• rozwiń
    • WIG20 2235.52 -0.59%
    • WIG30 2531.97 -0.67%
    • WIG 58816.98 -0.55%
    • sWIG80 11572.11 -0.16%
    • mWIG40 3758.82 -0.57%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Pilnuj swoich danych. Wystarczy chwila, by ktoś zaciągnął pożyczkę w twoim imieniu

Pilnuj swoich danych. Wystarczy chwila, by ktoś zaciągnął pożyczkę w twoim imieniu
Foto: Shutterstock Foto: Polacy są bardziej zainteresowani tym, kto i dlaczego umieścił ich na liście dłużników niż tym, kto szukał informacji na ich temat – wskazują eksperci Krajowego Rejestru Długów

Polacy są bardziej zainteresowani tym, kto i dlaczego umieścił ich na liście dłużników niż tym, kto szukał informacji na ich temat – wskazują eksperci Krajowego Rejestru Długów. Podkreślają, że w światowym Dniu Konsumenta warto zwrócić większą uwagę na bezpieczeństwo swoich finansów.

W niedzielę obchodzony jest Światowy Dzień Konsumenta, który ma upamiętnić przemówienie wygłoszone w 1962 r. przez ówczesnego prezydenta USA Johna F. Kennedy’ego. Dotyczyło ono projektu ustawy o ochronie praw konsumentów, który zawierał cztery podstawowe prawa konsumentów do: informacji, wyboru, bezpieczeństwa i reprezentacji.

Trzeba uważać

Z danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej wynika, że w ubiegłym roku aż 67,2 proc. osób, które w ramach bezpłatnej usługi „FairPay” szukały informacji na swój temat w rejestrze, sprawdzało, czy widnieją na liście dłużników, a jeśli tak, to dlaczego. Jedynie 32,8 proc. osób było zainteresowanych tym, czy ktoś wcześniej o nie pytał.

- Z tego wynika, że nawyki związane z dbałością o ten element naszych finansów i zabezpieczania się przed nadużyciami ze strony oszustów wyłudzających pożyczki, nie są na liście naszych priorytetów – oceniają eksperci KRD.

Dodają, że do biura informacji gospodarczej sięga się zazwyczaj dopiero, gdy ktoś odmówi nam kredytu lub podpisania umowy abonamentowej na telefon czy telewizję w związku z widniejącym w rejestrze zadłużeniem, o którym nie mieliśmy do tej pory pojęcia. Czasami tacy „dłużnicy” żyją z kilkoma kredytami, których nie wzięli, a o tym, jakie mają zobowiązania, informuje ich dopiero telefon od windykatora.

- Zdarza się, że dopiero podczas rozmowy z nami konsumenci uświadamiają sobie, że ktoś pożyczył pieniądze w ich imieniu. Często okazuje się też, że oszust, który wszedł w posiadanie czyjegoś dowodu osobistego lub zawartych w nim danych osobowych, nie ogranicza się do zaciągnięcia jednego zobowiązania, tylko zadłuża taki dowód osobisty w różnych miejscach. W ten sposób właściciel skradzionego dokumentu w ciągu kilku dni może stać się dłużnikiem u kilku wierzycieli – wskazuje menedżer z firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso Bartłomiej Soroczyński.

Nawyk

Ze statystyk bankowych wynika, że w minionym roku udaremniono niemal 9 tys. prób wyłudzeń kredytów wartych łącznie ponad 400 mln zł. Eksperci KRD wskazują, że instytucje finansowe są jedną z branż, które najczęściej pobierają informacje na temat konsumentów. Mogą to jednak zrobić dopiero po uzyskaniu zgody potencjalnego klienta-konsumenta.

- Jeśli jakaś instytucja lub firma pytała o nas w Krajowym Rejestrze Długów, podczas gdy nie udzieliliśmy jej takiej zgody, może to sugerować, że nasze dane wpadły w niepowołane ręce i ktoś próbuje na nasze konto zaciągnąć zobowiązanie. Ze statystyk wynika, że liczba takich wyłudzeń niestety rośnie. Gdybyśmy byli bardziej świadomi istniejących zagrożeń, wielu takich sytuacji można by uniknąć – stwierdził prezes KRD BIG Adam Łącki.

- Wyrobienie nawyku kontrolowania własnej sytuacji finansowej powinno stać się czymś naturalnym dla każdego z nas. Zwłaszcza, że wgląd do rejestru zapytań na nasz temat w ramach usługi FairPay dla konsumentów jest zupełnie bezpłatny – dodał.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (12)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Myśliciel
Płacę podatki, nie małe.
Płacę na sąd, na policję, straż miejską i administrację państwową. I powinienem jeszcze uważać?
Może faktycznie lepiej wyjechać do kraju, gdzie mniej ściągają, a i uważać trzeba mniej, bo uważają ci, którym za to płacę.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
zwyły obywatel
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
objektywny
Dla mnie rzecz nie pojeta !, jak ktos moze w moim imieniu zaciagnac pozyczke. W moim banku wszyscy mnie znaja. Idac do innego, obcego banku zostane skrupulatnie "przeswietlony", zanim ktokolwiek z "obcego" banku podejmie decyzje. Takie cos chyba tylko w Polsce, nie do wiary !!!!!
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Sparrovsky
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
marek_domagalazlz2
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
michael3003
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Bezxywny
  • 7
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kreszko
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
rychelie77
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
marassralas
Akurat nagrywanie rozmów przez banki, operatorów internetów i wszelkie inne infolinie nie ma za zadania straszenia, a w razie "podpisania" jakiejś umowy "na słowo", jak to o dziwo się zdarza, było gdzieś zarejestrowane, jak i również w celu kontroli pracowników czy zachowują stoicki spokój wedle standardów firmy.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
sionn
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane