby było łatwiej

Według "Kommiersanta" udział w tym projekcie dwóch kluczowych odbiorców gazu w Niemczech ma ułatwić uzyskanie zgody na jego realizację od regulatora niemieckiego rynku gazowego.

O planach budowy dwóch nitek gazociągu od wybrzeża Rosji przez Morze Bałtyckie do wybrzeża Niemiec rosyjski koncern poinformował w czerwcu podczas 19. Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu. Dał wówczas do zrozumienia, że faktycznie chodzi o ułożenie dwóch nowych nitek magistrali Nord Stream (Gazociąg Północny), którą od 2011 roku gaz z Rosji po dnie Bałtyku płynie bezpośrednio do Niemiec.

Gazprom poinformował wtedy, że strony w najbliższym czasie przystąpią do tworzenia spółki, która będzie realizować to przedsięwzięcie. Nowy gazociąg ma mieć taką samą moc przesyłową, jaką ma Nord Stream - 55 mld metrów sześciennych gazu rocznie.

Dwie nitki

Nord Stream składa się na razie z dwóch nitek o mocy przesyłowej po 27,5 mld metrów sześc. gazu rocznie. Pierwszą oddano do eksploatacji w listopadzie 2011 roku. Drugą uruchomiono w październiku 2012 roku.

Morski odcinek magistrali, liczący 1224 km, zaczyna się od tłoczni Portowaja koło Wyborga, 125 km na północny zachód od Petersburga, a kończy w okolicach Greifswaldu. Przebiega przez wody terytorialne bądź wyłączne strefy ekonomiczne Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec. Nowe nitki będą miały początek w rejonie Ust-Ługi, 110 km na zachód od Petersburga.

Oprócz Gazpromu (51 proc.) udziałowcami Nord Stream są E.ON-Ruhrgas i BASF-Wintershall (mają po 15,5 proc.), a także holenderski Gasunie i francuski Engie (d. GdF Suez). Dwie ostatnie posiadają po 9 proc.

"Kommiersant" przekazuje, że Engie może przyłączyć się także do Nord Stream 2.

Zgoda niepotrzebna

Dziennik informuje też, że w wypadku Nord Stream 2 Gazprom zamierza dostarczać gaz do granicy Niemiec, na co nie będzie potrzebował zgody Komisji Europejskiej - wystarczy zezwolenie regulatora niemieckiego rynku gazowego.

W wypadku Nord Streamu rosyjskiemu koncernowi nie udało się wyłączyć jego lądowej odnogi ma terytorium Niemiec - gazociągu OPAL - spod przepisów antymonopolowych Unii Europejskiej. Obecnie Gazprom może wykorzystywać tylko 50 proc. przepustowości magistrali. Monopolista stara się o pozwolenie na jego pełne wykorzystywanie.

"Kommiersant" zaznacza, że Gazprom zamierza realizować projekt Nord Stream-2 w zgodzie z normami trzeciego pakietu energetycznego UE, nie uczestnicząc w tworzeniu infrastruktury przesyłowej na terytorium Unii Europejskiej. Z tego powodu w przedsięwzięciu prawdopodobnie nie weźmie udziału Gasunie, który posiada sieci przesyłowe i zajmuje się dystrybucją.

Trzeci, liberalizacyjny pakiet energetyczny UE nakazuje oddzielenie własności infrastruktury przesyłowej od obrotu i sprzedaży energii elektrycznej oraz gazu. Gazprom dotąd sprzeciwiał się jego postanowieniom, argumentując, że bezprawnie pozbawia go kontroli nad należącymi do niego aktywami na terenie Unii Europejskiej.

Nord Stream-2 ma pomóc Gazpromowi w zaprzestaniu tranzytu gazu do UE przez Ukrainę, co koncern chce uczynić do 2020 roku. W 2014 roku Gazprom przesłał przez Ukrainę 62 mld metrów sześc. surowca. Moce tranzytowe systemu przesyłu gazu na Ukrainie wynoszą 178,5 mld metrów sześc.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane