• rozwiń

Wzrasta liczba odwołanych lotów Lufthansy. Jak odczują to polscy podróżnicy?

Rośnie liczba odwołanych lotów. Polska też to odczuwa Odtwórz: Rośnie liczba odwołanych lotów. Polska też to odczuwa
Foto: PAP/EPA Foto: Lufthansa kontynuuje strajki | Video: Rośnie liczba odwołanych lotów. Polska też to odczuwa

Stewardzi i stewardesy linii lotniczych Lufthansa w poniedziałek rano kontynuowali strajk po dniu przerwy. Niemiecki przewoźnik zapowiada, że odwoła kolejne loty - ich liczba wzrosła z 930 do ponad 1000. Dotknie to ponad 110 tys. pasażerów. Jeszcze tego dnia planowane są rozmowy związkowców i zarządu.

Lufthansa zapowiedziała, że odwoła już 1000 lotów, co dotknie 110 tys. pasażerów. Zarząd linii zapowiedział, że już dzisiaj planuje rozmowy z personelem.

- 95 proc. lotów zostało odwołanych. Lufthansa nie zrobiła nic, aby wprowadzić jakiś awaryjny grafik, by loty te mogły się odbyć. To zadziwiające, ale pokazuje do jakiej ostateczności doprowadzeni są ludzie w tej firmie - skarży się Nicoley Baublies ze związku zawodowego UFO.

Jak strajki dotykają Polaków?

- Dzisiaj Lufthansa odwołała u nas 5 przylotów i 5 odlotów. Nie lata żaden samolot na trasie z Warszawy do Frankfurtu i z Frankfurtu do Warszawy. Odwołany też został jeden przylot i odlot na trasie Warszawa-Monachium. To są loty Lufthansy, natomiast LOT lata na tych trasach i nie ma na naszym lotnisku żadnego większego problemu. Wygląda na to, że przewoźnik poinformował pasażerów i zapewnił inne możliwości przelotu - poinformował rzecznik prasowy warszawskiego lotniska Okęcie - Przemysław Przybylski.

Nie ma informacji co do ewentualnych odwołań jutro. Przemysław Przybylski radzi wszystkim podróżnikom, by sprawdzali informacje na stronie internetowej Lufthansy oraz w drugiej kolejności na serwisie warszawskiego lotniska.

- Dzisiejszy loty z Warszawy do Frankfurtu o 16:30 i 20:15 są odwołane. Natomiast o 19:05 i 22:10 to są loty polskich linii lotniczych LOT i one odbędą się zgodnie z planem - dodaje Przybylski.

Spotkanie jeszcze dziś

Kierownictwo Lufthansy chce spotkać się w poniedziałek, by porozmawiać o skutkach strajku i przedstawić nową ofertę związkowi zawodowemu personelu pokładowego Ufo. O rezultacie spotkania opinia publiczna i pracownicy zostaną poinformowani ok. godz. 18 - przekazało przedsiębiorstwo w komunikacie.

Od poniedziałku strajk stewardes i stewardów Lufthansy obejmuje trzy lotniska: we Frankfurcie nad Menem, w Duesseldorfie oraz w Monachium. We wszystkich trzech portach lotniczych strajk rozpoczął się o godz. 4.30, a zakończy się o godz. 23 we Frankfurcie i Duesseldorfie oraz o godz. 24 w Monachium. Jak zapowiedział przewodniczący Ufo Nicoley Baublies, strajk obejmie wszystkie samoloty, które odlatują bądź przylatują tego dnia na wymienione lotniska.

Wzrasta liczba o dwołanych lotów

Według szacunków Lufthansy w poniedziałek liczba anulowanych lotów wzrośnie do ponad 1000, co dotknie przeszło 110 tys. pasażerów.

Władze lotniska we Frankfurcie nie przewidują większych trudności w poniedziałek, oprócz dłuższych niż normalnie kolejek przy odprawie pasażerów tranzytowych z powodu licznych zmian w rezerwacjach. W Monachium połowa lotów Lufthansy ma się odbyć bez zakłóceń, a sytuacja pasażerów jest normalna - poinformował przewoźnik. W Duesseldorfie Lufthansa odwołała 29 z zaplanowanych na ten dzień 37 lotów; chodzi o połączenia na trasie do Monachium i Frankfurtu oraz do Nowego Jorku.

Najdłuższy strajk w historii - potrwa do 13. listopada

Strajk stewardes i stewardów trwa od piątku, z przerwą na niedzielę. W sobotę Lufthansa musiała odwołać 520 lotów. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami związkowców strajk ma potrwać do 13 listopada. To najdłuższy strajk w historii największego niemieckiego przewoźnika.

Związek Ufo informuje o szczegółach protestu z niewielkim wyprzedzeniem, co ma uniemożliwić przewoźnikowi podjęcie działań neutralizujących skutki protestu.

Akcja strajkowa dotyczy tylko firmy macierzystej - Lufthansy. Należące do koncernu spółki Swiss, AUA, Germanwings i Eurowings pracują zgodnie z planem.

Spór niemal dwuletni - płace i emerytury

Spór o umowę zbiorową trwa od prawie dwóch lat. Przedmiotem sporu są m.in. płace 19 tys. pracowników oraz system przechodzenia na wcześniejszą emeryturę. Kierownictwo Lufthansy oferuje nowo zatrudnianym pracownikom gorsze warunki emerytalne od tych, które mają obecnie pracujący stewardzi i stewardesy. Obecnie personel firmy ma prawo do wcześniejszej emerytury w wieku 55 lat, przy zachowaniu 60 proc. ostatniej pensji, wynoszącej średnio 50 tys. euro rocznie.

W związku z silną konkurencją ze strony tanich linii lotniczych oraz przewoźników z Azji, oferujących luksusowe warunki, Lufthansa realizuje radykalny program oszczędnościowy, rozbudowując m.in. sektor tanich linii lotniczych i ograniczając przywileje pracowników.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane