• rozwiń
    • WIG20 2365.36 -0.54%
    • WIG30 2717.60 -0.43%
    • WIG 60910.11 -0.42%
    • sWIG80 12106.14 -0.11%
    • mWIG40 4204.24 -0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-04-18 17:15

Dostosuj

Idzie zmiana prezydencji w UE. Estonia zapowiada kierunek na gaz

PGNiG: Gazprom powinien zapłacić karę Odtwórz: PGNiG: Gazprom powinien zapłacić karę
PGNiG: Gazprom powinien zapłacić karę "Źródło: tvn24"

Przejmujący 1 lipca przewodnictwo w Unii Europejskiej Estończycy chcą jeszcze w wakacje rozpocząć formalne prace w Radzie UE nad mandatem w sprawie Nord Stream 2. Źródła z tego kraju sugerują, że dyskusja mogłaby dotyczyć nie tylko nowego gazociągu, ale wszystkich połączeń do Unii.

Estońscy dyplomaci, z którymi rozmawiała Polska Agencja Prasowa, wskazują, że przy okazji opracowywania mandatu dotyczącego reżimu prawnego dla morskiego odcinka Nord Stream 2 należałby się zastanowić, czy nie powinno się traktować wszystkich dostawców do UE w ten sam sposób.

- Zaczniemy negocjować mandat już w lipcu. Pierwsza grupa robocza do spraw energii, która będzie o tym dyskutowała, odbędzie się 25 lipca. To będzie pierwsza runda wymiany poglądów pomiędzy państwami członkowskimi - powiedziało estońskie źródło w Brukseli.

Mandat w sprawie Nord Stream 2

Wprawdzie w poniedziałek unijni ministrowie odpowiedzialni za energię już zajmowali się kwestią mandatu, ale była to wstępna dyskusja, w której nie wypowiedziała się nawet połowa państw członkowskich.

Sprawa mandatu jest bowiem bardzo świeża. Komisja Europejska przedstawiła projekt, na którego podstawie chce wypracować porozumienie w sprawie stosowania podstawowych zasad prawa UE do morskiej części Nord Stream 2 w tym miesiącu.

Wiadomo było, że maltańska prezydencja nie osiągnie żadnych postępów, natomiast determinacja Estończyków wskazuje, że postawili sobie oni za cel, żeby - jeśli nie wypracować porozumienie - to przynajmniej znacznie się do niego zbliżyć.

Tallinn ma swój własny, autorski pomysł, jak zabrać się za ten trudny temat.

- Jeśli dyskutujemy o Nord Stream 2, to może się pojawić pytanie, dlaczego nie dyskutowaliśmy o Nord Stream 1 w ten sam sposób. Dlaczego mandat nie dotyczy Nord Stream 1. To jeden z potencjalnych problemów, którzy może się pojawić na spotkaniach grup roboczych - podkreślił rozmówca agencji.

Dostawcy gazu

Jednym z tematów, który chcą przedyskutować Estończycy, jest traktowanie wszystkich dostawców gazu do UE w ten sam sposób.

- Tematem do rozmowy jest to, jak traktujemy np. Norwegię jako dostawcę, a jak Rosję. Jak upewnić się, żeby nasze podejście było spójne - podkreśliło źródło.

Nie jest jasne, na ile unijne podejście przeszkadza Rosjanom w planach. Prezydent Władimir Putin przekonywał w ubiegłym tygodniu, że projekt "ma wszelkie szanse na sukces".

Rosyjskie media doniosły, że spółka Nord Stream 2 przeprowadziła wstępne konsultacje z bankami chińskimi dotyczące finansowania gazociągu na wypadek, gdyby europejscy partnerzy Gazpromu z powodu sankcji USA nie mogli dalej finansować projektu.

Koszt budowy Nord Stream 2 ocenia się na 9,5 mld euro.  Nord Stream 2 ma powstać na dnie Bałtyku, równolegle do uruchomionego w 2011 roku gazociągu Nord Stream. Ma to być dwunitkowa magistrala gazowa o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie z Rosji do Niemiec. Partnerami Gazpromu w tym projekcie jest pięć zachodnich firm energetycznych: austriacka OMV, niemieckie BASF-Wintershall i Uniper (wydzielona z E.On), francuska Engie i brytyjsko-holenderska Royal Dutch Shell. Gazociąg ma być gotowy pod koniec 2019 roku. Budowie Nord Stream 2 sprzeciwiają się Polska, kraje bałtyckie i Ukraina.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane