• rozwiń
    • WIG20 2233.64 -0.67%
    • WIG30 2529.91 -0.75%
    • WIG 58808.16 -0.56%
    • sWIG80 11556.51 -0.29%
    • mWIG40 3754.82 -0.67%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:31

Dostosuj

Temat: Grecki dramat

"Jeśli Niemcy będą wypychać Grecję ze strefy euro, sprowokuje to głęboki konflikt z Francją"

Szczyt UE odwołany Odtwórz: Szczyt UE odwołany
Foto: EPA | Video: TVN24 Biznes i Świat Foto: Angela Merkel ma klucz do rozwiązania greckiego kryzysu? | Video: Szczyt UE odwołany

Minister spraw zagranicznych Luksemburga zwrócił się do Niemiec z apelem, aby pozwoliły uniknąć wyjścia Grecji ze strefy euro. Ostrzegł Berlin przed konsekwencjami nacisków na opuszczenie unii walutowej przez Ateny. - Jeśli Niemcy będą wypychać Grecję ze strefy euro, sprowokuje to głęboki konflikt z Francją. To byłaby katastrofa dla Europy - stwierdził Jean Asselborn.

Komentarz Jeana Asselborna pojawia się po medialnych doniesieniach o tym, że niemieccy przedstawiciele stwierdzili, że Grecja może na pięć lat opuścić strefę euro. I że jeśli Ateny wprowadzą zaproponowane reformy, część długu mogłaby zostać odpisana.

- Fatalne dla reputacji Niemiec byłoby to, gdyby nie wykorzystały szansy związanej z grecką ofertą - powiedział Asselborn w rozmowie z "Sueddeutsche Zeitung".

Dodał, że "jeśli Niemcy będą dążyć do Grexitu, spowoduje to głęboki konflikt z Francją. To byłaby katastrofa dla Europy". Francja była gorącym zwolennikiem udzielenia Grecji takiej pomocy, by kraj ten pozostał w strefie euro i miała pomagać w przygotowywaniu greckiego programu reform.

Jak pisze Reuters, Merkel jest uwięziona pomiędzy krajową opozycją i sytuacją polityczną a opinią międzynarodową. - Odpowiedzialność Niemiec jest ogromna - ocenił Asselborn.

Kluczowa decyzja

Zapowiadany na niedzielę szczyt całej UE w sprawie Grecji został odwołany, zbiorą się jednak przywódcy 19 państw strefy euro - poinformował szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Według unijnych źródeł celem eurolandu jest osiągnięcie "porozumienia co do zasad".

Na Twitterze Tusk przekazał, że spotkanie przywódców eurolandu rozpocznie się o godz. 16 i potrwa aż do zakończenia negocjacji w sprawie zgody na nowy program pomocy dla Grecji. "Intencją jest osiągnięcie porozumienie co do zasad" w sprawie nowego wsparcia dla Grecji - powiedział unijny urzędnik zaangażowany w przygotowanie spotkania.

Dodał, że szczyt całej UE, który według początkowych planów miał rozpocząć się o godz. 18, tuż po szczycie eurolandu, został odwołany, aby dać przywódcom "dziewiętnastki" więcej czasu na trudne rozmowy. - Możliwe są dwa scenariusze: albo uznajemy, że jest podstawa do rozpoczęcia negocjacji o trzecim programie pomocy dla Aten, albo - że takiej podstawy nie ma - powiedział urzędnik. - To decydujący moment - dodał.

Ważne zapowiedzi

Zwołanie szczytu UE na niedzielę Tusk zapowiedział w miniony wtorek. Przywódcy mieli na nim przedyskutować, jak sytuacja zagrożonej niewypłacalnością Grecji może wpłynąć na inne kraje unijne. Tusk zapowiadał, że ostateczny termin dla Grecji mija w tym tygodniu. Zdaniem komentatorów odwołanie szczytu UE może jednak sugerować, że jest szansa na porozumienie z Atenami i dyskusja o konsekwencjach bankructwa Grecji może jeszcze poczekać.

W niedzielę przed południem obrady wznowili ministrowie finansów państw strefy euro (eurogrupa), aby przygotować decyzje niedzielnego szczytu. W sobotę nie udało im się dojść do konsensusu.

Ministrowie mają zdecydować, czy dać zielone światło do rozpoczęcia negocjacji nad nowym programem pomocy dla Grecji. Ateny zwróciły się w mijającym tygodniu o wsparcie z Europejskiego Mechanizmu Stabilności w wys. 53,5 mld euro na trzy lata, proponując w zamian reformy, w tym zmiany w VAT i systemie emerytur.

W sobotę część krajów eurolandu uznała, że propozycje Aten nie są wystarczające. Zażądano od Grecji gwarancji, że obiecane działania zostaną wdrożone. Rozpoczęto uzgadnianie wspólnego oświadczenia, w którym Grecja zobowiązałaby się do wprowadzenia w przyszłym tygodniu ustaw z reformami.

Ateny miały się na nie zgodzić, ale problem z tekstem oświadczenia miało kilka innych krajów, w tym Finlandia. Grecy mieli się zgodzić na wprowadzenie reform dotyczących deregulacji niektórych zawodów, zmian w podatkach VAT, ograniczenia możliwości przechodzenia na wcześniejszą emeryturę, prywatyzację i wprowadzenie restrykcji na monopole.

W przyszłym tygodniu, po podjęciu decyzji przez grecki parlament, ponownie miałaby spotkać się eurogrupa, by zdecydować o rozpoczęciu negocjacji w sprawie nowego programu wsparcia.

W sobotę najmocniej przeciw nowej pomocy dla Grecji miała protestować Finlandia. Według mediów w tym kraju wchodząca w skład koalicji rządowej eurosceptyczna partia Prawdziwi Finowie groziła zerwaniem umowy koalicyjnej w przypadku ustępstw na rzecz Grecji. Minister finansów Finlandii Alexander Stubb dementował w nocy z soboty na niedzielę te doniesienia.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (8)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Tolyp
,,Był czas by Francja siedziała cicho i nie odzywała się '' tak mówił o Polsce Francuski marny prezydent. Teraz niech Francja pilnuje swojej gospodarki i pozycji w Europie bo ... za chwilę nie będą mieli nic do powiedzenia .
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Rashiash
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
miki_kowalski
Za wszelką cenę utrzymać Grecję, Afrykanów czy w UE nie ma ekonomistów
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jan_nowak0eus
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jan_nowak0eus
USA by mogło dodrukować kasy dla głodujących w Afryce, tak jak robi to rząd na własne potrzeby, potrzeby prywatnych firm i banków. Ciekawe co ich powstrzymuje przed ratowaniem ludzi albo choćby przed dodrukowaniem dla własnego narodu?
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Piotru70
jan_nowak nie dodrukują pieniędzy dla głodującej afryki bo im ich nie mają z czego zwrócić. To jest chyba logiczne. Każde dodrukowanie to jest zadłużenie się w Banku centralnym.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Światowit
Grecja dostała dwa pakiety pomocy - obydwa przejadła a reform zero.
Teraz chcą trzeci pakiet na przeżarcie? Niemcy mają rację że chcą Greków zdyscyplinować i zmusić do wdrożenia reform!
Do trzech razy sztuka Mr Cipras!!
  • 4
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane