• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Strefa euro

Grecki zegar bije coraz głośniej. "Mamy tylko cztery dni"

Grecja o krok od bankructwa. "Nie ma co się bać Grexitu" Odtwórz: Grecja o krok od bankructwa. "Nie ma co się bać Grexitu"
Foto: PAP/EPA | Video: TVN24 BiS Foto: UE stawia Atenom ultimatum: jeśli do niedzieli nie uda się zawrzeć ostatecznego porozumienia, Grecji grozi najczarniejszy scenariusz, w tym Grexit | Video: Grecja o krok od bankructwa. "Nie ma co się bać Grexitu"

Grecki rząd wystąpił w środę z wnioskiem o nowy program pomocowy, obiecując jednocześnie pilne wdrożenie reform. UE stawia Atenom ultimatum: jeśli do niedzieli nie uda się zawrzeć ostatecznego porozumienia, Grecji grozi najczarniejszy scenariusz, w tym Grexit.

Premier Grecji Aleksis Cipras wystąpił w środę w Parlamencie Europejskim w Strasburgu, dzień po nadzwyczajnym szczycie strefy euro, poświęconym konsekwencjom referendum w tym kraju, wskutek którego Grecja znów stanęła na granicy bankructwa. Drugi program wsparcia wygasł 30 czerwca bez porozumienia z wierzycielami.

Obietnice Aten

Grecki premier poinformował eurodeputowanych, że jego kraj wystąpił z wnioskiem o nowe wsparcie finansowe z Europejskiego Mechanizmu Stabilności (EMS) i w ciągu dwóch dni skonkretyzuje propozycje porozumienia z wierzycielami.

Cipras przekonywał, że chce zawrzeć takie porozumienie z wierzycielami, które "faktycznie wskaże jednoznaczną drogę wyjścia z kryzysu" i nie uderzy bezpośrednio w greckich pracowników i emerytów. Cipras chce "sprawiedliwego rozłożenia ciężarów" koniecznych oszczędności oraz dyskusji z partnerami UE o restrukturyzacji długu.

W jego ocenie programy ratunkowe wdrażane w Grecji od ponad pięciu lat, nie wyprowadziły tego kraju z kryzysu, a ich konsekwencją jest zła sytuacja greckiej gospodarki dziś, a greckie społeczeństwo "dotarło do granic wytrzymałości". Jak dodał, wiele innych krajów podjęło podobny wysiłek, ale nigdzie te programy ratunkowe nie były tak surowe, jak w Grecji.

Ateny w piśmie do EMS - uznanym przez strefę euro jako zbyt ogólne - obiecały wdrożenie reform podatkowych i zmian dotyczących emerytur już w przyszłym tygodniu, jako pierwszy krok zabezpieczający kredyty ratunkowe dla tego kraju. W piśmie Grecja zobowiązuje się też do przestrzegania swoich zobowiązań finansowych wobec kredytobiorców.

Pozostały cztery dni

Wnioskiem Greków ze wglądu na zbyt ogólny charakter reform nie zajęli się w środę ministrowie finansów eurogrupy, lecz eksperci z krajów członkowskich eurolandu oraz przedstawiciele Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk ostrzegł w środę Grecję, że "jeśli strefa euro nie będzie zdolna do zawarcia porozumienia, może dojść do tego, że Grecja zbankrutuje, a jej system bankowy się załamie". - Na pewno będzie to najbardziej bolesne dla greckiego społeczeństwa. Ale nie mam wątpliwości, że dotknie to również Europę, także w znaczeniu geopolitycznym - zaznaczył.

- Mamy tylko cztery dni na znalezienie ostatecznego porozumienia - podkreślił Tusk, dodając, że jest to ostateczny termin dla Aten.

Powody polityczne

Grecy do czwartku mają przedstawić dodatkowo szczegółowy plan reform, który będzie podstawą do podjęcia negocjacji o nowym wsparciu finansowym z EMS.

Z kolei na niedzielę planowany jest szczyt całej UE w sprawie Grecji. Szef RE ostrzegł, że nie można wykluczyć czarnego scenariusza, czyli braku porozumienia między strefą euro a Grecją, co w opinii wielu komentatorów, a także niektórych przywódców państw UE oznaczać będzie wyjście Grecji ze strefy euro.

Komisarz UE ds. gospodarczych i walutowych Pierre Moscovici ocenił w środę, że porozumienie z Grecją jest jeszcze możliwe, a nawet konieczne, ale zależy ono od przedstawienia przez rząd w Atenach wiarygodnych w oczach partnerów ze strefy euro propozycji reform.

Eksperci z waszyngtońskiej Rady Stosunków Międzynarodowych uważają, że Grexit mógłby umocnić integrację eurolandu. Ich zdaniem liderzy eurogrupy wciąż próbują zatrzymać Grecję w euro, ale nie z obawy, że grozi to zdestabilizowaniem rynków finansowych, lecz z powodów politycznych.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (7)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
tomek_wojcikb5gp
Panje armysos ogarnij się pan fakt polska jest biedna ale podziekujmy za to ruskim i zsrr zachod w tym grecja mial plan marshala.. A my nic nie mielismy.. Wiec nic dziwnego ze jestesmy biedni.. Dziwi mnie tylko ze o planie marshala ucza w szkole.. A pan tego nie wie..
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
armysos com ua
Pewnie Tusk wytłumaczył Ciprasowi, że emerytury i zarobki powinny być jak w Polsce. I nijak grecy tego nie kumają. Jak można przeżyć za dwieście Euro miesięcznie. ///
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Vinet
Najpewniej Grecy[cwani]wyłudzą kolejną "pomoc?",a następnie pokażą UE gest Kozakiewicza.............kolejni do wyzyskania kasy z Unii będą Portugalia,Hiszpania,a może i Włochy?
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane