• rozwiń

Temat: Grecki dramat

"Grecja ma coraz mniejsze szanse, ale kompromis wciąż jest możliwy"

Przyszłość Grecji w rękach UE Odtwórz: Przyszłość Grecji w rękach UE
Foto: PAP/EPA | Video: TVN24 Biznes i Świat Foto: Co dalej z Grecją w strefie euro? | Video: Przyszłość Grecji w rękach UE

Szanse na to, że Grecja zostanie zmuszona do opuszczenia strefy euro wzrosły, ale kompromis między Atenami i jej europejskimi partnerami nadal jest możliwy - podkreślają we wtorek greckie media i zachodnie banki inwestycyjne.

"Twarde ultimatum z Unii Europejskiej, 96 godzin do porozumienia lub wypadek" - taki nagłówek ma dzisiejsze wydanie greckiej gazety codziennej "Eleftheros Typos". Właśnie taki termin - do piątku - ministrowie finansów państw strefy euro dali Atenom, by wystąpiły o przedłużenie obecnego programu pomocowego. Jeśli tego nie zrobią, nie dostaną kolejnych pożyczek - pisze Reuters.

I przypomina, że poniedziałkowe negocjacje z Atenami zakończyły się niepowodzeniem, kiedy Grecja odrzuciła właśnie propozycję wystąpienia z wnioskiem o przedłużenie pomocy.

Ryzyko rośnie

Bank inwestycyjny Barclays poinformował o podniesieniu oceny ryzyka opuszczania przez Grecję strefy euro. Zdaniem analityków lewicowy rząd będzie musiał ostatecznie ogłosić referendum z pytaniem, czy przyjąć ofertę Europy, czy porzucić euro.

Według Chrisa Scicluna z Daiwa Capital Markets pod niepowodzeniu poniedziałkowych rozmów rośnie groźba, że do końca lutego nie uda się osiągnąć kompromisu. Wówczas kończy się aktualny plan pomocy dla Grecji. - Nie wszystko jednak jest stracone, nie widzimy jeszcze powodów do paniki - podkreślił.

Reuters zauważa, że na fiasko rozmów zareagowały akcje na amerykańskiej giełdzie oraz na rynkach azjatyckich. Wahania nastąpiły też na europejskiej walucie, a niemieckie obligacje rządowe spadły do rekordowo niskiej wartości. We wtorek inwestorzy szukali schronienia w najwyższej wycenianych aktywach.

Rosną też koszty pożyczania przez Grecję pieniędzy. 10-letnie obligacje greckie poszły w górę o 82 punkty, a 3-letni o dwa punkty. Główny indeks ATG notuje 4-procentowy spadek.

Pieniądze odpłyną?

Dyrektor generalny jednego z czterech największych greckich banków powiedział późnym wieczorem w poniedziałek, że spodziewa się odpływu depozytów. Reuters przypomina, że dziennie z Grecji odpływało ok. 500 mln euro. Skłoniło to w ubiegłym tygodniu EBC do zwiększenia finansowania w ramach programu pomocy dla banków.

"Jeśli greckie władze nie przyjmą europejskiej propozycji w tym tygodniu, program pomocy dla banków prawdopodobnie zostanie zamknięty" - podkreśla Barclays. Zdaniem banku to spowoduje konieczność wprowadzenia kontroli przepływów kapitału, aby zatrzymać pieniądze w Grecji. Banki będą musiały prawdopodobnie wprowadzić limit wypłat gotówki.

Grecki gazety obwiniają za fiasko rozmów eurogrupę i jej niemożliwe do spełnienia żądania.

"Honorowe rozwiązanie"

Minister finansów Grecji Janis Warufakis zbagatelizował we wtorek fiasko poniedziałkowych rozmów z ministrami finansów państw strefy euro w sprawie dalszego wsparcia dla jego kraju. Grecja ma czas do piątku, by wystąpić o przedłużenie programu pomocowego.

- W Europie wiemy, jak obradować, aby po początkowym braku porozumienia stworzyć bardzo dobre, honorowe rozwiązanie - powiedział grecki minister w Brukseli.

Na konferencji prasowej w poniedziałek Warufakis podkreślił, że program pomocowy zawiódł jeśli chodzi o stabilizowanie Grecji, a jego partia doszła do władzy, bo obiecała, że z nim skończy.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane