• rozwiń
    • WIG20 2184.35 -0.19%
    • WIG30 2509.19 -0.32%
    • WIG 56561.79 -0.18%
    • sWIG80 11621.76 -0.27%
    • mWIG40 3894.19 -0.62%

Ostatnia aktualizacja: 2019-05-17 17:15

Dostosuj

Węgrzy myślą o wprowadzeniu euro. Jeśli spełnią warunki

Węgrzy myślą o wprowadzeniu euro. Jeśli spełnią warunki
Foto: Shutterstock Foto: euro-pieniadze-shutterstock_99037838.jpg

Minister gospodarki narodowej Węgier Mihaly Varga nie wykluczył przystąpienia jego kraju do strefy euro do końca dekady przy spełnieniu szeregu warunków. Powiedział o tym w wywiadzie dla wtorkowego wydania dziennika „Magyar Hirlap”.

- Jeśli procesy gospodarcze będą trwałe i bardziej zbliżymy się do średniego stopnia rozwoju w UE, a nasza wydajność jeszcze się poprawi, to nie uważam przyłączenia się (do strefy euro) pod koniec dekady za pozbawione podstaw – oświadczył Varga.

Minister zaznaczył, że aby mogło do tego dojść, euro musi być stabilniejsze, a wspólna polityka fiskalna pewniejsza.

Polska i Czechy się nie spieszą

- Stale konsultujemy się w tej sprawie z naszymi kolegami z Czech i Polski. Podobnie jak my, oni także spełniają wszystkie kryteria z wyjątkiem wstąpienia do mechanizmu ERM II. Ale widzę, że oni także się nie śpieszą – oznajmił Varga.

Zaznaczył, że przystąpienie do strefy euro przy słabej wydajności oraz po niekorzystnym kursie przyniosłoby więcej szkody niż pożytku i byłoby niebezpieczne.

Dodał też, że unijna waluta ujawniła już swoje słabości, a polityka monetarna swoje ograniczenia.

- Euro to niedokończony budynek, w którym jest jednocześnie obietnica znakomitej współpracy, ale niestety także zawalenia się. Skoro już podałem taki przykład, to powiedziałbym, że z domu o nazwie forint warto się wyprowadzić, jeśli znajdziemy pewniejszy dach nad głową - ocenił.

Kryteria do spełnienia

Minister zwrócił uwagę, że gdyby Węgry stosowały euro podczas kryzysu 2008 r., to wiele osób spłacających kredyty dewizowe uniknęłoby pułapki kursowej. Z drugiej strony, jego kraj uniknął konieczności udzielania odpowiedzi na pytania takie, jak o to, skąd wziąć fundusze na finansowanie przypadającej na niego części pakietu wsparcia dla Grecji czy w jaki sposób wpłynąć na różnice wydajności między gospodarkami narodowymi.

- Mam wielką nadzieję, że będziemy mieć euro, ale na szczęście od nas zależy, kiedy to się stanie – zaznaczył. Przypomniał, że gdy Węgierska Partia Socjalistyczna przejęła rządy w 2002 r., wszyscy byli przekonani, że nastąpi to najpóźniej w 2007 r., ale po dwóch kadencjach rządów socjalistów Węgry nie spełniały już żadnego z kryteriów wejścia do strefy euro.

Obecnie, jak zaznaczył, Węgry spełniają wszystkie kryteria z wyjątkiem kursowego. Według raportów Europejskiego Banku Centralnego i Komisji Europejskiej Węgry spełniły warunek stabilności cenowej (w badanym okresie inflacja wyniosła 0,4 proc. wobec 0,7 proc. wartości referencyjnej), poziomu długoterminowej stopy procentowej (3,4 proc. wobec 4 proc. wartości referencyjnej), długu publicznego poniżej 60 proc. PKB i deficytu budżetowego poniżej 3 proc.

 

Węgry wzmacniają ogrodzenie na granicy z Serbią

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
zajadacz
Orbanowi odbiło, czy dostał jakieś "propozycje nie do odrzucenia"? Najpierw delegalizacja Ubera, a teraz wejście do strefy Euro, żeby Niemcy mogły całkowicie kontrolować Węgry? A może od początku miało tak być i on jest tak samo "antyunijny" jak PiS.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
mirage
Orban chce wejść do głównego nurtu UE. Cokolwiek by o nim nie mówić, to polityk, który ma pojęcie o świecie i gospodarce. W przeciwieństwie do prezesa naszego kraju.
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane