• rozwiń
    • WIG20 2189.20 +0.05%
    • WIG30 2519.98 -0.06%
    • WIG 56830.52 +0.14%
    • sWIG80 11581.77 +0.30%
    • mWIG40 3938.45 -0.03%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 11:54

Dostosuj

Temat: Komisja Europejska

KE rozważała zamrożenie funduszy unijnych dla Polski

Foto: PAP/EPA Foto: Komisja Europejska rozważała pomysł obcięcia funduszy UE dla Polski

Podczas grudniowego posiedzenia Komisji Europejskiej pojawił się pomysł zamrożenia unijnych funduszy dla Polski do czasu odpowiedzi Warszawy na zalecenia ws. rządów prawa - wynika z dokumentów, do których dotarł Maciej Sokołowski, korespondent TVN24 BiS w Brukseli. Pomysł ten nie został zrealizowany.

Korespondent TVN24 BiS Maciej Sokołowski dotarł do protokołu z posiedzenia Komisji Europejskiej z 21 grudnia ubiegłego roku, czyli dnia, gdy KE zajmowała się sprawą Polski i przesłała rządowi w Warszawie kolejne rekomendacje w sprawie rządów prawa.

W protokole bardzo szczegółowo opisano punkt dotyczący Polski.

Jak wskazano, wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans, rozpoczął od słów, że wciąż uważa, że istnieje zagrożenie dla rządów prawa w Polsce i poprosił o skrócenie czasu na odpowiedź dla polskiego rządu do dwóch miesięcy, zamiast tradycyjnych trzech. Holenderski polityk zapowiedział, że jeśli w tym czasie odpowiedź nie będzie satysfakcjonująca, to Komisja może zdecydować o skierowaniu wniosku o ukaranie.

Zamrożenie środków unijnych?

Korespondent TVN24 BiS zwraca jednak uwagę na inny wątek, który omawiano w trakcie dyskusji.

W trakcie posiedzenia KE pojawił się bowiem pomysł zamrożenia unijnych funduszy dla Polski, na przykład funduszy strukturalnych, na okres dwóch miesięcy, w którym polskie władze mają przedstawić odpowiedź na zalecenia Komisji.

Podsumowując dyskusję Timmermans stwierdził, że pod żadnym pozorem Komisja nie może zignorować naruszeń rządów prawa w UE i użyje wszystkich dostępnych środków by z nimi sobie poradzić.

Wracając do zamrożenia środków z funduszy strukturalnych Timmermans zaznaczył, że nie przewiduje teraz takiego rozwiązania, ale uważa, że warto przypomnieć rządowi w Polsce o ekonomicznym wpływie, jakie naruszenia zasad mogą mieć na inwestorów i biznes.

Zdaniem Macieja Sokołowskiego jest o tyle ciekawe, że do tej pory była mowa o tym, że Komisja może jedynie przesłać wniosek o ukaranie do Rady Europejskiej i to szefowie wszystkich państw będą decydować o sankcjach. Teraz pierwszy raz pojawia się wątek czasowego wstrzymania pieniędzy dla Polski, co miałoby być narzędziem dyscyplinującym rząd w Warszawie.

Co dalej

W styczniu ubiegłego roku Komisja Europejska wszczęła wobec Polski procedurę w sprawie praworządności w związku z kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego. W czerwcu wydała opinię krytyczną wobec polskich władz, a pod koniec lipca opublikowała rekomendacje, zalecając rządowi PiS m.in. opublikowanie wszystkich wyroków TK i zastosowanie się do nich.

Polski rząd odpowiedział 27 października na te zalecenia, oświadczając, że są one niezasadne i nie widzi prawnych możliwości ich wdrożenia.

Pod koniec grudnia Komisja nie zdecydowała się na podjęcie kolejnych kroków w sprawie Polski, dając jej kolejne dwa miesiące na przemyślenie tej kwestii. Wysłała do polskiego rządu dodatkowe rekomendacje, mając nadzieję na "rozwiązanie problemu na drodze dialogu" - wskazano wtedy w komunikacie. Rząd premier Beaty Szydło ma dwa miesiące na przesłanie swojego stanowiska w tej sprawie.

Według informacji korespondenta TVN24 BiS, rząd Beaty Szydło zrobi to w ostatnim możliwym terminie czyli 20 lutego.

Rekomendacje KE były drugim etapem procedury praworządności. W trzecim etapie możliwe jest uruchomienie artykułu 7. traktatu UE, który przewiduje sankcje dla kraju naruszającego wartości unijne i prowadzi do odebrania mu prawa głosu w Radzie Europejskiej.

KE wysłała kolejne rekomendacje do Polski. Zobacz fragment grudniowej konferencji Fransa Timmermansa (21.12.2016):


Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (16)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
xaveriusz
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
obserwatorpl300
... pan v-ce szefie KE Frans Timmermans raczy zartowac ? , bo inaczej tego nie postrzegam , a co na to pan przewodniczacy Rady Europejskiej , pan Tusk ? ... .
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kaczdonald
Bardzo dobrze. Z pisowskim nierządem trzeba rozmawiać rozsądnie, twardo i nie liczyć na ich rozsądek. Wstrzymanie pieniędzy to bardzo dobry argumenty. Na pewno przemówi do rozsądku.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
bejzi
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
wist
jestem za wstrzymaniem funduszy. Pisiaki i tak rozdają je swoim. Trudno, ojciec dyrektor nie dostanie kolejnych milionow
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane