• rozwiń
    • WIG20 2179.53 -0.69%
    • WIG30 2471.15 -0.76%
    • WIG 57618.54 -0.70%
    • sWIG80 11589.08 -0.33%
    • mWIG40 3715.08 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Biorą się za Arktykę. "To w naszym interesie"

Spór o skarby Arktyki. "Prawdopodobieństwo wystąpienia katastrofy wynosi 75 proc." Odtwórz: Spór o skarby Arktyki. "Prawdopodobieństwo wystąpienia katastrofy wynosi 75 proc."
Spór o skarby Arktyki. "Prawdopodobieństwo wystąpienia katastrofy wynosi 75 proc." "Źródło: TVN24 BiS"

Finlandia przejmuje w czwartek od Stanów Zjednoczonych przewodnictwo w Radzie Arktycznej i Arktycznej Radzie Gospodarczej. Finowie chcą przekonać pozostałe państwa, że modernizacja przestarzałej infrastruktury w obszarach arktycznych będzie korzystna dla środowiska i biznesu.

W środę i czwartek na Alasce odbywają się spotkania delegacji państw arktycznych. Tuż przed rozpoczęciem szczytu arktycznego w Fairbanks fiński rząd ogłosił w Helsinkach cele w związku ze swoją prezydencją w Radzie na lata 2017-2019.

Polityka wobec Arktyki

Za priorytety rząd Finlandii uznał ochronę środowiska, dyskusję o zmianach klimatycznych i współpracę z wykorzystaniem nowych technologii.



Wicepremier i minister spraw zagranicznych Finlandii Timo Soini oświadczył, że ocieplenie klimatu ma znaczący wpływ na warunki życia i środowisko w Arktyce. - Finlandia wspiera arktyczną współpracę, ponieważ stabilny i oferujący warunki do życia obszar arktyczny to także fiński interes" - wskazał.

Prezydent Finlandii Sauli Niinisto w oficjalnym liście rozpoczynającym fińską prezydencję zwrócił uwagę, że prezydenci dwóch największych członków Rady – Rosji i Stanów Zjednoczonych - dużo mówią ostatnio o tym, że zmiany klimatyczne nie miałyby być spowodowane przez działalność człowieka. - Można sądzić, że ten temat będzie co najmniej wyzwaniem na forum Rady - napisał Niinisto. Wskazał, że należy zmniejszyć zużycie węgla, ponieważ jego wykorzystanie przyspiesza topnienie arktycznego lodu, a duże szkody wywołane są przez działalność przestarzałych zakładów zlokalizowanych w sąsiedztwie obszarów arktycznych.

Według prezydenta zwalczanie szkodliwych źródeł emisji nie powinno jednak zakłócić gospodarczej eksploracji obszarów arktycznych. Wręcz przeciwnie - odnowienie infrastruktury będzie korzystne dla biznesu. Obecnie na skutek emisji zanieczyszczeń traci i środowisko i biznes – ocenił szef fińskiego państwa.

Zmiany klimatyczne dotykają wszystkich

Równolegle ze szczytem politycznym w Fairbanks odbywa się także spotkanie przedstawicieli Arktycznej Rady Gospodarczej (AEC - Arctic Economic Council), organizacji skupiającej przedstawicieli biznesu. Finlandia przejmie przewodnictwo na lata 2017-2019 po Stanach Zjednoczonych także w tej organizacji.

O tym, co Finlandia może zdziałać konkretnie w czasie swojej dwuletniej prezydencji mówił we wtorek na antenie radia Yle nowy przewodniczący AEC Tero Vauraste, który objął to stanowisko 9 maja. Yle przypomniało, że na świecie jest ponad 130 lodołamaczy z czego dwie trzecie zostało zbudowanych w Finlandii. - Średni wiek tych statków to 25-30 lat. Odnowienie tej floty ma duży potencjał w wymiarze międzynarodowym – powiedział Vauraste.

Dodał, że Finlandia w czasie swojej prezydencji chce zwrócić uwagę również na to, że problemy arktyczne zaczynają interesować ludzi także z dalszych regionów, szczególnie z krajów azjatyckich, ponieważ zmiany klimatyczne w Arktyce dotykają ich już bezpośrednio.

Wcielić w życie umowę klimatyczną

Z zatwierdzonych przez rząd priorytetów działania w Radzie na lata 2017-2019 wynika, że Finlandia chce zachęcić pozostałe kraje Rady, aby do badania zmian klimatycznych wykorzystać na większą skalę dane meteorologiczne oraz oceanograficzne. Fiński rząd zwraca również uwagę, że zaludnione obszary arktyczne bardzo różnią się od siebie pod względem kulturowym i językowym. Dlatego trzeba ułatwić mieszkańcom dostęp do nauki, zarówno tej na poziomie podstawowym, jak i na wyższym.

Finlandia zamierza też skłonić inne państwa członkowskie Rady, aby wcieliły w życie postanowienia paryskiej umowy klimatycznej z 2015 r. dotyczącej redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Paryski pakt został zaakceptowany przez blisko 200 państw, ale wciąż nie wiadomo, jak w praktyce będzie się do jego postanowień odnosić nowa administracja USA. Prezydent Donald Trump powinien ogłosić swoje stanowisko w tej sprawie pod koniec maja przed szczytem Grupy G7 - podaje Reuters.

David A. Balton z biura oceanów i międzynarodowego środowiska oraz spraw naukowych w Departamencie Stanu USA odniósł się do wątpliwości niektórych państw arktycznych, w tym Finlandii, że problem zmian klimatycznych przestał być priorytetem amerykańskiej administracji. Na specjalnej konferencji zorganizowanej w Fairbanks w poniedziałek przed formalnym spotkaniem ministrów krajów Rady Balton wyjaśnił, że kwestia zmian klimatycznych nieprzerwanie była przedmiotem rozważań w Radzie także w poprzednich latach. Zapewnił, że USA pozostaną zaangażowane w tę dyskusje na forum Rady.

Rada Arktyczna została powołana w 1996 roku na podstawie Deklaracji z Ottawy. Jej członkami - oprócz Finlandii, Rosji i Stanów Zjednoczonych - są również Szwecja, Norwegia, Dania, Islandia oraz Kanada. Poza krajami północnymi, stałymi członkami Rady, 12 państw ma status obserwatora; wśród nich jest Polska. Z kolei Arktyczna Rada Gospodarcza została utworzona w 2014 r. i skupia różne organizacje oraz przedsiębiorstwa mające ekonomiczne interesy w regionie arktycznym.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane