• rozwiń

Polska na plusie. Ale Francja musi przyspieszyć reformy, a Niemcy zwiększyć wydatki

Polska na plusie. Ale Francja musi przyspieszyć reformy, a Niemcy zwiększyć wydatki
Foto: sxc.hu/yochim Foto: Bruksela ma wątpliwości

Niemcy powinny zwiększyć wydatki na inwestycje publiczne, a Francja szybciej wprowadzać reformy - oceniła w środę Komisja Europejska w przyjętych zaleceniach gospodarczych dla państw UE na lata 2015-16.

Komisja w swoich dorocznych rekomendacjach obejmujących prawie wszystkie państwa unijne wezwała do podjęcia działań na poziomie krajowym sprzyjających tworzeniu miejsc pracy i stymulujących wzrost gospodarczy. Zalecenia nie zostały wydane w stosunku do Grecji i Cypru, które są objęte programami ratunkowymi.

Zalecenia

- Połowa państw członkowskich ma zreformować systemy emerytalne. (...) 17 państw ma podjąć konkretne działania w obszarze podatkowym, np. zmniejszyć obciążenia wynikające z opodatkowania pracy, rozszerzyć podstawę opodatkowania, a także zwalczać oszustwa - mówił na konferencji prasowej w Brukseli unijny komisarz ds. gospodarczych i finansowych Pierre Moscovici.

Zalecenia KE oparte są na szczegółowych analizach sytuacji w poszczególnych krajach. I tak w przypadku Niemiec Komisja postuluje skorzystanie z dobrego stanu finansów i zwiększenie wydatków na inwestycje publiczne w infrastrukturę, edukację oraz badania.

Zwiększyć wydatki

W UE i poza nią już od dawna pojawiają się głosy, że zwiększenie wydatków przez naszego zachodniego sąsiada przełoży się na poprawę sytuacji gospodarczej w całej strefie euro oraz w Unii. Do tej pory Berlin nie ulegał presji i nie deklarował wyższych sum na inwestycje, choć teoretycznie miałby je z czego sfinansować. Niemiecki rząd planuje utrzymanie w tym roku nadwyżki budżetowej. Według KE dług publiczny tego kraju spadnie do 2019 r. do poziomu 61,5 proc. PKB.

- Uważamy, że sytuacja Niemiec wymaga specjalnych zaleceń - oświadczył Moscovici. Wtórował mu wiceszef KE ds. euro Valdis Dombrovskis, który mówił, że na Niemczech ciąży specjalna odpowiedzialność w Europie i powinny one dawać innym państwom dobry przykład.

Problem Paryża

Z zupełnie innymi problemami boryka się Francja. KE już w lutym zdecydowała, że wystąpi z wnioskiem, by dać jej czas do 2017 r. na zbicie deficytu do 3 proc. PKB. Wcześniej Paryż był zobowiązany zrobić to do 2015 r.

KE podkreśliła we wtorek, że Francja powinna zintensyfikować wysiłki, aby wskazać oszczędności we wszystkich podsektorach instytucji rządowych i samorządowych. M.in. do marca 2016 r. ma zapewnić, by w systemie emerytalnym wydatki nie przekraczały wpływów.

Innym zaleceniem jest też uproszczenie i zwiększenie efektywności systemu podatkowego, a także usunięcie barier w dostępie do niektórych regulowanych zawodów.

W przypadku Wielkiej Brytanii KE oceniła, że tamtejszy rząd nie podjął wystarczających działań w sprawie skorygowania nadmiernego deficytu do roku budżetowego 2014-2015. W ubiegłym roku deficyt budżetowy w Zjednoczonym Królestwie wyniósł 5,2 proc. PKB. KE zaleciła w środę wydłużenie terminu jego obniżenia poniżej wartości 3 proc. PKB o kolejne dwa lata do roku budżetowego 2016/2017.

Z informacji przekazanych przez komisarzy wynika, że w tarapaty wpada Finlandia. Komisja stwierdziła, że kraj ten nie spełnia wymogów Paktu Stabilności i Wzrostu dotyczących długu i deficytu. W ciągu dwóch tygodni doradczy Komitet Ekonomiczno-Finansowy ma przedstawić swoją opinię w tej sprawie, po czym ma zapaść decyzja o ewentualnym wszczęciu wobec Helsinek procedury nadmiernego deficytu.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane