• rozwiń
    • WIG20 2064.12 -0.69%
    • WIG30 2365.71 -0.84%
    • WIG 55227.60 -0.73%
    • sWIG80 11570.82 -0.55%
    • mWIG40 3756.24 -0.97%

Ostatnia aktualizacja: 2019-08-16 17:15

Dostosuj

Te dwa kraje miały ożywić euroland. Propozycja odrzucona

Te dwa kraje miały ożywić euroland. Propozycja odrzucona
Foto: TVN BiŚ Foto: Euroland odrzucił propozycje KE ws. wydatków Niemiec i Holandii

Ministrowie finansów państw strefy euro odrzucili w poniedziałek propozycje KE, by państwa unijne, które mają takie możliwości, czyli w praktyce Niemcy i Holandia, zwiększyły swe wydatki budżetowe w celu wsparcia ożywienia gospodarczego w całym eurolandzie.

- Ministrowie finansów strefy euro nie poparli w czasie spotkania propozycji Komisji Europejskiej - oświadczył szef eurogrupy, jednocześnie szef resortu finansów Holandii Jeroen Dijsselbloem.

Gdzie pieniądze?

Jak zaznaczył, możliwości budżetowe są w tych krajach strefy euro, które w tej chwili niekoniecznie potrzebują stymulacji za pomocą wydatków z kasy państwa.

Tłumaczył, że przed dojściem do wspólnego zarządzania gospodarczego eurolandem potrzebna jest dalsza polityczna i ekonomiczna integracja strefy. "Uważamy, że sytuacja fiskalna wielu krajów zmienia się na korzyść, a to otwiera możliwości przyznawania pierwszeństwa inwestycjom" - podkreślił Dijsselbloem.

Ekspansja budżetowa

W połowie listopada Komisja przy okazji oceny projektów budżetów poszczególnych państw zaleciła ekspansję budżetową - czyli zwiększanie wydatków - w wysokości do 0,5 proc. PKB w 2017 r. dla całej strefy euro, wskazując jednocześnie, że te państwa, którym zalecane jest zaciskanie pasa, nie powinny z tego rezygnować.

W praktyce oznacza to, że na zwiększenie wydatków budżetowych mogłyby sobie pozwolić jedynie Niemcy i Holandia, a także kilka małych gospodarek eurolandu, jak Luksemburg czy Słowacja. KE chodziło o to, by niemieckie czy holenderskie wydatki przyczyniły się do zwiększenia inwestycji i wzrostu gospodarczego w innych krajach strefy euro, które choć chętnie same zaczęłyby wydawać więcej, to nie mogą, bo ograniczają je unijne zasady oszczędnościowe.

Bez

Francja, druga gospodarka eurolandu, objęta jest procedurą nadmiernego deficytu. Włochy, choć poza tą procedurą, i tak muszą redukować swój drugi co do wielkości w UE (po Grecji) dług publiczny.

Dijsselbloem podkreślił, że zaproponowana przez KE ekspansja fiskalna o 0,5 proc. nie została poparta przez ministrów finansów państw strefy euro.

Z takiego obrotu sprawy nie jest zadowolona Komisja Europejska. "Człowiek zawsze jest rozczarowany, jeśli jego rady nie są wysłuchiwane" - powiedział unijny komisarz ds. gospodarczych i walutowych Pierre Moscovici.

Napięcie pomiędzy Brukselą a Berlinem

Propozycja zwiększenia wydatków przez państwa, które na to stać, wywołała napięcia na linii Bruksela-Berlin. Minister finansów Niemiec Wolfgang Schaeuble, który jest orędownikiem oszczędnościowej polityki, mówił, że Niemcy zwiększyły inwestycje w ostatniej dekadzie bardziej niż średnio cała strefa euro. - Sądzę, że rekomendacje Komisji są adresowane do nieodpowiedniego kraju - wskazywał w listopadzie w Bundestagu Schaeuble.

Z kolei na zorganizowanym przez dziennik "Sueddeutsche Zeitung" forum gospodarczym w Berlinie Schaeuble zarzucił KE, że jej zalecenia w sprawie polityki finansowej są sprzeczne z obowiązującym prawem unijnym i zmniejszają nacisk na państwa, które jeszcze nie zrealizowały celów budżetowych i nie wprowadziły reform.

W wydanym w poniedziałek oświadczeniu ministrowie finansów państw strefy euro zgodzili się, że Niemcy, Holandia, Słowacja, Estonia i Luksemburg mogłyby skorzystać ze swojej pozytywnej sytuacji budżetowej w celu wzmocnienia popytu krajowego i potencjału wzrostu gospodarczego, ale ich decyzje zależeć będą od konkretnych okoliczności, w jakich znajduje się każde z tych państw.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (5)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
usmiech_prezesa
Dwa trupy mialy ozywic UE? Mozna do nich dodac jeszcze Ukraine:)
  • 0
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
JMatthew
Nie wiem o co chodzi z trupami, ale za to są to potężne gospodarki, ale ludzie z PiS nie wierzą w cyferki, więc choćby PKB Cię nie przekona.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Schift
Słowacja. Kraj rządzony przez, jak tu piszą niektórzy, "lewaków" a idzie do przodu w przeciwieństwie do nas.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
JMatthew
Nie każda lewica jest dobra, choćby PiS, który w gospodarce reprezentuję poglądy lewackie, a w innych sprawach prawicowe.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane