• rozwiń
    • WIG20 2154.80 +0.29%
    • WIG30 2439.89 +0.34%
    • WIG 56781.82 +0.24%
    • sWIG80 11451.18 -0.23%
    • mWIG40 3620.92 +0.21%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Wielka Brytania

Brytyjski producent wprowadzi trzydniowy tydzień pracy. Są dwa powody

Rosiak: rząd brytyjski nie zafunduje sobie dużego zamieszania Odtwórz: Rosiak: rząd brytyjski nie zafunduje sobie dużego zamieszania
Rosiak: rząd brytyjski nie zafunduje sobie dużego zamieszania "Źródło: TVN24 BiS"

Jaguar Land Rover (JLR) skróci czas pracy do trzech dni w tygodniu w swojej fabryce w Wielkiej Brytanii. Decyzja motywowana jest obawami związanymi z konsekwencjami brexitu i polityki dotyczącej silników Diesla - poinformowała w poniedziałek agencja Reutera.

Fabryka JLR w Castle Bromwich w środkowej Anglii będzie działać w skróconym wymiarze dni od października do początku grudnia. Rzeczniczka prasowa JLR wskazała, że zmiany obejmą tysiąc pracowników, ale jednocześnie uda się uniknąć redukcji zatrudnienia.

W oświadczeniu największego brytyjskiego producenta samochodów można przeczytać, że tymczasowe zmiany są wprowadzane "w związku z ciągłymi przeciwnościami, które wpływają na przemysł motoryzacyjny".

Firma ujawniła również, że w celu ochrony swoich zakładów od 2010 roku zainwestowała już ponad 4 mld funtów w "sprawdzone technologie produkcyjne".

Ostrzeżenie przed brexitem

W ubiegłym tygodniu prezes JLR Ralf Speth ostrzegł brytyjską premier Theresę May, że niekorzystne porozumienie w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej może doprowadzić do likwidacji dziesiątek tysięcy miejsc pracy.

Speth powiedział również, że "błędne decyzje" w rozmowach ze Wspólnotą mogą uderzyć w branżę motoryzacyjną i doprowadzić do miliardowych strat.

Agencja Reutera podała, że według prezesa JLR brytyjski rząd demonizował samochody z silnikami Diesla, co miało wymusić na producencie likwidację tysiąca miejsc pracy.

Spadek sprzedaży diesli

Agencja zauważa, że zdecydowana większość sprzedawanych w Wielkiej Brytanii samochodów to modele z silnikami wysokoprężnymi; na całym świecie to około 45 procent.

Sprzedaż pojazdów z tego typu napędem na Wyspach, które są drugim pod względem wielkości europejskim rynkiem motoryzacyjnym, spadła w tym roku o 30 procent. Sytuacja wygląda podobnie na innych wiodących rynkach.

Według Reutera to konsekwencja działań rządów prowadzonych w reakcji na skandal związany z ujawnionym w 2015 roku manipulowaniem pomiarami emisji spalin między innymi przez Volkswagena.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane