• rozwiń
    • WIG20 2377.47 +0.77%
    • WIG30 2699.46 +0.69%
    • WIG 60064.33 +0.55%
    • sWIG80 10942.34 +0.07%
    • mWIG40 4040.63 +0.21%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 10:28

Dostosuj

Premier Włoch: nie chcemy sporów z Unią Europejską na tle budżetu

Włochy. Kryzys polityczny odbija się na globalnych rynkach Odtwórz: Włochy. Kryzys polityczny odbija się na globalnych rynkach
Włochy. Kryzys polityczny odbija się na globalnych rynkach "Źródło: TVN24BiS /"

Włoski premier Giuseppe Conte zapewnił, że jego rząd nie chce sporów z Unią Europejską na tle budżetu Włoch na przyszły rok. Celem tego planu wydatków jest zniesienie zadłużenia i stały wzrost gospodarczy oraz szerszy rozwój socjalny - wyjaśnił dziennikowi "Corriere della Sera".

W opublikowanej w niedzielę rozmowie szef rządu odniósł się do planu wydatków przygotowanego przez jego gabinet, który zakłada deficyt na poziomie 2,4 proc. PKB i wprowadzenie tzw. dochodu obywatelskiego dla najuboższych. W UE i wśród inwestorów pojawiły się pierwsze głosy wyrażające zaniepokojenie wysokością planowanego deficytu.

"Dokonamy inwestycji w wysokości 15 mld euro w ciągu najbliższych trzech lat" - podkreślił premier Conte. Jak wskazał, jego gabinet przewiduje "plan inwestycji publicznych w wysokości 38 mld przez 15 lat".

"Największy projekt inwestycji"

Będzie mu towarzyszyć - wyjaśnił - uproszczenie biurokracji, reforma kodeksu kontraktów publicznych, cyfryzacja czy przyspieszenie procesów cywilnych.

Chcemy - powiedział Conte - "zrealizować największy projekt inwestycji, jaki kiedykolwiek powstał we Włoszech".

Następnie zapewnił: "Nie mamy żadnego zamiaru wchodzić w spory czy kontrowersje z instytucjami europejskimi. Wiemy, że dialog z Unią jest ważny i przygotowujemy się do niego z najwyższym spokojem".

"Ufam, że inwestorzy uznają za bardzo korzystne inwestowanie we Włoszech, także dlatego, że nasz kraj oferuje wartość dodatkową w postaci mocnej stabilności politycznej" - stwierdził szef rządu Ligi i antysystemowego Ruchu Pięciu Gwiazd. Podkreślił, że wraz z ministrem finansów Giovannim Trią wyjaśni europejskim rozmówcom i inwestorom szczegóły budżetu. Jego zdaniem jest za wcześnie, by ocenić, jak plan został on przyjęty.

Premier oświadczył też, że Tria nie wyszedł politycznie osłabiony z negocjacji nad budżetem. - Jest to nawiązanie do tego, że minister finansów nalegał na niższy poziom deficytu. Budżet jest "owocem pracy zbiorowej i w pełni popartej - dodał Conte.

Rozmowa z Putinem

Wyraził on opinię, że Ruch Pięciu Gwiazd ma powody do świętowania, bo w budżecie zapisane zostało wprowadzenie dochodu obywatelskiego dla najuboższych, który - jak przypomniał - był "prawdziwym manifestem politycznym" tego ugrupowania. - Uważam za uzasadniony entuzjazm z powodu reformy, która przywraca godność milionom Włochów przeżywającym trudności i stanowi fundamentalną miarę sprawiedliwości społecznej - ocenił premier.

Zapytany o to, czy w czasie swej październikowej wizyty w Rosji będzie rozmawiał z prezydentem Władimirem Putinem również o prawach człowieka, Giuseppe Conte odparł: - Z Rosją utrzymujemy od dawna intensywne relacje handlowe. Putin pozostaje strategicznie ważnym rozmówcą nie tylko dla nas, ale dla wszystkich, którym na sercu leży rozwiązanie podstawowych kryzysów geopolitycznych. Będziemy rozmawiać o wszystkim - dodał włoski premier.

Plan wydatków

W czwartek włoski rząd ogłosił, że planowany deficyt budżetowy na trzy najbliższe lata wyniesie 2,4 proc. PKB i będzie znacznie większy niż cel, jaki wyznaczały sobie poprzednie władze w Rzymie. W piątek zareagowała giełda w Mediolanie (spadek o 4,12 proc.), rynki globalne i notowania euro; inwestorzy zaczęli wyprzedawać włoskie obligacje, których rentowność poszybowała w górę.

Europejski komisarz do spraw ekonomicznych Pierre Moscovici skrytykował plany wydatków włoskiego rządu, a tamtejszy dług publiczny nazwał "ładunkiem wybuchowym".

Unia Europejska naciska na Rzym, by ograniczył wydatki i zapanował nad zadłużeniem, które wynosi 131 proc. PKB, obawia się bowiem - jak pisze Reuters - że kondycja gospodarcza Włoch doprowadzi do kolejnego kryzysu w strefie euro.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane