• rozwiń
    • WIG20 2148.53 -0.53%
    • WIG30 2431.70 -0.47%
    • WIG 56647.08 -0.44%
    • sWIG80 11477.60 +0.27%
    • mWIG40 3613.37 -0.44%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Atomówki i kolej strajkują. Rząd nie ustępuje

Foto: PAP/EPA/YOAN VALAT Foto: Francja. Strajkuje kolej i elektrownie atomowe

Do strajku przeciwko reformie prawa pracy przyłączyło się w czwartek 16 z19 francuskich elektrowni atomowych. Strajkuje także kolej - jeździ około połowy pociągów. W Paryżu na trasy nie wyjechała część autobusów, bo związkowcy zablokowali trzy zajezdnie.

Powodem strajku na kolei, którego daty zakończenia nie podano, jest przede wszystkim brak porozumienia związkowców z zarządem w sprawie czasu pracy kolejarzy. Ale centrala związkowa CGT, główna siła protestująca przeciwko forsowanej przez rząd kontrowersyjnej reformie prawa pracy, dopisała do postulatów także wycofanie się rządu z tych planów.

Stoją pociągi, nie ma prądu

Strajk na kolei rozpoczął się w środę. Powoduje duże zakłócenia w ruchu, bo bierze w nim udział ponad 60 proc. maszynistów.

Wyłączenia prądu w związku z rotacyjnym jednodniowym strajkiem w elektrowniach atomowych rozpoczęły się w środę wieczorem. Związkowcy sektora energetycznego chcą wstrzymać dostawy prądu do wybranych odbiorców państwowych i siedzib organizacji pracodawców popierających reformę. Eksperci są zdania, że chociaż ze względów bezpieczeństwa prawo nakazuje podtrzymanie minimalnego poziomu produkcji w elektrowniach, konieczny będzie import energii elektrycznej z zagranicy.

Bez komunikacji

Od czwartku rozpoczął się także strajk paryskiej komunikacji publicznej RATP, ale rano większość pociągów metra i tramwajów kursowało normalnie.

Tymczasem wciąż nie jest zażegnany kryzys z zaopatrzeniem w paliwo, który skłonił nawet władze do sięgnięcia po zapasy strategiczne. Strajkuje pięć z ośmiu francuskich rafinerii, gdzie produkcja jest wstrzymana całkowicie lub częściowo, a także terminale paliwowe w Hawrze, które zaopatrują w naftę lotniczą paryskie lotniska Roissy i Orly.

Fala protestów jest reakcją na forsowanie przez socjalistyczny rząd prezydenta Francois Hollande'a niepopularnej reformy prawa pracy. Otwiera ona drogę do przedłużenia tygodnia pracy z obecnych 35 do 48 godzin, a dnia pracy w różnych przypadkach do 12 godzin. Rząd uzasadnia potrzebę liberalizacji kodeksu pracy koniecznością przystosowania francuskich przedsiębiorstw do międzynarodowej konkurencji.

Projekt zmian w ustawodawstwie przewiduje też pewne ułatwienia dla pracodawców dotyczące zwolnień i związanych z nimi odpraw, a także osłabienie praw związkowych, by zaradzić rekordowemu bezrobociu sięgającemu 10 proc. Rząd odmawia wycofania się z reformy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane