• rozwiń
    • WIG20 2345.84 -0.02%
    • WIG30 2699.53 -0.03%
    • WIG 60683.38 -0.04%
    • sWIG80 11941.28 -0.29%
    • mWIG40 4275.40 -0.12%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Komisja Europejska

Jest koncepcja nowego budżetu Unii. Polska gotowa do negocjacji

Jest koncepcja nowego budżetu Unii Odtwórz: Jest koncepcja nowego budżetu Unii
Jest koncepcja nowego budżetu Unii "Źródło: TVN24 BiS"

Komisja Europejska przedstawiła wstępne koncepcje w sprawie finansów Unii Europejskiej do 2025 roku. Ma to być otwarcie debaty na temat nowego wieloletniego budżetu Wspólnoty. W dokumencie znalazły się zapisy wskazujące na powiązanie kwestii finansowych z praworządnością. - Polska odrzuca jakiekolwiek próby manipulowania budżetem UE w oparciu o subiektywne oceny polityczne - powiedział wiceszef MSZ Konrad Szymański.

Zaprezentowane w środę w Brukseli pomysły mają przygotować grunt pod przedstawienie na początku przyszłego roku projektu nowych wieloletnich ram finansowych na okres po 2020 roku. Twarde wskazanie przez Komisję Europejską na chęć uzależnienia przyznania funduszy od spełniania unijnych wartości przez kraje członkowskie mogłoby być niekorzystne dla Polski, która objęta jest procedurą praworządności.

Nacisk na praworządność

W dokumencie Komisji podkreślono, że podtrzymywanie podstawowych wartości UE podczas opracowywania i wdrażania polityk unijnych ma kluczowe znaczenie. Komisja przypomniała, że w debacie publicznej pojawiały się sugestie powiązania wydatkowania środków budżetowych ze stanem praworządności.

"Szacunek państwa prawa jest ważny dla obywateli europejskich, ale także dla przedsięwzięć biznesowych, innowacji i inwestycji, które rozwijają się najlepiej, gdy ramy prawne i instytucjonalne są w pełni spójne ze wspólnymi wartościami unijnymi. Istnieje zatem wyraźny związek między praworządnością, a sprawną realizacją prywatnych i publicznych inwestycji wspieranych przez budżet UE" - zwraca uwagę Komisja.

Mniej pieniędzy

Podobne stwierdzenia padały już wcześniej ze strony unijnych komisarzy, jednak KE nie zdecydowała się - przynajmniej dotychczas - na zapisy, które uzależniałyby wypłatę środków unijnych od przestrzegania zasad państwa prawa. Na taką możliwość wskazywał między innymi rząd Niemiec.

Komisja podkreśliła w środowym komunikacie, że budżet Unii Europejskiej zmaga się z trudnym wyzwaniem finansowania większej liczby działań za mniej pieniędzy.

"Od UE oczekuje się, że będzie odgrywała większą rolę w nowych obszarach polityki, takich jak migracja, bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne czy obronność. Europa powinna też zachować swoją wiodącą rolę na arenie międzynarodowej - jako jeden z głównych darczyńców pomocy humanitarnej i rozwojowej oraz lider w walce ze zmianą klimatu. Musi to uczynić przy pomocy budżetu UE, który po wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii zmaleje" - zwrócono uwagę.

Preferowane warianty

Komentując propozycje Komisji Konrad Szymański zaznaczył, że choć przedstawia ona dużo opcji, to "w przeciwieństwie do wcześniejszych dokumentów refleksyjnych w ogłoszonym komunikacie jasno widać, które warianty są przez Komisję preferowane".

- W naszej ocenie, mając na uwadze charakter tego dokumentu (food for thought) sugestie KE są miejscami zbyt daleko idące - dodał wiceminister.

Wiceminister zaznaczył, że propozycje przedstawione w dokumencie KE "w żaden sposób nie przesądzają" o kształcie przyszłego wieloletniego budżetu UE i to kraje członkowskie zdecydują co zrobić z luką w finansowaniu UE wywołaną przez Brexit, czy zwiększą składki czy zredukują wydatki i które to będą wydatki.

Polska gotowa do negocjacji

Jak podkreślił, polski rząd ma jednocześnie "pełną świadomość, że przyszłe ramy finansowe będą bardzo trudnym kompromisem". Dodał, że Polska rozumie również, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE jest "obiektywnym powodem ograniczenia budżetu UE". "

- Jesteśmy gotowi do negocjacji nad właściwym sfinansowaniem nowych priorytetów politycznych UE - zadeklarował.

Zaznaczył jednocześnie, że Polska nie zgodzi się na "wszelkie propozycje, które będą miały charakter wprost dyskryminacyjny wobec interesów rozwojowych naszego kraju i regionu".

Odnosząc się do problemu warunkowania dostępu do środków unijnych, Szymański zwrócił uwagę, że zgodnie z traktatami "istnieje tylko jedna procedura ograniczania prawa państwa członkowskiego do czerpania korzyści z budżetu UE – to jest art. 7, oparty o jednomyślność państw członkowskich".

- Każda inna formuła byłaby zwykłym złamaniem traktatów - podkreślił wiceminister.

Przypomniał, że Polska, podobnie jak inne kraje UE jest także płatnikiem do budżetu UE. Składka roczna naszego to ok. 20 mld złotych.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane