• rozwiń
    • WIG20 2175.68 -1.43%
    • WIG30 2474.77 -1.38%
    • WIG 57874.17 -0.98%
    • sWIG80 11662.78 +0.46%
    • mWIG40 3760.30 -1.29%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 11:18

Dostosuj

Temat: Grecki dramat

"Program pomocowy dla Grecji nie przetrwa w takiej formie"

Greckie "tak" dla reform, ale co dalej? Odtwórz: Greckie "tak" dla reform, ale co dalej?
Foto: TVN24 Biznes i Świat | Video: TVN24 Biznes i Świat Foto: Goście TVN24 Biznes i Świat rozmawiali o przyszłych reformach w Grecji | Video: Greckie "tak" dla reform, ale co dalej?

Grecki parlament dał zielone światło do rozpoczęcia wprowadzania wymaganych przez wierzycieli zmian. - Ten program pomocowy nie przetrwa w takiej formie jaka została zaproponowana - ocenił w TVN24 Biznes i Świat Ignacy Morawski, główny ekonomista FM Bank PBP. - Grecy padli na kolana przez Europą robiąc to, co wszędzie jest normalnością - podkreślił z kolei Michał Broniatowski, redaktor naczelnych "Forbes".

Zdaniem Morawskiego jest "wiele obiekcji" co do programu pomocowego. - Przede wszystkim będzie on wprowadzany przez rząd, który tego nie chce i społeczeństwo, które tego nie chce - zaznaczył ekspert.

I dodał: - Skala oszczędności fiskalnych wymaganych od Grecji w najbliższych latach jest zbyt wysoka. To znowu wepchnie ją w recesję i nie rozwiąże problemu długu. Jednak ten program zawiera pewne dobre elementy takie jak reformę administracji, usprawnienie ściągalności podatków, prywatyzacja - ocenił Morawski.

Co teraz?

Jego zdaniem jest jednak "ważny element", czyli to, że Grecja pozostaje w strefie euro. - I daje nadzieję, że w kolejnych etapach dokona się modyfikacji tego programu. Niemcy już są na to otwarci, mówią, że są w stanie zredukować koszty obsługi greckiego długu. To jest pierwszy ruch, który miał pokazać Grekom, że muszą ponieść wysiłek, żeby dostać pomoc finansową. Mam nadzieję, że w kolejnych krokach Niemcy będą w stanie lekko odpuścić - powiedział.

- To co trzeba by zrobić, to po pierwsze obniżyć skalę wymaganych oszczędności fiskalnych, po drugie zmniejszyć koszty obsługi długu Grecji. Grecja nie musi dokonywać aż tak dużych oszczędności, aby być krajem wypłacalnym - dodał.

Z kolei według Michała Broniatowskiego wymagania stawiane Grecji nie są czymś nadzwyczajnym w skali Europy. I wyliczał wzrost wieku emerytalnego, zmiany w podatkach itp. - Grecy padli na kolana przez Europą robiąc to, co wszędzie jest normalnością - podkreślił.

- Jeśli chodzi o tzw. wysiłki fiskalne Grecji to jest podwyższenie VAT z 22 do 23 proc. i objęciem nim także wysp greckich - dodał.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane