• rozwiń

Temat: Niemcy

Paraliż komunikacyjny w Niemczech. Strajkują kolejarze pociągów pasażerskich

Niemcy szykują się na paraliż. Strajkują kolejarze pociągów pasażerskich Odtwórz: Niemcy szykują się na paraliż. Strajkują kolejarze pociągów pasażerskich
Foto: PAP/EPA/ BODO MARKS | Video: TVN24 BiS Foto: To już ósmy z kolei strajk podczas trwającego od dziewięciu miesięcy sporu między kierownictwem niemieckich kolei a związkiem zawodowym maszynistów GDL o nowy układ zbiorowy | Video: Niemcy szykują się na paraliż. Strajkują kolejarze pociągów pasażerskich

Zgodnie z przewidywaniami około dwóch trzecich pociągów dalekobieżnych i jedna trzecia regionalnych nie wyjechała we wtorek na trasy w Niemczech, gdzie trwa strajk kolei, który ma potrwać do niedzieli. Kolejarze chcą nowego układu zbiorowego.

W nocy z poniedziałku na wtorek maszyniści pociągów pasażerskich przyłączyli się do protestujących od poniedziałkowego popołudnia maszynistów pociągów towarowych. Strajk, który ma potrwać do 10 maja, ma być najdłuższym protestem pracowniczym w historii niemieckich kolei Deutsche Bahn (DB).

Ogromne straty?

To już ósmy z kolei strajk podczas trwającego od dziewięciu miesięcy sporu między kierownictwem niemieckich kolei a związkiem zawodowym maszynistów GDL o nowy układ zbiorowy.

Przed początkiem poniedziałkowego strajku maszynistów pociągów towarowych kanclerz Angela Merkel apelowała o jak najszybsze znalezienie rozwiązania tego sporu. Podkreślając, że skutki akcji protestacyjnej odczuje wielu pasażerów, wezwała do rozstrzygnięcia konfliktu na drodze arbitrażu.

Według GDL kolejna tura negocjacji nie przyniosła wyników. Związkowcy odrzucili ofertę pracodawcy podwyżki płac od 1 lipca w dwóch etapach o łącznie 4,7 proc. i jednorazowej wypłaty 1000 euro do końca czerwca. Związek domaga się m.in. podwyżki płac o 5 proc. i skrócenia tygodniowego czasu pracy o godzinę.

Powodem konfliktu jest też rywalizacja pomiędzy GDL a znacznie większym związkiem zawodowym w branży kolejowej EVG. GDL chce reprezentować wobec DB nie tylko maszynistów, ale i inne grupy zawodowe zatrudnione na kolei, między innymi konduktorów, na co nie zgadza się dyrekcja Deutsche Bahn.

Niemieckie koncerny obawiają się, że rozpoczęty w poniedziałek strajk na kolei narazi je na straty rzędu pół miliarda euro. Przewodniczący zrzeszenia organizacji pracodawców Ingo Kramer wzywał w poniedziałek GDL do "pociągnięcia za hamulec bezpieczeństwa", zarzucając temu związkowi zawodowemu nieodpowiedzialność. Nie wyklucza się m.in. problemów zaopatrzeniowych i w konsekwencji przerw w pracy w przemyśle samochodowym. Z kłopotami liczy się hutnictwo i przemysł chemiczny.

Niemieckie koleje Deutsche Bahn przewożą każdego dnia 5,5 mln pasażerów i 607 tys. ton ładunków w samej Republice Federalnej Niemiec, są jednak też ważną częścią połączeń między wschodem a zachodem i południem a północą Europy.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane